Jak miłość zmienia fizjologię człowieka?

04 wrzesień 2018
Anna Żaczek

Miłość to chemia czy bardziej biologia? Metafora, czy coś, co można zmierzyć, zbadać, opisać? Co dzieje się w naszym mózgu, kiedy miłość przejmuje nad nami władzę?

Niektórzy uważają, że miłość jest uczuciem, z którym każdy się rodzi, natomiast  inni, że aby poznać głębiej miłość, trzeba poznać jej wzorce. Zdaniem naukowców, przeżywanie miłości nieodłącznie związane jest z mózgiem człowieka.

W powszechnej opinii miłość jest uczuciem o wielkiej mocy sprawczej, powodującej wywieranie wpływu na drugą osobę.

Co dzieje się w mózgu osoby zakochanej?

To w nim zachodzi wiele procesów biochemicznych, które wpływają na zachowanie osoby zakochanej. Czasami jest to zachowanie irracjonalne, nieprzystające do codziennego sposobu bycia. Gdy jesteśmy zakochani, jesteśmy w stanie wiele zrobić dla tej wybranej przez nasz mózg osoby. Helen Fisher (amerykańska antropolog) prowadziła przez wiele lat prace badawcze nad biologią osobowości. Jej kilka publikacji dotyczy również badań mózgu. Z analizy zebranego przez nią materiału wynika, że wszelkie poczynania człowieka związane są z działaniem czterech  substancji wydzielanych w różnych obszarach ciała, w tym głównie w mózgu.  Należą do nich: dopamina, serotonina, testosteron oraz estrogen.

Dopomina, inaczej hormon szczęścia, sprawia, że nasze myśli krążąc wokół obiektu zakochania, wywołują uśmiech, bujanie w chmurach, niemożność skupienia się na pracy i codziennym życiu, a także pobudza do zrobienia czegoś niezwykłego dla ukochanej osoby.

Serotonina wpływa na impulsywne zachowania pary, przekłada się to również na zachowania związane z seksem. Czasami mózg traci kontrolę nad emocjami, czego efektem jest gwałtowne działanie bez myślenia o konsekwencjach. Potwierdzają to specjalistyczne badania zwane „mapowaniem” mózgu, które zarejestrowały bezczynność obszarów odpowiadających za myślenie podczas euforycznych stanów zakochania się.

Zdarza się, że widząc osobę, nagle trafia nas metaforyczna „strzała amora” i nie umiemy, a nawet nie staramy się wytłumaczyć dlaczego. Dopiero w późniejszym etapie zakochania (niektórzy mówią, że stan może trwać od 3 do 8 lat), mózg, który zakończy etap zauroczenia, jest zdolny do analizy osobowości osoby, w której się zakochał.

Duński biochemik, Helmut Nyborg swoje teorie oparł na zbadaniu poziomu estrogenu i testosteronu. Po analizie materiału wyselekcjonował pięć typów kobiet i pięć typów mężczyzn, zakładając przy tym, że dobra para kochanków powinna mieć podobny poziom obu hormonów.  

Jakiego partnera wybrałaś/wybrałeś?

H. Fisher po przeprowadzeniu, ankiety w 40 krajach na portalach randkowych, wysunęła teorię o naturalnym doborze partnerów. Scharakteryzowała cztery grupy ludzi o dominujących systemach hormonalnych. Osoby z  przewagą dopaminy są ludźmi bardzo żywiołowymi, kreatywnymi i ciekawymi świata, poszukują sobie zatem partnera podobnego do siebie. Ich przeciwieństwem są ludzie z podwyższonym poziomem serotoniny. Wśród nich zauważamy ludzi o ustabilizowanych poglądach, opierających się na autorytetach i zasadach religijnych. One przyciągają osoby o podobnych do siebie cechach. H. Fisher podkreśla, że we wskazanych dwóch przypadkach podobieństwa decydują o przyciąganiu się  tych osób.

Inaczej jest w sytuacji przewagi testosteronu lub estrogenu. Wówczas kryterium łączenia to przeciwieństwo. Ludzie z wysokim poziomem testosteronu wykazują się analitycznym umysłem, często wykonują zawód informatyka, sprawdzają się w naukach ścisłych, inżynierii. Poszukują na partnera osoby z wysokim poziomem estrogenu, czyli osoby komunikatywnej, wyrażającej swoje emocje spontanicznie, opiekuńczej i kierującej się  przede wszystkim intuicją.


Które hormony pomagają utrwalić związek?

Naukowcy  w swoich badaniach poszli dalej wyodrębniając hormony, które uznano za „odpowiedzialne”  za uczucie bliskości i przywiązania. Należą do nich: wazopresyna (u mężczyzn) oraz oksytocyna (u kobiet), które  wydzielane są w dalszej fazie zakochania się i wpływają na utrzymania stałych więzi. Jednakże naukowcy, co do ich działania nie są całkowicie zgodni. U kobiet oksytocyna jest produkowana między innymi podczas karmienia piersią lub w trakcie seksualnego spełnienia. 

Jakie wnioski wypływają zatem dla par, które podjęły decyzję o zawarciu  związku małżeńskiego? Z pewnością mózg jest już na etapie, który pozwoli przeanalizować co ich łączy a co dzieli oraz podpowie,  jak zadbać o wzajemną miłość, jak ją podsycać, aby przetrwała do końca.

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

09 grudzień 2017
12 październik 2017

Komentarze