Nowy hit - sesja narzeczeńska

24 maj 2018
Agata Kostka

Narzeczeni coraz chętniej decydują się na sesję narzeczeńską. Postanawiają uwiecznić ten etap swojego związku, kiedy są jeszcze tylko we dwoje, trochę oczarowani młodzieńczą miłością, która po ślubie ma przerodzić się w dojrzałe uczucie. Zalet sesji narzeczeńskiej jest od groma i więcej!

Porozmawiałam o tym z fotografem – Dagmarą Drzał z Dafis Studio. Mam nadzieję, że te kluczowe zagadnienia przybliżą Młodym Parom cel i możliwości tego coraz popularniejszego formatu.

Jak wygląda taka sesja? Czy klimat jest odgórnie narzucony, czy raczej jest to kwestia gustu?

Miejsce i styl sesji zależą oczywiście od gustów. Po prostu. Jedni decydują się na stylizowane zdjęcia z użyciem mnóstwa dodatkowych elementów lub przebrań, a drudzy wolą romantyczne ujęcia przy zachodzie słońca, nad wodą, na plaży, czy kochają leśne akcenty. Są też osoby, które starają się odtworzyć swoje pierwsze spotkanie lub randkę, wtedy fotografie wykonuje się w "ich miejscu", a takie miejsca były  już różne - park, restauracja, kawiarnia. Jeśli para decyduje się na sesję, bo zależy jej na niepowtarzalnej pamiątce, ale kompletnie nie ma na nią pomysłu, fotograf zawsze chętnie pomoże i podpowie kilka koncepcji, a najlepsza zabawa wychodzi przy użyciu wielu gadżetów, w które fotograf powinien być zaopatrzony.


Co daje narzeczonym taka sesja?

Sesja narzeczeńska wykonywana jest przed sesją ślubną, więc pozwala oswoić się z obiektywem, nauczyć się korzystnego pozowania, co usprawni pracę i polepszy efekt końcowy, nieco ważniejszych zdjęć ślubnych. Przełamanie pierwszych lodów i zapoznanie się z fotografem to bardzo istotna sprawa. Budowanie relacji pomiędzy parą a fotografem stanowi klucz do sukcesu. Wszystkie emocje będą widoczne na zdjęciach, więc im ta relacja będzie głębsza i luźniejsza, tym lepiej. Podczas sesji narzeczeńskiej fotograf orientuje się w oczekiwaniach klientów, dzięki czemu ma szanse na dokładniejsze omówienie stylu i klimatu późniejszej sesji ślubnej.

Jedna sesja, wiele zastosowań. Pamiątka czy coś więcej?

Wiadomo, że udokumentowanie takich sielankowych chwil, to wspaniała pamiątka i ozdoba jednej z sypialnianych półek, ale sesja narzeczeńska w przeciwieństwie do ślubnej nie jest jedynie pamiątką. Wykonanie jej przed weselem pozwala wykorzystać ją jako cudowny prezent dla rodziców podczas podziękowań lub posłużyć się zdjęciami do wykonania zaproszeń, które staną się spersonalizowane i z pewnością wyjątkowe. Niektóre pary decydują się również na krótki filmik wyświetlony w czasie wesela, który składa się ze slajdów z sesji. Jest to wspaniała atrakcja, ponieważ większość gości nie miała okazji zobaczyć sesji i może też nie zobaczyć ślubnej. Takie zdjęcia budzą naprawdę wiele emocji.


Czy sesja narzeczeńska wpływa pozytywnie na samopoczucie pary?

Jak już wspomniałam, taka sesja wprowadza ogromny luz i ułatwia dalszą współpracę. Dzięki niej narzeczeni pozbywają się stresu i strachu przed obiektywem, co pozwala im poczuć się pewniej. Oprócz tego zdjęcia z takiej sesji zawsze wywołują ogromne emocje. Kiedy pary otrzymują zdjęcia i chwalą się nimi całej rodzinie, tryskają olbrzymią energią, tak jakby oglądali już zdjęcia ślubne! Wyczekiwanie efektów sesji narzeczeńskiej buduje napięcie w oczekiwaniu na ślub, przysłowiowo dolewa oliwy do ognia. Powoduje, że ekscytacja ślubem wzrasta i zwiększa się gama doznań. Jest to fajny element dodający lekkiej pikanterii, co pozwala narzeczonym podejść do pracy z aparatem z przymrużeniem oka i humorem, a to bardzo ważne.

Czy cena takiej sesji różni się od ceny sesji ślubnej, czy są one takie same?

Sesja narzeczeńska różni się od sesji ślubnej, więc i cena jest inna, adekwatna do wykonywanej pracy. Sesje narzeczeńskie trwają krócej niż ślubne, nie poświęca się im tyle czasu, bo nie są organizowane w takim przepychu i  z pompą, więc i pracy przy nich jest odrobinę mniej, a to przekłada się na czas. Ze względu na te czynniki cena sesji narzeczeńskiej to około połowy ceny sesji ślubnej. Zakładając, że przeciętna sesja ślubna wynosi ok. 600 złotych, narzeczeńska będzie kosztować 300 zł. Warto też zorientować się, czy fotograf u którego wykonujemy sesję ślubną "nie dorzuca" w gratisie sesji narzeczeńskiej, tak jak to robi Dafis Studio (ta promocja obowiązuje na Targach Ślubnych). Rozwiązanie idealne, pozwalające nam wynieść korzyści z sesji przy jednoczesnej oszczędności.

Sesje narzeczeńskie to bardzo przydatny test samego siebie przed obiektywem, bo jednak każdemu zależy na udanych zdjęciach ślubnych – w końcu zostają z nami na całe życie. Cieszę się, że narzeczeni coraz częściej decydują się takie fotografie, które pozwolą im jeszcze lepiej przeżyć ten wyjątkowy czas przygotowań do ślubu. Nie bójmy się fotografów oraz obiektywów, stawajmy przed nimi jak najczęściej. W końcu trening czyni mistrza! :)

Za cenne rady i poświęcony czas na rozmowę dziękuję Dagmarze Drzał.

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

18 sierpień 2018

Komentarze