Rozwiedzeni rodzice na weselu - jak to zorganizować?

18 marzec 2019
Anna Żaczek

Gdy nie ma rodziców na uroczystości ślubnej, gnębią nas pewne rozterki. Większym problem jest jednak sytuacja, kiedy ich posiadamy, ale są rozwiedzeni.

Rzadko się zdarza, by stosunki pomiędzy nimi były co najmniej poprawne. Spotykanie się w rodzinnych sytuacjach zawsze stwarza jakieś problemy. Jak zatem Młoda Para ma się zachować, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji na ślubie?

Kiedy dwoje ludzi się rozeszło, zawsze pozostaną jakieś skazy w głębi duszy, urazy, być może będą hamowane, ale nie da się ich całkowicie wyeliminować. Kobieta będzie zazdrosna o nową miłość byłego, a mężczyzna również będzie odczuwał pewien rodzaj zazdrości i znieważenia swojego ego. Tego się nie da uniknąć. Najgorzej jest w sytuacjach, kiedy rozwiedzeni rodzice ze sobą walczą.

W skrajnych sytuacjach, kiedy oni utrzymują dobry kontakt, ich nowi partnerzy mogą poczuć zagrożenie z  powodu dobrych relacji swoich byłych.  I tak źle, i tak niedobrze. Oznacza to, że należy naprawdę dobrze przemyśleć, czy zaprosimy na ślub - i z kim - naszych rozwiedzionych rodziców.

Gdy rodzice są skłóceni, mają swoich partnerów, a nawet swoje wspólne rodziny i obydwoje za nic w świecie nie pokażą się razem na ślubie…

Myślę, że w takiej sytuacji warto podjąć rozmowę z obojgiem i nie ulegać szantażowi emocjonalnemu. Dać możliwość wyboru – albo przychodzą sami bez partnerów, ewentualnie z nowymi partnerami i nie wchodzą sobie w drogę albo nie uczestniczą w tym dniu w ceremonii i przyjęciu. Powinni uszanować dzień Waszych zaslubin, a nie obciążać – w gruncie rzeczy własnymi – problemami. Jeśli jednak nie jest możliwe, by uczestniczyli w tym dniu razem, ustalcie inne terminy, już po ślubie, kiedy spotkacie się z nimi tylko we własnym gronie.

Kto udzieli błogosławieństwa Młodej Parze?

Jeśli chcecie je otrzymać, błogosławieństwa udzielą Wam bliscy, z którymi jesteście w bardzo dobrym kontakcie lub rodzice partnera. Jeśli chodzi o podziękowania, to z pewnością nie trzeba z nich rezygnować podczas uroczystości weselnych. Można ująć w słowach to, co dobrego dla Was zrobili, choćby nawet było to  tylko  –  a może przede wszystkim  –  nadanie Wam życia. Sala weselna nie jest też miejscem do rozliczania kogoś z tego, co zrobił złego, tylko podkreślenia tego dobrego, co otrzymaliśmy z jego strony. Jeśli rodzice są skłóceni, nie przedłużajmy momentu podziękowań. Warto skupić się na innych atrakcjach weselnych.

Gdy nie utrzymuję żadnych kontaktów z jednym z rodziców…

Istnieją sytuacje, kiedy kontakt urwał się bardzo wcześnie lub gdy jedno z rodziców wyrządziło poważne szkody moralne, etyczne i wycisnęło to piętno na pozostawionym partnerze i dziecku, wówczas warto wysłać tylko zawiadomienie lub zaproszenie na ceremonię zaślubin. Jeśli chcecie naprawić relacje z rodzicami, być może takie zaproszenie na ślub (bez udziału w przyjęciu) lub zawiadomienie o ceremonii może być pierwszym krokiem na tej drodze.

Kto mnie poprowadzi do ołtarza?

Jeśli ojciec odszedł  z Waszego życia, nie ma powodu, żeby na nowo angażować go w przekazywanie Ciebie Twojemu Narzeczonemu. Po co? Sam zwyczaj prowadzenia Panny Młodej do ołtarza nie jest zwyczajem ani polskim, ani katolickim. Wejście wspólne Pary Młodej do kościoła i podążenie za kapłanem jest symbolem pierwszej wspólnej procesji do ołtarza i pokłonienie się Bogu. W całej tej otoczce zwyczajów ślubnych nie zagubmy prawdziwego celu złożenia przysięgi przed Bogiem. Wejście razem z przyszłym mężem to symbol partnerstwa, oboje jesteście równi  przed sobą i Bogiem, a Waszym zadaniem jest wspierać się wzajemnie.

Podsumowując, nie Wy powinniście odpowiadać za problemy waszych rozwiedzionych rodziców. Kierujcie się Waszymi potrzebami i sercem, a nie opinią i presją otoczenia.

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

07 listopad 2018

Komentarze