III Śląskie Targi Ślubne - relacja

27 listopad 2017
Dominika Zięba

 III Śląskie Targi Ślubne to kolejny przystanek podczas mojego tegorocznego targowego maratonu. Czemu lubię targi ślubne? Odpowiedź na to pytanie może wydać się dość zaskakująca.

Na co dzień nie mam zbyt wiele czasu, aby myśleć o ślubie – swoim oczywiście, bo o innych myślę naprawdę sporo. Praca w salonie, śledzenie ślubnych forów internetowych, szukanie ciekawych informacji, które później staram się przekazywać w moich tekstach… Daleko mi do wzorowej Panny Młodej, która niczym najlepszy strateg i skrupulatny planista konsekwentnie realizuje wizję wymarzonego ślubu, którą stworzyła w swojej głowie na długie lata przed poznaniem potencjalnego przyszłego męża. Targi ślubne pozwalają mi za każdym razem na nowo "wkręcić się" w ten klimat i poczuć, że za kilka miesięcy to ja zagram pierwszoplanową rolę w tym szalonym przedstawieniu. Dają mi też solidnego kopa i motywację do działania, kiedy dowiaduję się, że na 1,5 roku przed planowaną uroczystością wielu usługodawców nie ma już wolnych terminów w swoich napiętych kalendarzach.

Śląskie Targi Ślubne to świetnie zorganizowane wydarzenie, które z roku na rok przyciąga coraz więcej zainteresowanych. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach to duży, nowoczesny kompleks znajdujący się tuż obok Spodka – trudno go przegapić. III Śląskie Targi Ślubne to ponad 150 wystawców z branży – naprawdę znajdziecie tutaj prawie wszystko, co pomoże Wam zaplanować wymarzony ślub i wesele. Fajnie zorganizowana przestrzeń, profesjonalna scena i przede wszystkim osobny kącik dla zespołów, w którym odbywały się występy na żywo. Dzięki temu można było zebrać myśli podczas odwiedzania stoisk :)

Przyznam szczerze – wcześniej idea targów ślubnych nie do końca do mnie przemawiała, jednak teraz widzę, że odwiedzanie tego typu eventów ma swoje ogromne plusy. Nie oznacza to, że nagle stałam się wielką fanką tłumu i ścisku, który jest nieodłącznym elementem każdych targów, jednak przekonałam się na własnej skórze, ile mogę na tym zyskać.

Po pierwsze – bezpośredni kontakt z usługodawcą. Od razu wiesz, z kim współpracujesz. Nawet najlepsza strona internetowa nie zastąpi pierwszego wrażenia.
Po drugie – rabaty! Oczywiście wiedziałam, że są, ale nie spodziewałam się, że mogą być tak duże - nawet do 600zł!
Po trzecie – wiele cennych informacji, które na pewno pomogą w negocjacjach i podpisywaniu umów.

Przejdźmy do konkretów. Co zwróciło moją największą uwagę? Tym razem bezkonkurencyjne okazały się stoiska firm cukierniczych. Trudno było oderwać wzrok od imponujących tortów i słodkich stołów przygotowanych z największą starannością. Pierwszy słodki strzał na dobry początek to Ciastkarnia Marysieńka – urocze babeczki i imponujące piętrowe torty. Nowoczesne propozycje od Cukierni Hania to zdecydowanie propozycja dla miłośników stylu glamour. Makaronikowe szaleństwo to targowy znak rozpoznawczy Pracowni Cukierniczej Stefanka. Na szczególną uwagę zasługują torty z Cukierni Mateusz Skórok – moje serce w całości skradły naked cake i dekoracje z sukulentów, które doskonale współgrają ze stylem minimalistycznym.

Przy stoiskach z papeterią ślubną zawsze zatrzymuję się na dłuższą chwilę. Kaktusowe motywy od Inkacel, folkowe wzory od Fabryki Zaproszeń, misterne koronki na zaproszeniach i winietkach od Bonartika – duża różnorodność, wysoka jakość wykonania i kreatywność, czyli właśnie to, czego szuka każda Młoda Para.

 Ogromne zainteresowanie obrączkami to chyba stały punku programu każdych targów ślubnych. Firmy jubilerskie służą profesjonalną pomocą i oferują spore rabaty, dlatego też te stoiska są szczególnie oblegane przez odwiedzających. Jeśli macie ochotę na cos oryginalnego to polecam Diuczko Jewellery – artystyczną pracownię jubilerską, w której indywidualne podejście do klienta, kreatywne rozwiązania i minimalizm zachwycą najbardziej wymagających klientów.

Miałam okazję zapoznać się z bogatą ofertą wystawców z branży fotograficznej i video, jednak tutaj w wielu przypadkach nie do końca odpowiadała ona moim oczekiwaniom. Na uwagę zdecydowanie zasługuje Studio Moje za świetne rabaty i rozsądny stosunek jakości do ceny, Inne Studio za oryginalne ujęcia oraz FotoFilmKowalik za ciekawy pakiet fotografii ślubnej i filmu.

Zazwyczaj nie poświęcam zbyt wiele czasu na oglądanie ślubnych samochodów, jednak tym razem nie mogłam przejść obojętnie obok Ślubnego MINI, które totalnie mnie urzekło. Trochę żałuję, że mój przyszły świadek jest za duży na takie maleńkie autko – na pewno by się do niego nie zmieścił... :)

Gorąco zapraszam Was na kolejne targi, które odbędą się 14 stycznia równolegle w Krakowie i we Wrocławiu. Nie zniechęcajcie się dzikimi tłumami odwiedzających – pamiętajcie, że duże zainteresowanie to najlepszy dowód na to, że warto się tam wybrać. Mam nadzieję, że do zobaczenia! :)

Średnia

4.4

Oceń mój artykuł

Zobacz także

21 luty 2018
17 styczeń 2019

Komentarze