Mówienie i słuchanie w związku

09 październik 2017
Anna Żaczek

Człowiek jest tak ukształtowany, że pragnie się porozumiewać. Porozumiewanie odbywa się na różnych poziomach. Można tu wymienić zwykłą wymianę zdań, dyskusję, dialog. Na wyższym poziomie porozumiewania znajduje się dialog w związku czy dialog małżeński toczący się między osobami, które łączy bardzo bliska więź.



Czasami padają takie stwierdzenia: ‒ Nie umiemy ze sobą rozmawiać. ‒ Ona mnie nie rozumie. ‒ Nic do niego nie dociera. ‒ Gdy próbuję  rozmawiać, zawsze dochodzi do kłótni. On mnie bagatelizuje.

Zdaniem terapeutów dziesięć procent wszystkich trudności w małżeństwie sprowadza się do braku dialogu, a drugie dziesięć procent, to pośredni skutek braku porozumienia.

Z kolejnych statystyk wynika, że im dłuższy czas trwania związku, tym trudniej partnerom porozumieć się ze sobą. Wówczas dochodzi do poważnych rozdźwięków. Czasami unika się rozmowy, a drobne problemy nakładające się na siebie i urastające do barier potrafią podzielić parę murem niechęci, zwątpienia, rozgoryczenia i niezrozumienia.

W komunikacji ważna jest  zarówno umiejętność wyrażania swoich myśli, jak i umiejętność słuchania!

Aby powstał dialog pomiędzy partnerami, wymagane są niezbędne czynniki:

  • dobra wola zarówno kobiety, jak i mężczyzny, którzy chcą dojść do porozumienia,
  • chęć otwarcia się przed partnerem - dzielenie się z nim  naszymi uczuciami, emocjami, obawami, sukcesami i porażkami - ukrywanie swojego wnętrza sprawia, że  relacje są powierzchowne, co osłabia związek,
  • poszanowanie sfery osobistej partnera - zdarza się, że ludzie mają tendencję do mówienia różnych rzeczy w nieodpowiednim momencie; kiedy partner jest zmęczony pracą lub nie ma nastroju, zaczynanie dyskusji o sprawach decyzyjnych może doprowadzić tylko do kłótni albo lekceważącego potraktowania tematu.

Każdy ma potrzebę mówienia (szczególnie kobiety), nie każdy zaś potrzebę słuchania! Umiejętność słuchania to nie tylko czynność sama w sobie, która ma na celu zrozumienie partnera, ale również postawa wyzwalająca w drugim człowieku swobodę wyrażania myśli. Cierpliwe słuchanie pokazuje partnerowi, że poruszany przez niego temat jest dla drugiej strony ważny. Taka postawa sprzyja zaufaniu, większej otwartości i tym samym lepszemu dojściu do porozumienia. Czasami partner musi nabrać odwagi, aby przekazać ważny dla niego komunikat, a uważnie słuchający partner daje mu w ten sposób czas na precyzyjne sformułowanie wypowiedzi.

Zdaniem psychologów istnieje pewna rozbieżność w przekazywaniu komunikatów przez kobietę oraz mężczyznę. Kobiety często nie mówią wprost, ukrywają swoje emocje, nie zawsze potrafią skonkretyzować swoje potrzeby, mają problem z podejmowaniem decyzji.

Przeciwnie postępują mężczyźni, mówiąc wprost, bez zbędnej – ich zdaniem – empatii, przekazują rzeczowo informacje, szukają szybkich rozwiązań. Powyższe spostrzeżenia dowodzą różnic  niesprzyjających porozumieniu.  

Co nie sprzyja uważnemu słuchaniu?

Kobiety w rozmowie najczęściej oczekują potwierdzenia ich spostrzeżeń, akceptacji, zwrócenia uwagi na ich emocje. Mężczyźni skupiają się na faktach, liczbach, rzeczach, nie podzielają emocji kobiet. Uznają ich język przekazu za nierzeczowy i niekonkretny, chaotyczny. Nie czytają „między wierszami” i naciskają  w rozmowie z kobietą, aby „przechodziły do rzeczy”. Kobiety czują się dotknięte taką oceną i odbiorem ich dążeń do nawiązania relacji.  Prowadzi to do niejasności, a w rezultacie do sprzeczek.   

Zdarza się również, że partnerzy przekazują w rozmowach  sprzeczne komunikaty - mówią jedno, gestami zaś oraz postawą ciała przekazują przeciwstawny sygnał. Druga strona to szybko wyczuwa i posądza partnera o nieszczerość i złe intencje.

Pomyślnemu zakończeniu dyskusji z pewnością nie służy podnoszenie głosu, aby przekonać rozmówcę do swoich racji. Często, gdy brak nam argumentów, reagujemy wybuchem gniewu i atakujemy partnera, w obronie naszego stanowiska.

Zdecydowanie przeszkadza postawa, zarówno spotykana u kobiet, jak i u mężczyzn, wyrażająca się stwierdzeniem: – A nie mówiłam/łem. Jest to szczególnie irytujące, kiedy „wszechwiedzący” partner, nie słuchając wyjaśnień, przerywa wypowiedź współrozmówcy i udziela rad.

Również zbytnie analizowanie wypowiedzi partnera, doszukiwanie się podtekstów, podejrzliwość wynikająca z braku zaufania, zgadywanie co on myśli „naprawdę” pogłębia bariery w komunikacji między partnerami.

Nie każda rozmowa i dyskusja rozwiąże problemy, nie zawsze trzeba wszystko przegadać. Czasami warto również pomilczeć, ale to już temat na kolejny post...

Ilustracja: Paulina Koniuk-Fonżychowska

Średnia

4.1

Oceń mój artykuł

Zobacz także

13 październik 2019
31 grudzień 2018

Komentarze