Czyli o tajnikach makijażu dla cery dojrzałej

20 listopad 2017
Magdalena Magdziarz

W dniu ślubu oczy wszystkich gości są zwrócone przede wszystkim na Parę Młodą, ale przez cały czas przygotowań oraz ceremonii  w pobliżu są rodzice. Ubrani są odświętnie, w ich oczach widać łzy wzruszenia. Warto zatem zaproponować także kochanym mamom chwilę wytchnienia na wizażowym krześle. Wiele kobiet nie maluje się na co dzień i dlatego rezygnują z usług profesjonalnego makijażysty. To błąd!

Typów kobiet jest mnóstwo, jednak z mojego wizażowego doświadczenia wiem, że większość Polek w wieku dojrzałym rezygnuje z makijażu, często nawet z ciekawej fryzury, czy szalonych kreacji. Szkoda. Drogie Mamy: Wasze dzieci są dorosłe a przed Wami czas swobody, nie ma już obowiązków, nie trzeba codziennie prać, gotować, sprzątać... Ot taka dygresja. Przechodząc do meritum, chodzi mi o to, że w wielu krajach na emeryturze zaczyna się życie. Wtedy to kobiety mają czas na kosmetyczkę, fryzjera, długie zakupy. Ich dorosłe córki stają się psiapsiółami oraz kompanami. Najczęstsza prośba, jaką słyszę od dojrzałych Pań to: "niech Pani zrobi tak delikatnie", "najlepiej tylko szminka i tusz". Kochane, ale po co się tak ograniczać? Na szczęście w poczuciu misji nawracam wiele z Was. Wraz z córkami lub synami namawiamy na ciut więcej. Nie trzeba od razu malować ust na czerwono, czy oka na czarno, choć... do odważnych świat należy.

Kochana Pani Asia, kiedy malowałam ją na ślub córki chciała mi zapłacić- UWAGA- za niemalowanie! Dokładnie. Ubaw miałam po pachy. Po rozmowie okazało się, że Pani jest posiadaczką wrażliwej cery i nie maluje się na co dzień. Przekonałam ją argumentem, że użyję tylko hipoalergicznych produktów oraz kobiecych, subtelnych barw. Nie tylko Klientka na koniec powiedziała "wow". Wystarczyło tylko przekonać się do brzoskwiniowej pomadki, łososiowego cienia do powiek i wyrównanego kolorytu skóry. Na tym przykładzie dopowiem, jak powinien wyglądać makijaż kobiety dojarzałej. Przede wszystkim rozświetlona cera, dopracowane brwi, połyskujące usta, wymodelowane oko i zaznaczone policzki. Z wiekiem zapominamy o kanonach urody. Czasy metalicznych, niebieskich cieni, brązowej pomadki i mocnego różu minęły bezpowrotnie. Całkowita rezygnacja z makijażu też nie jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie przy tendencji do czerwienienia się, czy znakach czasu odbijających piętno m.in. na powiekach.

Jeśli nie malujecie się na co dzień to luksusowa usługa będzie dobrą inwestycją. Da to komfort psychiczny, nienaganny wygląd i pewność, że nic nie spłynie od potu, łez, czy deszczu. Kupowanie kosmetyków mija się z celem. Wśród drogeryjnych półek można się z łatwością zagubić. Nie ma sensu marnować pieniędzy na kosmetyki, których nigdy nie zużyjesz. Ponad to makijaż to nie tylko usługa. To swoista terapia. Po tych chwilach spędzonych na dopracowywaniu wizerunku zarówno wizażysta, jak i Klientka wychodzą pełni pozytywnej energii, szczęśliwi i zrelaksowani. Zapisujcie się zatem Drogie Panie wraz ze swoimi córkami, czy synowymi. Jeśli jednak wolicie wykonać makijaż same, warto rozważyć indywidualną lekcję, by nauczyć się prawidłowego, szytego na miarę wizażu. 

Jeśli Wasze mamy nie czytają naszego bloga, sadzajcie je szybciutko przed komputer. A może od razu zafundujcie im chwilę relaksu na wizażowym krześle? Dajcie znać, koniecznie, jak poszło! :)

Średnia

4.9

Oceń mój artykuł

Zobacz także

29 grudzień 2018

Komentarze