Oryginalny pomysł na wieczór panieński - Panna Młoda w roli Sherlocka Holmesa

07 styczeń 2020
Agnieszka Okularczyk

Kolejny raz przychodzę do Was z pomysłem na wieczór panieński. Tym razem będzie nieco tajemniczo i zagadkowo, ponieważ temat przewodni to Sherlock Holmes.

Taką tematykę realizowałam, organizując wieczór dla mojej bratowej. Jako, że uwielbia łamigłówki i wszelkie kryminały, niewiele musiałyśmy główkować nad tematyką. Dostałam również wytyczne, co do tego czego by nie chciała - klasyczny wieczór panieński z klubem odpadał, ponieważ to zupełnie nie jej klimaty.

Zaczęłyśmy więc przygotowania... Wszystkie koperty i łamigłówki były podpalone na brzegu i zwinięte w rulon, aby pasowały stylistycznie :)

Co było dalej?

Gra terenowa

Spotkałyśmy się również w Katowicach, tym razem już wszystkie w jednym miejscu. Mój brat, podwożąc moją bratową, wręczył jej pierwszą kopertę z wprowadzeniem do całej zabawy. W liście była opisana cała historia o tym, że doktor Watsona jest w niebezpieczeństwie i trzeba go uratować, a teraz Sherlock Holmes (moja bratowa) musi go odnaleźć wraz ze swoimi pomocnikami.

Na miejscu wręczyłyśmy jej drewnianą skrzynkę z niezbędnymi atrybutami: czapeczkę Sherlocka, którą musiała nosić podczas wieczoru, lupę, długopis na podczerwień, notatnik i kolejną wskazówkę.

W pierwszej zagadce musiała podświetlić długopisem na podczerwień tekst, aby odkryć podkreślone litery i ułożyć z nich hasło. Oczywiście nigdy nie mówiłyśmy jej co ma zrobić, ponieważ sama miała na to wpaść, korzystając z rekwizytów.

Gdy odgadła odpowiedź, podążyłyśmy w wyznaczone miejsce...

Escape room

Specjalnie wybrałyśmy Escape room, ponieważ idealnie wpasował się w tematykę łamigłówek. Znalazłyśmy również pokój, który nawiązywał do przenosin w czasie - ktoś chciał stworzyć wehikuł czasu i popełniwszy błędy podczas uruchamiania go utknął między światami i nie może się wydostać.

Tak więc nawiązałyśmy do tego, że był to właśnie doktor Watson i fakt ten wyjaśniał, dlaczego nie ma go z nami. Dzięki wehikułowi czasu dowiedział się o pewnym zabójstwie i jego szczegółach, ale jedynie Sherlock może rozwiązać resztę historii i złapać sprawcę.

Obsłudze wręczyłyśmy dwie kolejne koperty: jedną, gdyby udało się wyjść z pokoju, a drugą na wypadek, gdyby jednak się nie powiodło. Byłyśmy przygotowane na różne okoliczności :)

Jako że niestety nie udało się nam wyjść na czas (pokój był naprawdę trudny), bratowa otrzymała drugą kopertę. List zawierał wiadomość od doktora Watsona, aby udać się w miejsce zbrodni oraz kartkę z alfabetem Morse'a i znakami, które tworzyły kolejną podpowiedź, a tym samym wskazywały na kolejne miejsce, w którym miałyśmy się pojawić.

Teatr

Tak, tak, dobrze widzicie - udałyśmy się do teatru podczas wieczoru panieńskiego :)

Moja bratowa uwielbia również przedstawienia teatralne, tak więc wykorzystałyśmy tę opcję podczas organizacji. Wybrałyśmy sztukę... oczywiście kryminalną.

Tutaj miałyśmy drobny problem z organizacją, ponieważ klika dni przed spektaklem dzwoniłyśmy do teatru, czy mogłybyśmy zostawić u nich kolejną wskazówkę dla bratowej i czy udałoby się wręczyć ją po przedstawieniu. Ostatecznie udało się wszystko dograć i kamień spadł nam z serca bo bardzo nam zależało, aby ją tym zaskoczyć.

Jak gdyby nigdy nic udałyśmy się na spektakl, w którym Sherlock odgadł resztę kryminalnej historii i dowiedział się, kto był sprawcą zabójstwa, o którym wspominał Watson. Aktorzy również świetnie się spisali, ponieważ po spektaklu główny aktor rozpoczął rozmowę z publicznością, zadawał różne pytania i wspomniał również, że na sali jest przyszła Panna Młoda i ma dla niej kolejną podpowiedź. Położył ją na stoliczku, przedstawienie się skończyło, zgasły wszystkie światła i zapalony był jedynie pojedynczy reflektor, skierowany wprost na nasz list. Było to bardzo klimatyczne! Wyszło lepiej, niż się spodziewałyśmy :)

W ostatniej podpowiedzi znajdowała się informacja, że Watsonowi udało się wydostać z wehikułu czasu, dziękował Sherlockowi za pomoc w odkryciu zabójstwa i przekazał adres miejsca, w którym miał na niego czekać o wybranej godzinie. Udałyśmy się więc w to miejsce.

Baro-restauracja

Dotarłyśmy do wyznaczonego miejsca. Tutaj miałyśmy trochę czasu na przeprowadzenie pytań dotyczących związku przyszłych Nowożeńców i innych panieńskich zabaw.

Zjadłyśmy kolację, ponieważ byłyśmy już bardzo głodne, nieco się poznałyśmy i wybiła wyznaczona godzina. Bar się zapełnił i nie było ani jednego miejsca wolnego, więc wręcz idealnie na poszukiwania!

Bratowa założyła czapkę Sherlocka i udała się na poszukiwania, chodziła od stolika do stolika, aż znalazła swojego Watsona, czyli mojego brata. Wiedziałyśmy, że musimy o wyznaczonej godzinie zakończyć wieczór, ponieważ czekał ich jeszcze dość długi powrót do domu, tak więc posiedzieliśmy wspólnie jeszcze chwilę i zakończyliśmy spotkanie.

Tak wyglądał nasz pomysł na wieczór panieński utrzymany w klimacie zagadek. Dajcie znać jak Wam się podoba? :)

Myślę, że dobrą radą dla przyszłych organizatorek wieczorów panieńskich jest fakt, aby nie ograniczać się wyłącznie do oklepanych pomysłów i naprawdę wysłuchać preferencji przyszłej Panny Młodej, aby ten wieczór był niezapomniany. Jak widzicie nasz pomysł nie kończył się imprezą w typowym klubie i nie było też wiele alkoholu, ale właśnie taki wieczór pasował do mojej bratowej najbardziej i bardzo mile go wspomina po dziś dzień.

Dajcie również znać, jakie Wy macie pomysły na swoje wieczory! Może któraś z Was organizowała również imprezę w stylu Sherlocka Holmesa? :)

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

03 marzec 2019
30 sierpień 2018

Komentarze