Czyli jak zmienia się podejście do zaślubin

09 wrzesień 2018
Dagmara Sobczak

Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w przygotowaniu kilku ślubów osób po 50-tce. Można by powiedzieć, że nie różnią się one niczym szczególnym od zaślubin osób młodych, a jednak ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że widzę różnicę. 

Jest jedna rzecz, która się zmienia – podejście przyszłych małżonków do całej ceremonii ślubnej.

Ślub po 50. roku życia – jak zmienia się podejście?

„Mam jeszcze dużo czasu”

Tak, jak młode małżeństwa planują śluby 2-3, a nawet kilka lat z wyprzedzeniem, tak pary starsze, są przekonane, że na wszystko mają czas. 

To co, że do ślubu zostały 2 miesiące – jest jeszcze dużo czasu na to, aby kupić strój, umówić się na fryzurę, do makijażystki, czy (o zgrozo!) zarezerwować salę.  Przygotowania rozpoczynają się na ostatni moment, a zarazem odbywają się z dużo mniejszym napięciem, niż dzieje się to u osób młodych. 

„Kameralne ceremonie są lepsze”

Starszym osobom nie zależy na dużych przyjęciach. Zdecydowanie gustują w krótszej imprezie (często zwieńczeniem ślubu jest jedynie obiad z deserem) i jedynie dla najbliższych osób. 

Nie zależy im na poklasku, weselu z pompą czy spełnieniu swoich niespełnionych w młodości marzeń.

„Przede wszystkim oszczędność”

Kiedy Młode Pary chętnie wydają pieniądze na swoje wymarzone suknie, buty, sale weselne czy samochody, którymi podjadą pod kościół – tak pary po 50. roku życia nie przywiązują tak dużej wagi do detali. 

Samochód może być ten, którym jeżdżą na co dzień, makijażystka nie musi być znana w świecie celebrytów, wystarczy ta z podwórka obok, a sala im tańsza, tym lepsza – a najlepiej jak najbliżej kościoła, czy Urzędu Stanu Cywilnego.

"Urząd Stanu Cywilnego to lepszy wybór niż ślub kościelny”

Z wielu względów starsze pary chętniej wybierają urząd Stanu Cywilnego. Po pierwsze, zazwyczaj każdy ma już za sobą jakąś przeszłość i nie do końca czuje się dobrze np. ponownie brać ślub kościelny. Po drugie, przygotowanych i formalności związane ze ślubem w Urzędzie Stanu Cywilnego jest stosunkowo mniej niż w kościele. 

Poza tym, suknia Panny Młodej może być bardziej skromna, może nawet codzienna – co starsze Panny Młode bardzo sobie cenią. Często wcale nie chcą iść do ślubu w typowej białej sukni ślubnej. Z wielu powodów. 

„Rezygnacja z niektórych punktów wesela jest ok”

Bywa, że starsze Pary Młode rezygnują z pierwszego tańca, z zabaw oczepinowych czy z błogosławieństwa (nawet jeżeli ich rodzice żyją). 

Są pewne detale, które wydają im się zbędne i niepotrzebne, co powoduje, że ślub i ceremonia są zawsze wyjątkowe i szyte na miarę, tak by Młodzi mieli dokładnie tylko to, co uważają za ważne i istotne. 

 

Mieliście kiedyś okazję uczestniczyć w ceremonii zaślubin pary po 50. roku życia? Jak ją wspominacie? :)

Średnia

2.9

Oceń mój artykuł

Zobacz także

17 kwiecień 2018

Komentarze

Za miesiąc mam ślub. Wdowiec + wdowa / 62+52. Uroczystość na 6 osób. Ślub kościelny konkordatowy. Bez mszy. Uroczysty obiad w pałacowej restauracji. Nam to wystarczy. Za to wydamy dobrych kilka tys. na przepiękne obrączki na całe życie. Sukienki szukamy. Na razie widać szeroki przedział półtora do 3 tys. Kolor: bez reguł (!!!)- ma być twarzowy dla Panny Młodej. Po 50-tce ważne jest połączenie indywidualnych osobowości, a nie fetowanie przyszłości (dzieci) połączonych rodzin.
~the bystander 30 listopad 2019 21:34 odpowiedz