Podróż poślubna - najpopularniejsze kierunki

23 październik 2017
Magdalena Magdziarz

W amerykańskich filmach nowożeńcy tuż po sakramentalnym "tak" wyruszają w podróż poślubną, pełni wzruszenia, miłości, oczekując romantycznej przygody. W realnym świecie taka wyprawa czeka nas dopiero po przyjęciu, zazwyczaj kilka dni po zawarciu małżeństwa. I wcale nie jest to bułka z masłem.

Wpierw trzeba wybrać kierunek, ofertę, wydać nieco pieniędzy, spakować walizkę, zorganizować wycieczki, przybyć na lotnisko, odprawić bagaż... Przyznacie, że na miłosny podbój świata to nie wygląda. Jak więc "ugryźć temat"? Mam dla Was kilka praktycznych wskazówek.

Jeśli chodzi o wybór miejsca podróży poślubnej, to wszystko zależy od upodobań małżonków oraz ich zasobów pieniężnych. Tańsze kierunki to te, które znajdują się na terenie Europy. Droższe zaś są te w sekcji "na świecie".

Według rankingów najpopularniejsze kraje europejskie to Włochy, Hiszpania, Francja, Bułgaria a na innych kontynentach Karaiby, Malediwy, Nowy York, czy okolice Japonii oraz Chin.  Biura podróży, według własnego uznania polecają najlepsze miejsca na taką okazję. Anna Knetki, znawca tematu radzi: najlepiej jednak jest już wybierać oferty typu all inclusive. Taki tygodniowy (w Europie) pobyt w standardzie 3-4* może kosztować, w granicach 1,5 tys.-4 tys. (Wliczając podstawowe ubezpieczenia, dodatkowo proponowane są ubezpieczenia niezmienności ceny czy od zgubienia bagażu).

Wycieczki poza teren Europy, np. Japonia, Chiny, Indie, Afryka mogą kosztować od 4 tys. wzwyż za osobę. Tutaj warto pamiętać o wykupieniu ubezpieczenia NNW, jednak o wyższym standardzie, ze względu na wysokie koszty leczenia poza krajami Unii Europejskiej. Pamiętać również trzeba o dodatkowych szczepieniach (które najczęściej są podane przy ofercie biura podróży) oraz o wyrobieniu wizy i paszportu, gdyż poza terenem Unii Europejskiej taki dokument jest niezbędny (obowiązkiem pracownika biura podróży jest poinformowanie turystów o takim fakcie).

Agnieszka Daszkiewicz, prowadząca bloga mojpunktwidzenia.com radzi, by zorganizować wyjazd samodzielnie. Pozwoli to zaoszczędzić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Kolejną radą Agi jest zwrócenie uwagi na pory deszczowe w danym państwie. W sezonie letnim najlepiej sprawdzą sie kraje Europy np. Hiszpania, Grecja, Włochy. Zimą możecie pokusić się o egzotyczne kraje: Dominikanę, czy Tajlandię. Warto wybrać miejsce, gdzie nie tylko znajduje się ekskluzywny hotel, malownicze plaże, czy ogromny basen. Należy zwrócić też uwagę na atrakcje turystyczne warte zwiedzania, czy restauracje i kluby.  Dla wymagających biura podróży mają luksusowe oferty: wulkaniczna wyspa w Grecji, czyli Santoryn, miesiąc miodowy w miasteczku Capri, bądź Barbados i Santa Lucia.

Słońce, gorący piach pod stopami i namiętne noce...takie klimaty tylko na Malediwach, czy Karaibach. Romantyczne spacery, kolacja rodem z "Zakochanego Kundla"- koniecznie wybierzcie Włochy. Miłosne uniesienia, pocałunek 300 metrów nad ziemią- to bez wątpienia Paryż. Nieważne jak wybierzecie: rzutem lotką w mapę, kręcąc globusem, zdając się na wybór obsługi biura podróży, czy też będzie to w pełni świadoma decyzja. Ważne, że spędzicie te chwile razem, ciesząc się sobą, wspominając słowa przysięgi małżeńskiej i planując wspólną przyszłość.

Dajcie znać, gdzie Wy wybieracie się na miesiąc miodowy :) 

Niedługo podpowiem Wam jak zorganizować wypad za 1000 a nawet za 500 złotych! Stay tuned! :)

Średnia

4.3

Oceń mój artykuł

Zobacz także

23 wrzesień 2019
09 listopad 2018

Komentarze