Upalny ślub, czyli gorąca atmosfera nie tylko na parkiecie.

16 czerwiec 2018
Dominika Zięba

Pogoda to jeden z wielu czynników, który parom planującym ślub i wesele spędza sen z powiek podczas długich i czasochłonnych przygotowań. Będzie padać czy nie będzie? Oto jest pytanie!

Ta fraza niczym hamletowski dylemat co jakiś czas dopada przyszłe Panny Młode, które z trwogą i przerażeniem obsesyjnie przeglądają długoterminowe prognozy, modląc się o piękną pogodę w tym wyjątkowym dniu. Wszyscy pragną słońca i ciepła – te dwa elementy z dużym prawdopodobieństwem można umieścić na szczycie rankingu najbardziej pożądanych ślubnych życzeń. Deszcz to najgorszy scenariusz, który nie dość, że psuje efekty wizualne i znacznie utrudnia organizację, to jeszcze – jeśli wierzyć ślubnym przesądom – odbierany jest jako zły omen, zwiastujący łzy i cierpienie.



Panny Młode! Muszę Was zmartwić i delikatnie zasugerować, że deszcz to nie jedyny problem. Martwicie się o fryzurę, makijaż czy kreację, która ciągnąc się po błocie samoistnie zmieni się w suknię ombre w tonacji szaro-burego-brązu? A co jeśli upalne lato w sierpniu zaskoczy Was podobnie jak zima w styczniu zaskakuje drogowców? Czy macie przygotowany plan B na 30 stopniowe upały, podczas których zamiast moknąć w strugach deszczu, będziecie tonąć we własnym pocie?

Chciałabym zdradzić Wam magiczny sposób, który pomoże każdej Pannie Młodej przetrwać tropikalne upały w dniu ślubu, ale… taki sposób po prostu nie istnieje. Możecie zadbać o kilka rzeczy, które ułatwią Wam funkcjonowanie, ale jedno jest pewne – pot będzie lał się strumieniami po Waszych pięknych, ślubnych czterech literach... :)

Suknia ślubna

Wybierzcie suknię zwiewną i lekką. Postawcie na naturalne tkaniny, rezygnując z syntetycznych materiałów, które nie przepuszczają powietrza. Mhm, łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować. Poliester to zdecydowany lider w produkcji sukienek i dodatków ślubnych - musicie mieć tego świadomość. Naturalny jedwab – ok, pod warunkiem, że dysponujecie znacznym budżetem. Kolejny problem pojawia się w momencie, w którym wybierając suknię ślubną zakochacie się w tej jedynej, wymarzonej i niepowtarzalnej księżniczce z dwumetrowym trenem, trzema halkami, sześcioma warstwami tiulu i  sztywnym gorsetem, którym w ostateczności nie pogardziłby nawet rycerz pozbawiony zbroi. Przyznam, że nie spotkałam jeszcze Panny Młodej, która za podstawowe kryterium wyboru sukni obrałaby wygodę i komfort noszenia. Jest wręcz przeciwnie – większość kobiet wyznaje zasadę, że w  tym wyjątkowym dniu warto trochę pocierpieć, aby wyglądać zjawiskowo.

Krótko mówiąc, w sukni ślubnej można się ugotować. Jedynym ratunkiem jest wachlowanie się w  ustronnym miejscu, kiedy podnosząc wszystkie warstwy możecie przewietrzyć spocone cztery litery. Pamiętajcie o bawełnianej, oddychającej bieliźnie – syntetyczne koronki mogą doprowadzić Was do szaleństwa.

A co powiecie na kreację z odpinanym dołem? Suknia z imponującym trenem w mgnieniu oka może zamienić się w seksowną małą białą – na pewno zrobicie piorunujące wrażenie na wszystkich gościach. Ciekawą propozycją jest również zakup dwóch spódnic – długiej i krótkiej – które w połączeniu z  gorsetem czy body będą tworzyć dwie odrębne stylizacje.

Klimatyzacja i strefa relaksu

Klimatyzowana sala weselna to absolutna podstawa – jeśli w upalny dzień zabraknie tego na Waszym przyjęciu może być nieciekawie. Czy jest na sali lekarz? Wysoka temperatura, alkohol i szalone tańce to mieszanka wybuchowa. Dopilnujcie, aby klimatyzacja została włączona odpowiednio wcześniej (przed przyjazdem gości), bo z tym różnie bywa.

Strefa relaksu niezaprzeczalnie ma bardzo wiele plusów – leżaki w ogrodowym namiocie, wygodne poduchy, lampiony, zimne napoje… Uważajcie, aby Wasze przyjęcie weselne nie przeniosło się na stałe w takie przytulne miejsce.

Upalne menu

Jak to?! Nie będzie rosołku? A co ze schabowym z zasmażaną kapustką? Wszelkie eksperymenty kulinarne na weselu to dość śliski temat. Mam wrażenie, że my Polacy nie do końca jesteśmy przekonani do innowacyjnych pomysłów związanych z tym, co zastaniemy na weselnym stole. Dlatego nie zachęcam Was do drastycznych ingerencji w menu, w którym niezmienny kanon złożony z klusek śląskich, barszczu czerwonego z krokietem i strogonowa musi zostać zachowany, mimo 30 stopniowego upału. Możecie przemycić jakiś chłodnik, jednak nie podporządkowujcie w 100% ślubnego menu pogodzie.

Najlepszy deser na upalne dni to oczywiście lody, które kochają wszyscy. Pomyślcie również o lodowym torcie – przygotujcie się na liczne dokładki. Ciekawą atrakcją będzie specjalna budka z lodami, w której kelner zaserwuje gościom owocowe sorbety w słodkich wafelkach. Fajnym pomysłem jest zorganizowanie weselnego drink baru – orzeźwiające koktajle pełne kruszonego lodu to coś, o czym każdy marzy w upalny dzień. Zmrożone Mojito podbije serca weselników :)

Wiem, że wiele par mocno skupia się na wyliczeniach dotyczących ilości alkoholu na weselu, jednak pamiętajcie, że wody i innych napojów również nie może zabraknąć na Waszym stole. Weźcie pod uwagę fakt, że w upalne dni pijemy zdecydowanie więcej.

Zadbaj przede wszystkim o siebie

W dniu ślubu każda Panna Młoda ma niezwykle napięty grafik – fryzjer, makijażystka, kwiaty, ostatnie poprawki… Ściśnięty ze stresu żołądek często nie pozwala przełknąć choćby kęsa. Nie możecie sobie na to pozwolić – wiecie ile energii zużywa się złorzecząc na trzecie z rzędu potargane pończochy lub na awanturę o źle dobrany odcień szminki? Poproście mamę, aby dzień wcześniej ugotowała Waszą ulubioną zupę, a w dniu ślubu wmusiła w Was choćby maleńką miseczkę - ten sposób rekomendują moje koleżanki, szczęśliwe mężatki. Pijcie dużo wody i módlcie się, aby zawsze w pobliżu był ktoś, kto pójdzie z Wami do toalety i pomoże okiełznać sukienkę. Nie chcecie chyba zemdleć na własnym weselu?

Zaopatrzcie się w upalny niezbędnik, czyli odświeżającą mgiełkę do ciała, puder, bibułki matujące. Nawet najlepsze kosmetyki mogą nie wytrzymać wielu godzin w upale, a chyba żadna z nas nie chce na koniec imprezy wyglądać jak Gnijąca Panna Młoda? :)

Ślub w 30 stopniowym upale to spore wyzwanie. Ale co to dla Was? Ślubne przygotowania to bardzo intensywne i skomplikowane przedsięwzięcie, po którym już nic nie będzie w stanie Was zaskoczyć. Podzielcie się Waszymi sposobami na niemiłosierny upał w tym wyjątkowym dniu :)

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

27 luty 2018
16 kwiecień 2018

Komentarze