Czy warto ślepo podążać za nowinkami?

14 listopad 2017
Magdalena Magdziarz

Jako wizażystka nie raz i nie dwa, prosząc o inspiracje klientki na makijaż, spotkałam się z instagramowymi fotkami. Sama każdego dnia przeglądam obserwowane profile znanych i mniej znanych makeup artist, by zobaczyć "co w trawie piszczy". Tylko, że ja mam wiedzę, na temat tego jaki efekt dają filtry, obróbka i dobre pozowanie. Sam makijaż gra ogromną rolę, tylko to co widzimy na zdjęciu może wyglądać zupełnie inaczej w rzeczywistości. Postaram się zdradzić Wam, jak nie dać się nabrać, na #instaściemę i patrzeć obiektywnym okiem na #instamakeup.

Fot. Marta Sławińska

#instabotoks

Cera na zdjęciach zwykle jest idealna. Owszem, da się osiągnąć efekt pięknej cery dobrze dopasowaną pielęgnacją, ale znam kobiety i wiem, że wiele niestety idzie na skróty. Poza tym, trzeba też realnie postrzegać sformułowanie "pięknej cery". Nie jest to pozbawiona jakichkolwiek zmarszczek czy zagłębień skóra. Przecież rodzimy się z dołeczkami, oczodoły są głębiej osadzone niż reszta twarzy, przy pokazywaniu emocji widać pracę mięśni. Dlatego, jeśli ktoś ma idealnie gładkie czoło, zanik bruzd nosowo-wargowych, zero otwartych porów...to wiedz, że coś się dzieje.

#instalashes

Na większości instagramowych fotografii dziewczyny mają cudowny wachlarz rzęs. Komentujący zadają pytanie: cóż to za tusz? Zdradzę Wam: sztuczne rzęsy. Broń Boże nie ma w tym nic złego. Uwielbiam kleić rzęski moim Pannom Młodym, nadaje to charakteru całej oprawie oka a odpowiednio dobranym kształtem można nawet skorygować opadający kącik, czy głęboko osadzone oczy.

#instatricki

Wbrew pozorom social media są świetnym narzędziem edukacyjnym, także w sferze makijażu. Kto wcześniej słyszał o bakingu? Marta Sławińska wyjaśnia o czym mowa: Stosuje się go głównie w okolicach oczu ale również w okolicach żuchwy (dla rozjaśnienia obszaru pod wykonturowaną kością policzkową). Nakładamy tam puder - najlepiej sypki i transparentny (czyli nienadający koloru naszej skórze). Zostawiamy go w nałożonych przez nas miejscach na około 5/7minut, pozbywamy się go za pomocą (najlepiej) puchatego pędzla i gotowe! Makijaż będzie utrwalony, a skóra ujednolicona i gładka. Do tego tricku najlepiej sprawdzi się m.in. puder ryżowy.  A co powiecie na… konturowanie ciała? Co o tym myśli Marta? Konturowanie ciała samo w sobie nie jest jakoś specjalnie złe jeśli chodzi o sesje zdjęciowe, filmy itp. Ba! Moim zdaniem może się to nawet przydać osobie, która wiąże swoją przyszłość z makijażem/charakteryzacją ale nie uczęszcza do żadnej szkoły związanej z tym kierunkiem i w momencie kiedy zobaczy taki krótki filmik na Instagramie, może się z niego czegoś nauczyć. Osobiście nie miałam styczności z osobą która konturowałaby swoje ciało (brzuch / biust / obojczyki itd.) na co dzień, niemniej jednak jeśli ktoś to robi właśnie codziennie, to jest to oszukiwanie samego siebie jak dla mnie i rzecz jasna jest to strata czasu. Można to robić "dla fanu", na potrzeby zdjęć, żeby poćwiczyć samo malowanie, ale nie można oszukiwać się w nieskończoność.

Fot. Anna Podraza

#makeupideas

Wizażystki wiecznie dążą do ideału, tworząc nowe techniki a swoje pomysły kreują w wirtualnym świecie. Niektóre z nich są znane od dawien dawna, ale dopiero w dobie Instagrama doczekały się sławy. Przykładem może być makijaż typu cut crease. Polega na „odcięciu” powieki w strategicznym miejscu, co nadaje głębi oraz graficznego rysu.

#contouring

Konturowanie jest popularne od kilku lat. Umiejętnie wykonane pozwala poprawić niedoskonałości. Każda z nas chce mieć widoczne kości policzkowe, szczupłe czoło, subtelną żuchwę - to wszystko umożliwia owa technika. To taki trik, którego warto się nauczyć. Jeśli źle wykonamy cieniowanie, linie będą widoczne i narażą nas na drwiny, ale poprawnie roztarte spełnią swe zadanie.

Same widzicie, że nie można ślepo podążać za trendami. Nie dajmy się nabrać.  Pamiętajcie też, że to co widać na zdjęciach zupełnie inaczej wygląda w naturalnym świetle. Często należy zrobić mega intensywny makijaż, by dobrze prezentował się na fotkach. Jednak z instagramowej rzeczywistości można wyciągnąć także wiele dobrego. We wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Zatem obserwujcie, inspirujcie się i hasztagujcie. A jak Wy podchodzicie do Instagrama? Używacie? :)

 

 

Średnia

4.5

Oceń mój artykuł

Zobacz także

21 październik 2018

Komentarze