Pozbądź się kompleksów, czyli o tym jak pokochać siebie

10 lipiec 2020
Anna Boenish

Świat wmawia nam, że każda kobieta MUSI mieć kompleksy. Z każdej strony nawołują do nas couche i trenerzy rozwoju osobistego: możesz wszystko!

Możesz być kim chcesz! Spełniaj swoje marzenia!, a my próbujemy wspiąć się na szczyt kariery, ogarnąć codzienne życie, zawsze wyglądać perfekcyjnie, zapuścić włosy, zdrowo się odżywiać i schudnąć, jeszcze tylko parę kilo. 

Dzisiaj chcę powiedzieć wam zdanie, tylko jedno zdanie, które odmieniło w moim życiu naprawdę wiele. Czas skończyć z perfekcją, niską samooceną, obwinianiem się i dążeniem do niemożliwego. 

Jesteś wystarczająca. Jesteś wystarczający.

I to wszystko. Naprawdę. Nie musicie być najlepsi. Nie musicie dostać awansu, mieć nienagannie ułożonych włosów, pomalowanych paznokci. Nie musicie walczyć z cellulitem, rozstępami i trądzikiem, ubierać się w najdroższe ciuchy, mieć na sobie zawsze pasującego kompeletu bielizny. Nie musicie być ciągle zmotywowani, radośni, szczęśliwi, pełni woli walki.

Klucz tkwi w tym, żeby zrozumieć, że niezależnie od tego jacy jesteście - zawsze jesteście wystarczający. Ze swoimi krzywo obciętymi włosami, płaczem, zdenerwowaniem. 

Epidemia radości 

Lubimy czuć radość. Tak samo jak satysfakcje, szczęście, ekscytacje i inne, przyjemne emocje. Niestety, nadal zbyt często spychamy na bok pozostałe: smutek, złość, rozgoryczenie, żal, zdenerwowanie - nie chcemy ich czuć, upychamy je bardzo głęboko w sobie, nie dopuszczając do głosu.

W końcu kto chociaż raz nie usłyszał: uśmiechnij się! Wyjdź na dwór, złap trochę słońca. Nie masz najgorzej, ciesz się tym co masz! - jest to myślenie błędne i krzywdzące. 

Każda emocja jest nam potrzebna, również ta nieprzyjemna. Po co nam strach, lęk, złość, smutek? Te uczucia informują nas o tym, jak to co dzieje się wokół nas, wpływa na nasze samopoczucie. Jeśli czujemy smutek, musiało wydarzyć się coś smutnego. Jeśli czujemy żal - może ktoś nas zawiódł? Jeśli czujemy strach i zagrożenie - zmusza nas to do ucieczki.

Potraficie wyobrazić sobie świat bez tych emocji? Nie moglibyśmy funkcjonować, robilibyśmy ryzykowne rzeczy, plątali w toksyczne relacje - nic nie dawałoby nam znać: Hej, coś tu jest nie tak! 

Nie zaburzaj!

Emocje działają tak, że nie jesteśmy w stanie pozbawić się tylko części z nich. Ukrywając i nie dopuszczając do siebie tych nieprzyjemnych, odbieramy sobie możliwość prawdziwego przeżywania tych przyjemnych. Jeśli blokujemy, to blokujemy wszystko. I naprawdę, prędzej czy później, te trudne uczucia wyjdą ze zdwojoną siłą, więc dlaczego nie zaakceptować ich odrazu?

Nie musisz z nimi walczyć, usuwać ich, udawać, że ich nie ma. Powiedz sobie: teraz czuję smutek. Okej. - i żyj dalej. To naturalne, że nasze emocje działają na zasadzie sinusoidy, i nawet gdybyśmy się bardzo starali, nie zmienimy tego. Łatwiej ten fakt po prostu zaakceptować - zapewniam, że bez ucisku z naszej strony, ciężkie chwile odejdą szybciej, niż kiedy wyrzucamy je na siłę. 

Pamiętajcie - niezależnie od waszego zachowania, wyglądu, statusu - jesteście wystarczający. Nie musicie dążyć do perfekcji. Równocześnie nie oczekujcie od innych, że przestaną popełniać błędy - wszystko to wpisane jest w nasze życie i warto się z tym pogodzić. Naprawdę.  

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

22 styczeń 2020

Komentarze