Małżeństwo z rozsądku

23 październik 2017
Dagmara Sobczak

Dziś kilka słów o małżeństwie z rozsądku. Pamiętam, jak byłam nastolatką, moja mama, między jednym kęsem kanapki a drugim, podczas kolacji zapytała mnie: a Ty chcesz wyjść za mąż z miłości czy z rozsądku? Obraziłam się na nią, bo jakże mogłaby o to pytać. Oczywiście, że z miłości! To była dla mnie jedyna słuszna i możliwa droga. Jednak niektórzy, w dalszym ciągu, decydują się na małżeństwo tylko i wyłącznie z rozsądku...

Małżeństwo z rozsądku ze względu na dziecko

Małżeństwo z rozsądku to małżeństwo, którego podstawą nie jest miłość. Już sama definicja powinna nam dać sygnał, że coś jest nie tak, bo przecież koniec końców ślubujesz przed ołtarzem „miłość…”.

Powodów, dla których ludzie decydują się na małżeństwo z rozsądku, może być kilka. Może to być m.in. małżeństwo zaaranżowane ze względu na dziecko. Jeżeli dwóm osobom przydarzyła się „wpadka”, a nie byli ze sobą w związku – często dziecko łączy ich na całe życie. Małżeństwo nie jest wtedy świadomym, przemyślanym wyborem, a wyjściem, które wydaje się jedynym słusznym ze względu na dziecko.

Często to też rodzina napiera na młode osoby, aby wzięły ślub i wychowywały dziecko, jak klasyczna katolicka rodzina. Nikt nie pyta, czy między dwojgiem osób pojawiła się miłość. To nie ma znaczenia, kiedy wszyscy martwią się o dobro dziecka.

Prawda jest jednak taka, że dziecko wychowane w rodzinie, w której nie ma miłości i rodzice cały czas się ze sobą kłócą, nie może być szczęśliwe. Więc, według mnie, małżeństwo z rozsądku ze względu na dziecko nie spełnia tutaj swojej funkcji.

Małżeństwo z rozsądku dla pieniędzy

O małżeństwie z rozsądku mówi się także wtedy, gdy chcemy poślubić kogoś, bo jest bogaty. Być może kochamy kogoś innego, ale ta osoba nie jest w stanie nam zapewnić „godnej”, według naszej skali, przyszłości, a być może nie ma nikogo innego na horyzoncie i mimo braku głębszego uczucia, decydujemy się na małżeństwo, bo wiemy, że z daną osobą będzie żyło się nam dobrze i wygodnie.

Na małżeństwo dla pieniędzy decydują się osoby, które były przyzwyczajone do luksusu dużo wcześniej i nie wyobrażają sobie innego życia, ale także takie, u których nigdy się nie przelewało. Osoby biedniejsze, które mają okazję poślubić kogoś majętnego, często mają poczucie, że złapały Pana Boga za nogi i dzięki niemu będzie im się żyło dużo spokojniej niż wcześniej.



Niestety po czasie przekonujemy się, że to nie pieniądze dają szczęścia w związku i czegoś zaczyna nam brakować. Uczucia do drugiej osoby. Czujemy się puści w związku i coraz bardziej nieszczęśliwi... więc czy małżeństwo z rozsądku, na dłuższą metę, maw ogóle sens?

Ciekawa jestem, jakie Wy macie zdanie o małżeństwie z rozsądku? Zdecydowalibyście się na nie, gdyby zmusiła Was do tego sytuacja?

Średnia

2.5

Oceń mój artykuł

Zobacz także

15 kwiecień 2019

Komentarze

Mam 44 lata, miałem dużo związków, mnóstwo dziewczyn, w żadnej się jednak nie zakochałem, coś mi zawsze w nich nie pasowało, większość związków zerwałem ja :(( teraz dobiegam tego wieku i coraz bardziej martwię się, że zostanę sam. A zawsze chciałem mieć rodzinę, dzieci, żonę. Co mam zrobić??, coraz częściej zastanawiam się nad małżeństwem z rozsądku ,jakoś się zmusić albo zaliczyć "wpadkę". Strasznie ubolewam nad moimi byłymi, to często były dobre dziewczyny, które skrzywdziłem :(( Wiem, że miłość istnieje, ale chyba mnie jakoś skutecznie omija w życiu. Co zrobić???
~migaw 24 luty 2019 14:15 odpowiedz