Iść samemu, czy poszukać partnera... np. w sieci?

21 lipiec 2018
Anna Żaczek

Okres ślubno-weselny rozkręca się a wraz z nim dylematy: „iść samotnie na wesele, czy nie iść w ogóle?”. Co zrobić, kiedy na zaproszeniu mamy formułkę „zapraszamy z osobą towarzyszącą”, a tej osoby… brak?

W ostatnim czasie pojawił się swoisty trend na szukanie partnera na imprezę w sieci. Dosyć liczne ogłoszenia zarówno poszukujących, jak i oferujących wskazują na rozwój zjawiska.

Pierwsza myśl — nie iść!

Najbardziej brak pary na weselne zabawy przeżywają te osoby, które nie mają stałego partnera lub partnerki. Powody są różne: brak czasu ze względu na liczne zajęcia (studia, praca), niektórzy nie spotkali jeszcze swojego ideału, inni wybierają samotność jako styl życia (single z wyboru). Wiele złego robią negatywne doświadczenia życiowe – nieśmiałość, introwersja, brak urody, niska samoocena również nie pomagają, a wręcz pogłębiają izolowanie się od środowiska. Pierwsza reakcja tych osób na zaproszenie brzmi: „nie pójdę”.

Z czym „samotnicy” muszą zmierzyć się na weselu?

Najczęściej obawiają się spojrzeń z wypisanym w oczach komunikatem: „Ten to nie umie sobie znaleźć dziewczyny” albo „Ta to musi być dopiero zołza! Ładna, ale pewnie nikt z nią nie może wytrzymać”. W gorszej sytuacji są osoby, które przez „życzliwe” ciocie i wujków dociskane są pytaniami: „Sam jesteś, czy masz dziewczynę?”. W innej wersji: „Jeszcze nie masz dziewczyny, ile Ty masz lat?”, „Już dawno chyba skończyłaś studia i nie spotykasz się z nikim na stałe?”. Takie teksty powoli odchodzą do lamusa, chociaż nadal istnieje presja – „jeśli nie założyłeś jeszcze rodziny, jesteś przegrany”, „spiesz się, zegar biologiczny tyka”.

Bardziej niekomfortowe sytuacje zdarzają się, kiedy weselni „samotnicy” nie mają z kim zatańczyć i są skazani na siedzenie przy stole. Niezbyt miłe uczucie osamotnienia w tłumie dopada szczególnie dziewczyny, kiedy tańczą w grupie, a zmiana muzyki powoduje, że każdy łapie swoją parę. Samotniczce pozostaje wówczas szybciutko umknąć z parkietu albo zatańczyć z mocno podpitym wujkiem lub nastolatkiem z gimnazjum.

Panowie o wiele łatwiej niż panie radzą sobie w takich sytuacjach. Zdaniem niektórych, stała partnerka to dodatkowy kłopot i fochy z powodu zazdrości o swojego partnera. Panowie, idąc na wesele bez dziewczyny, mają całkowitą swobodę towarzyską. Swoją samotność przekuwają na pozytyw i dają sobie szansę na szukanie nowych zanjomości. Nie przejmują się zbytnio komentarzami rodziny lub kolegów. Oczywiście są i tacy, którzy przeżywają pewne rozterki.

Partner z sieci!

Nie jest łatwo podjąć decyzję, czy wybrać kolegę lub koleżankę z pracy, poszukać wśród znajomych, a może ”wypożyczyć” osobę z sieci? Z reguły znajomi lub znajome mają swoich partnerów i wypożyczenie nie wchodzi w grę...

Dużo łatwiej skorzystać z oferty internetowej, choć bardziej kosztownej. Nie czarujmy się, tam nie ma nic za darmo! Osoby, które składają ofertę, oczekują jakichś korzyści — najczęściej finansowych. Koszty „usługi” sięgają od 200 do około 2 tys. zł, to zależy od serwisu, gdzie jest wystawione ogłoszenie oraz osoby, która wycenia swoją usługę.

Osoba decydująca się na wyszukanie partnera w sieci, ponosi również koszty prezentu, więc jest to dodatkowy wydatek, z którym musi się liczyć. Ponadto nie ma pewności, czy towarzysz zapewni stuprocentową zabawę, przypomina to randkę w ciemno – pewne ryzyko istnieje. Z reguły odbywa się spotkanie wstępne, podczas którego można ocenić trafność wyboru, ale z pewnością z taką znajomością nie należy wiązać nadziei na stworzenie bliskich relacji.

Z wypowiedzi jednego z panów świadczącego usługi towarzyszenia na imprezach dowiedziałam się, że wchodził kilka razy w związki z nowo poznanymi osobami podczas jego weselnych wypraw, jednakże na razie żadne z nich nie przetrwały, aczkolwiek może kiedyś pojawi się i miłość...

Czy Waszym zdaniem warto kupić sobie towarzystwo za pieniądze dla stworzenia pozorów „bycia z kimś” i uniknięcia opinii osoby niezaradnej? A może chodzicie na wesela sami i świetnie się przy tym bawicie? :)

Średnia

2.8

Oceń mój artykuł

Zobacz także

26 październik 2017
12 styczeń 2019

Komentarze

Witam!Szukam partnera w trybie pilnym na wesele 19.10.2019 we Wrocławiu mam 33 lata niska ładna brunetka jeśli ktoś jest chętny do zabawy w miilymy towarzystwie zapraszam do kontaktu lkf@onet.eu Pozdrawiam
~Kamcia 15 październik 2019 05:53 odpowiedz
Jestem bardzo sympatyczna wesola dziewczyna bardzo kocham wesela lubie to szczescie dzielic sie z innymi dlatego oferuje siebie jako partnerne na wesela.jezeli potrzeba ci partnerki napisz do mnie . Jestem z danii Ale przyjade do polski chetnie . Jestem bardzo ladna i umie tanczyc i oczywiscie umie sie zachowac do kazdego towarzystwa pozdrawiam kama@jubii.dk
~Kamcia 09 wrzesień 2019 23:58 odpowiedz
nieśmiałość, introwersja, brak urody, niska samoocena LOL odchaczylem wszystkie :D
~TK 28 czerwiec 2019 16:31 odpowiedz
Hej Jestem z podkarpacia ,,szukam dziewczyny na wesele we wrzesniu,,,moze by ktoras ze mna poszla?jestem wysoki i przecietnej urody ,,,,szukam wesolej i normalnej dziewczyny w moim wieku ,,mam 33lata,,,
~samotny facet 25 czerwiec 2019 11:14 odpowiedz
Chetnie pojde z toba tylko jestem z danii Ale chetnie przyjade .chcez cos wiedziec o mnie wiecej napisz do mnie kama@jubii.dk
~Kamcia 09 wrzesień 2019 23:37
Biere!
~Ana 11 lipiec 2019 00:41
Mi osobiście zdarza się poszukiwać partner na wesele w sieci i tego nie żałuje. Kilkukrotnie świetnie się bawiłam i poznałam nowe osoby. Chodzę także jako osoba do towarzystwa odpłatnie. Koszt to do 500zł na dojazd, fryzjera, kosmetyczkę (wedle uznania). Ogłaszam się głównie na stronie http://partnernawesele.pl/ bo w zasadzie jest to jedyna strona, która ma spory ruch i dostaję sporo zgłoszeń. Przed pójściem na wesele z obcą osobą zachęcam do spotkania się na kawę z kandydatem - wtedy ocenimy czy będziemy się dobrze bawić. Pozdrawiam
~Ania 11 czerwiec 2019 21:28 odpowiedz