Jak połączyć ślub w stylu glamour z elementami militarnymi?

07 lipiec 2019
Agnieszka Okularczyk

Gdy usłyszałam, że mój narzeczony chce iść do ślubu w mundurze wojskowym, przyznam szczerze, że zamarłam i ogarnęło mnie przerażenie. Od razu pojawił mi się przed oczami wojskowy kolor oliwkowy, za którym niestety nie przepadam.

Ta informacja całkowicie zaburzyła moją wizję idealnego i eleganckiego ślubu w stylu glamour...

Gdy nieco ochłonęłam i zaczęło do mnie docierać, że motyw militarny będzie nieodłącznym elementem naszego ślubu, od razu zaczęłam szukać inspiracji w internecie. Ku mojemu zdziwieniu, nie znalazłam zbyt wielu propozycji ani zdjęć z wesel wojskowych. W kilku miejscach pojawiło się zdjęcie ubranej na biało Panny Młodej, stojącej obok swojego męża w mundurze.

I wiecie co? Za każdym razem, kiedy widziałam ten kontrast kolorystyczny (chłodna biel i khaki), mnie odrzucało...

Zastanawiacie się, jak ostatecznie wyglądał mój ślub z motywem militarnym i w jaki sposób połączyłam surowy styl ze szczyptą elegancji i romantyzmu? Już opowiadam! :)

Paleta kolorystyczna

Pierwszym krokiem było stworzenie palety kolorystycznej. Z uwagi, że zajmuję się analizą kolorystyczną, od początku wiedziałam, że zarówno mnie jak i mojemu mężowi pasują przede wszystkim chłodne kolory.

Musiałam zatem połączyć w kolorach przewodnich te cieplejsze jak i chłodniejsze tony. Postawiłam zatem na biel śmietankową, pudrowy róż, łosoś i odcienie nude, które tworzyły spójną całość z kolorem khaki. Poniżej przykładowe połączenie kolorystyczne.

Bukiet kwiatów

Mój bukiet ślubny inspirowany był zdjęciem znalezionym przypadkowo w internecie i przyznam szczerze, że idealnie wpasował się w styl wesela. Znajdowały się w nim różowe piwonie, które dodawały elegancji oraz łososiowe róże, biała frezja, biała eustoma i róże Piano - mniej zobowiązujące. Całość wzbogacona była lekko opadającymi gałązkami eukaliptusa, kojarzącymi się z łąką, polami i wojskiem lądowym. Aby zachować spójność, podobne kwiaty dekorowały również sale weselną. Połączenie bieli i pudrowych kolorów znalazło się również w butonierce świadka i korsarzu świadkowej.

Porada: Jeżeli bardzo Wam zależy, aby w bukiecie znalazł się trudnodostępny w danym miesiącu gatunek kwiatów, nie rezygnujcie z niego od razu tylko poszukajcie w hurtowni z kwiatami, na giełdzie kwiatowej lub w sklepach meblowych (tak, tak w sklepach meblowych) jego sztucznego odpowiednika. Ja taki problem miałam z różową piwonią, ale znalazłam w hurtowni piękną sztuczną piwonię, która idealnie wpasowała się pomiędzy żywymi kwiatami i nikt poza mną (teraz również i Wami) do tej pory nie wie, że była ona sztuczna :)

Suknia ślubna

Jak już pisałam powyżej, połączenie bieli z kolorem oliwkowym kompletnie nie wpasowuje się w moją estetykę. Wiedziałam, że suknia ślubna nie może być klasycznie biała, tylko przełamana kolorem nude, który również znajdował się w palecie kolorystycznej.

Przeszłam kilka salonów sukien ślubnych i powiem szczerze, było to nie lada wyzwanie, aby dostać suknię podbitą kolorem cielistym. Koniec końców kupiłam suknię firmy Milla Nova model Delicia, który idealnie podkreślał kobiece kształty, eksponował ramiona i tuszował to, co miał tuszować.

Może będzie to zaskoczeniem, ale nie kupiłam sukni bezpośrednio z salonu… jednak o moich perypetiach z suknią ślubną opowiem innym razem :)

Ślub militarny - dekoracja kościoła

Choć wiele osób nie wyobraża sobie ślubu kościelnego bez dekoracji, białych wstążek i lampionów, my postawiliśmy na całkowicie surowy styl. Przyczynił się do tego również wybór Kościoła, a w zasadzie Katedry, która była na tyle bogato zdobiona, że aż żal byłoby ją oszpecać ślubnymi dodatkami.

Woleliśmy, aby ozdobą był szpaler składający się z 10 żołnierzy, stojący za nami podczas mszy z szablami, aniżeli zbędne dodatki. Zrezygnowałam również z dywanu, aby długi welon nie haczył się o niego i nie zostawał gdzieś daleko w tyle.

Samochód

Jako, że wypożyczenia wojskowego czołgu nam odmówili, musieliśmy poszukać czegoś bardziej dostępnego. Wiedzieliśmy już, że industrialna sala i dekoracje, które wybraliśmy będą miały sporo elementów czarnych. Sama sala jak i cała wojskowa otoczka, również nawiązywały do pewnych tradycji, więc nie mogliśmy nagle wybrać czegoś nowoczesnego, niepasującego stylem w zasadzie do niczego.

Po dłuższych rozważaniach nad kolorem  (chociaż głównie rozważała nad tym moja teściowa) decyzja stanęła na czarnym zabytkowym Citroenie 11 CV. Trzymając się kurczliwie surowego stylu, również zrezygnowaliśmy z bogatej dekoracji samochodu. Wystarczyły nam białe wstążki i napis "Młoda Para" na rejestracji.

Sala

Spędziłam  dobrych  kilka dni na poszukiwaniach Sali weselnej na śląsku, która nie będzie odpychać żółtymi ścianami i typowo weselnym przepychem. Braliśmy pod uwagę dworki z białymi eleganckimi salami lub nietypowe industrialne miejsca, których na śląsku coraz więcej. 

Po długich poszukiwaniach stanęło na Szybie Bończyk w Mysłowicach, który zachwycił nas surowym wnętrzem połączonym z eleganckim stylem Glamour. Było to dokładnie takie połączenie jakiego poszukiwaliśmy.

Sala, w zależności od wybranego pakietu, oferuje również dekoracje w cenie. Nie ukrywam, było nam to bardzo na rękę, ponieważ wystarczyło omówić konkretne szczegóły z kwiaciarnią i wybrać resztę dodatków w stylu jaki nam odpowiada, aby w dniu wesela cieszyć się pięknie przystrojoną salą, bez kilkunastu godzin spędzonych na samodzielnym dekorowaniu.

My wybraliśmy wersję z okrągłymi stołami zwaną „Alicją w krainie czarów” czyli naprzemiennie ułożone białe i czarne krzesła, które fantastycznie zgrywały się z podłogą Sali i złote dodatki. Ku mojemu zdziwieniu, również starsi goście byli oczarowani, choć obawiałam się słów krytyki na kolor czarny...

I tutaj pojawia się kolejna rada, aby działać zgodnie ze swoim przeczuciem i gustem, a nie kierować się opinią innych :)

Dodatki

Aby przemycić nieco elegancji w ten surowy wojskowy klimat postanowiłam urozmaicić wszelkie dodatki motywem marmuru i złota. Tym samym cała papeteria m.in zaproszenia, drukowane były na papierze marmurkowym ze złotymi napisami (moje złote zaproszenia DIY znajdziecie TUTAJ), przy talerzu każdego z gości, znajdowało się marmurkowe pudełeczko z pudrowo-różową wstążką i cukierkami w środku, a na stołach znalazły się złote: świeczniki, numerki na stoły, wyciszacze pod talerze oraz serwetniki.

Mam nadzieję, że powyższy artykuł posłuży chociażby części z Was za inspirację albo ułatwi dobór kolorów przewodnich tworząc swoje militarne wesele. Pamiętajcie również, że nie musicie ograniczać się do jednego motywu i wszędzie go przemycać  np. militarne zaproszenia, papeteria, ciasta itd.

Jak widzicie, my połączyliśmy wiele elementów - choć z pozoru do siebie niepasujących, to jednak tworzących spójną całość. Pomimo, że motyw militarny grał pierwsze skrzypce głównie podczas ceremonii kościelnej, staraliśmy się nawiązać do niego również surową marmurkową papeterią i stylem industrialnym na sali, natomiast delikatne kolory i romantyczna suknia łączyła się ze stylem Glamour i złotymi dodatkami.

Koniecznie dajcie znać, czy ślub militarny w naszym wykonaniu przypadł Wam do gustu. Jeżeli macie jakieś pytania, to czekam na komentarze - chętnie odpowiem :)

Chcecie więcej artykułów dotyczących organizacji mojego ślubu? Koniecznie dajcie znać, chętnie podzielę się radami i spostrzeżeniami :)

 

O moim ślubie przeczytasz również tutaj:

Przygody z wyborem mojej sukni ślubnej
Złote zaproszenia DIY

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

21 lipiec 2018
01 czerwiec 2018

Komentarze

Czy mogę wiedzieć, gdzie udało się Pani znaleźć takiego auto do ślubu?
~Gosia 21 styczeń 2021 14:54 odpowiedz