Silesia Wedding Day

30 październik 2017
Dominika Zięba

Alternatywne targi ślubne to trend, który już od kilku lat szturmem zdobywa serca (i portfele) par planujących ślub i wesele. Co w nich takiego wyjątkowego i magicznego? Czy zapewnienia organizatorów o najwyższej jakości usług i unikatowym charakterze produktów znajdują odbicie w ofertach wystawców biorących udział w tego typu wydarzeniach? Musiałam się o tym przekonać osobiście :)

Co wyróżnia alternatywne targi ślubne?

Miejsce – nieprzypadkowe, charakterystyczne, nieszablonowe. Organizatorzy alternatywnych targów ślubnych przykładają dużą wagę do miejsca – ważne, aby wszystkie elementy stanowiły spójną całość i ściśle korespondowały z klimatem tego typu eventów. Zazwyczaj są to rewitalizowane fabryki, parki przemysłowe czy zakłady produkcyjne – industrialne perełki, które odzyskały swój dawny blask.

Wystawcy – alternatywne targi ślubne to zdecydowanie nie jest miejsce dla każdego. Po pierwsze: najwyższa jakość, dbałość o szczegóły i wyjątkową oprawę stoiska. Po drugie: bardzo konkretny, świadomy i wymagający klient, do którego trzeba dostosować swoją ofertę. Po trzecie: innowacyjne i oryginalne pomysły, które przyciągną uwagę.

Odwiedzający - to propozycja dla osób, które szukają inspiracji, ale mają już jasno i konkretnie sprecyzowany kierunek ślubnych przygotowań. Jaki? Ślub w stylu rustykalnym, boho, industrialnym, eko, folk, slow… Nie znajdziecie tam zbyt wielu uniwersalnych propozycji, które wpisują się w klimat bardzo tradycyjnego ślubu i wesela.

Silesia Wedding Day

W pewien paskudny, jesienny weekend wywiało mnie (dosłownie, gdyż wyjątkowe atrakcje zapewniał towarzyszący mi orkan Grzegorz) do Katowic, gdzie miałam przyjemność uczestniczyć w tegorocznej czwartej edycji alternatywnych targów ślubnych Silesia Wedding Day. 64 stoiska wyselekcjonowanych wystawców z branży ślubnej, degustacja przepysznych dań od firm cateringowych oraz słodkości od domowych cukierni (…) – to informacja od organizatorów, która okazała się jak najbardziej prawdziwa, bo rzeczywiście było co oglądać i próbować. Wejściówka 5zł, a więc bardzo przyzwoicie, katalog reklamowy na wejściu, co znacznie ułatwiło logistyczne kwestie związane z poruszaniem się między licznymi wystawcami i tłumem odwiedzających. Na wielki plus zasługuje również miejsce, które idealnie wpisuje się w alternatywny klimat wydarzenia – dawna Fabryka Porcelany, będąca częścią odnowionego poindustrialnego kompleksu.

Niesamowicie ciepły klimat tworzą dziesiątki lampek nad głowami odwiedzających i podświetlane napisy, które oczywiście możecie wynająć na swoje wesele (ceny wahają się w granicach 200-500zł, w zależności od wielkości i kształtu). To w ostatnim czasie bardzo modny element dekoracyjny.

  

Najliczniejsza grupa wystawców – fotografia i film. Wierzcie mi – jest w czym wybierać. Zdjęcia są zachwycające – niesamowite reportaże ślubne, zapierające dech w piersiach plenery i emocje widoczne w każdym ujęciu. Naturalne i niewymuszone uczucia, zaprezentowane w minimalistyczny sposób – na to stawia większość wystawców. I to jak widać najlepiej się sprzedaje.

Co szczególnie zwróciło moją uwagę? Papeteria. Bardzo wysoka jakość wykonania, ciekawe wzory (moje serce skradły urocze liski), a także poczucie estetyki na niesamowitym poziomie. Przy tych stoiskach spędziłam najwięcej czasu, nie mogąc oderwać wzroku od małych arcydzieł.

Propozycje słodkich stołów i stoiska firm cateringowych cieszyły się oczywiście ogromnym zainteresowaniem. Budka z lodami naturalnymi, pyszna kawka, lemoniada – to wszystko możecie mieć na swoim weselu. A na dodatek bezglutenowe babeczki, wegańskie przekąski i wypieki z mąki ryżowej bez dodatku cukru. Osobiście wyberam pakiet pierwszy :)

Co mnie zaskoczyło? Dwie rzeczy. Profesjonalny dobór wina czyli weselny sommelier oraz firma organizująca śluby humanistyczne. Chyba jestem do tego zbyt mało nowoczesna i postępowa :)

Alternatywne targi ślubne zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Pewnie dlatego, że ten klimat jest mi zdecydowanie bliższy niż tradycyjne wesele na wypasie. Jedyny minus – ceny. Branża ślubna do najtańszych nie należy, ale alternatywna branża ślubna to momentami prawdziwy kosmos! Zachęcam Was do odwiedzania takich eventów – nie musicie od razu wydawać fortuny, a to doskonała okazja, aby zdrowo się zainspirować.

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

05 listopad 2018
24 lipiec 2019

Komentarze