Poznaj swoje prawa!

01 grudzień 2017
Magdalena Magdziarz

Wielu nowożeńców nie jest świadomych swoich praw. Nie raz słyszałam od znajomych, że są niezadowoleni ze zdjęć ślubnych albo że film nie zawiera istotnych dla nich scen. Innych wystawił DJ, nie zjawiając się na uroczystości za to wysyłając swojego zmiennika. Niejedna kobieta doznała rozczarowania na widok lichego bukietu zamiast przedstawionej na zdjęciu kompozycji. Na forach mnóstwo jest wzmianek o jedzeniu niezgodnym z ustalanym menu, czy brakiem obiecanych dekoracji. Co z tym zrobić? Udawać, że wszystko było idealne? Absolutnie NIE!

Kochani, warto jest znać swoje prawa. Większość osób nie wie, jak reklamować usługi. A część najzwyczajniej w świecie nie lubi takich sytuacji, boi się wyrazić swą opinię lub wszystko im jedno. No cóż. Ślub jest dniem wyjątkowym, skoro płacimy za wszelkie usługi z nim związane, oczekujmy należytej pracy od osób je wykonujących.

Niezgodność towaru z umową

To dotyczy nie tylko towarów zakupionych w sklepie, ale i usług. Spisując z wykonawcą umowę zwróćmy dokładną uwagę na wszelkie zawarte w niej punkty, obostrzenia a potem respektujmy, wymagajmy. Jeśli zatem nie podoba Ci się efekt sesji zdjęciowej- śmiało mów o tym fotografowi. Jeśli zbagatelizuje sprawę można swoje uwagi przesłać na piśmie a po braku reakcji zgłosić się do Rzecznika Praw Konsumenta, który bezpłatnie oferuje pomoc w każdym Urzędzie Miasta.

Odpowiedzialność deliktowa

Każdy bowiem, kto swoim zawinionym zachowaniem wyrządzi innej osobie szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia (art. 415 k.c.) O tym dokładnie mówi kodeks w zakresie odpowiedzialności deliktowej. Oznacza to ni mniej ni więcej, że usługodawcę prócz ustaleń zawartych w umowie obowiązują też przepisy panujące w społeczeństwie. Ten punkt najlepiej odnosi się do zabiegów wykonywanych u kosmetyczki. Jeśli usługa zamiast poprawić kondycję skóry, czy upiększyć- oszpeci, mamy prawo domagać się zniwelowania skutków lub rekompensaty finansowej. Czasem nawet można uzyskać środki wynikające z odszkodowania.

Forma umowy

Nie raz argumentem na to, czemu nie domagacie się swych praw jest brak umowy. Bzdura! Umowa to nie tylko dokument spisany na kartce papieru. W świetle prawa obowiązują także ustalenia ustne. Idąc do fryzjera nie spisujemy umowy na strzyżenie a jednak wymagamy respektowania naszych wymagań- słusznie. Słowa ustalające warunki wzajemnej współpracy to także forma umowy. Także postać elektroniczna np. e-mail ma wartość prawną.

Płatność

Nigdy nie rozumiem, czemu narzeczeni zgadzają się na wpłatę całej kwoty przed dniem wesela. A co jak zespół się nie zjawi lub fotograf postawi statyw i włączy samowyzwalacz? Pamiętajcie: najpierw zaliczka a reszta po wykonaniu dzieła/zlecenia.

Zdrowy rozsądek

Warto być świadomym swoich praw, wymagać ich poszanowania. Zachowajmy jednak w tym wszystkim umiar. Jeśli nie podoba nam się makijaż, weźmy 3 oddechy, jeszcze raz zerknijmy w lusterko. Nadal się nie podoba? Nie płaćmy, najpierw porozmawiajmy z wizażystką- przecież to nie tatuaż, można poprawić. Uważamy, że film jest do bani. Też czułabym się rozczarowana, ale zamiast od razu szykanować kamerzystę na facebooku pogadajmy. Może taka była jego artystyczna wizja a z nakręconych ujęć jest w stanie stworzyć efekt zgodny z oczekiwaniami.

Jeśli macie wątpliwości- zostawcie pytania w komentarzu. Pamiętajcie, nie ma sytuacji bez wyjścia.

Średnia

4.7

Oceń mój artykuł

Zobacz także

25 listopad 2019
23 grudzień 2019

Komentarze

Witam, Odebraliśmy 3 dni temu zdjęcia z naszego ślubu plus plener. Otrzymaliśmy również album z wesela. W albumie zdjęcia wyglądają dobrze, natomiast fotki które otrzymaliśmy na pendrive wyglądają kiepsko. Fotograf mocno wyciągnął kolory na zdjęcia na większości jest widoczne duże tzw " ziarno " na zdjęciach, nie zrobiony retusz twarzy lub mankamentów. Oczywiście otrzymaliśmy paragon na usługi. Zapłaciliśmy resztę kwoty na miejscu. Bo ktoś sprawdza 1000 fotek z pendrive u fotografa. Skoro album był dobry. Dzwoniliśmy następnego dnia do fotografa z reklamacją. Jego odpowiedź jest że nie bedzie poprawiała wszystkich zdjęć może zrobić kilka prócz retusz na 10 zdjęciach. Chcemy reklamować sprzedaną usługę. Prośba o radę w tej kwestii.
~Łukasz 22 grudzień 2019 18:40 odpowiedz
Wynajety na wesele zespol calkowicie nie spelnil oczekiwan. Bylem na innym weselu granym przez nich i wygladalo to zupelnie inaczej. W trakcie wesela calkowicie nie sluchali Naszych i gosci wskazowek. Po calym weselu zaplacilismy ustalona wczesniej kwote i zwrocilismy uwage na to co bylo zle. Zespol twierdzi, ze to wina gosci jak sie bawili, a sobie nie maja nic do zarzucenia, co jest kompletna bzdura po pierwsze, a po drugie zamawiajac zespol to chocbym przyszedl sam,czy w kilka osob to maja mi zapewnic muzyke i zabawe. Na weselu nie bylo kamery, a jedynie fotograf co rowniez uznaje za powod calkowitego rozpasania, pijanstwa, bezczelnosci i kompletnego braku zaangazowania i profesjonalizmu zespolu. Co moge zrobic w takiej sytuacji?
~Aaa 14 maj 2019 03:58 odpowiedz
Czy reklamacja na usługi weselne składana po 2 miesiącach może być rozpatrywana?
~Dorota 15 październik 2018 17:17 odpowiedz
Oczywiście, ale to już zależy od woli wykonawcy. Od momentu odbioru dzieła lub realizacji mamy 2 miesiące na zgłoszenie reklamacji- tak mówi prawo. Liczę, że uda się rozwiązać problem. Może podasz więcej szczegółów sytuacji? Pozdrawiam :)
~Magdalena Magdziarz 16 październik 2018 21:20
Witam, mamy taką dość przykrą sytuację z naszym kamerzystą. Nasz ślub odbył się 26 maja 2018 roku - podpisaliśmy umowę z kamerzystą wszystko ładnie, pięknie do momentu aż nie otrzymaliśmy filmu :(. Kamerzystów było 2 sala była taka, że można było nagrywać z każdej strony niestety większość nagrania było z jednego miejsca, kolory tragiczne raz jaskrawe raz ciemne :(. Pod tańczących ludzi podłożone piosenki które nie grała nasza orkiestra najczęściej były to jakieś oryginalne wykonania :( muzyka nawet nie zgrywała sie z tym co tańczyli ludzie :(. był np moment gdzie w piosence Rudy sie żeni był nagrany jakis max 30 sek. fragment i puszczany w kółko :( zabawy ucinane w połowie. Podziękowanie dla rodziców tez urwane w połowie.... kilkakrotnie pisaliśmy mailowo o co prosimy aby zmienili w filmie- cos tam zmienili ale nie wiele. juz nie mając siły na ciągłe przepychanki i tłumaczenie co nam sie nie podoba chcieliśmy odebrać film ale negocjować cene ( film nie nadaje sie do pokazania innym ludzią ) Ale niestety nie możemy sie dogadać. Czy coś takiego możemy zgłosić do Rzecznika ??? chcieliśmy sie dogadać ale skoro nasze prośby nie trafiają do kamerzysty przynajmniej w taki sposób chlelibyśmy zrekompensować swoje rozczarowanie.
~Magdalena Cabaj 13 sierpień 2018 14:04 odpowiedz
Tak naprawdę do momentu całkowitego zatwierdzenia przez Was materiału nie powinniście zgadzać się na ostateczny "odbiór". Ważne są też zapisy w umowie, czy wpłaciliście już całość etc. Oczywiście warto sprawę zgłosić do Rzecznika lub poinformować o takim zamiarze usługodawcę, co może wspomóc negocjacje. Powodzenia :)
~Magdalena Magdziarz 16 październik 2018 21:51
Ile mamy czasu na złożenie reklamacji? Mamy już za sobą ślub i wesele (ponad 4 miesiące) i niestety mieliśmy problem z obrączkami - zrealizowano je niezgodnie z zamówieniem - było już za mało czasu przed ślubem, żeby to naprawić a zaproponowano nam ewentualną wymianę po ślubie - na co się nie zdecydowaliśmy bo uznaliśmy, że nowe nie będą poświęcone i to już nie to samo... Jak zachować się w takiej sytuacji? Czy mamy możliwość reklamacji i oczekiwania rekompensaty po takim czasie? Co jeśli jedynym rozwiązaniem jaki widzi jubiler jest wymiana obrączki na nowe a my się na to nie godzimy? Jak zaradzić na taką sytuację? W końcu zostaliśmy poszkodowani i wiązało się to z naszym stresem i godzeniem się na coś co nie było naszym zamówieniem...
~jertubylowy 01 grudzień 2017 22:14 odpowiedz
Czyli po upływie 2 miesięcy od daty wesela reklamacji usług nie można składać bo jest to już bez sensu?
~Kasia 14 październik 2018 23:07
Reklamować można jak najbardziej, jednak teoretycznie są 2 miesiące na zgłoszenie wady od momentu jej zauważenia. Najlepiej napisać do sprzedawcy, jakie są Wasze oczekiwania powołując się na straty niematerialne. Prawnikiem nie jestem, ale można spróbować powołać się na odpowiedzialność deliktową. W każdym Urzędzie Miasta dostępny jest Rzecznik Praw Konsumenta, który może interweniować, jeśli mamy problem z rozwiązaniem takiej sytuacji. Powodzenia :)
~Magdalena Magdziarz 02 grudzień 2017 17:19