7 życzeń

29 październik 2017
Joanna Brodzicka

Mam notes, w którym zapisuję sobie wszystko, co ważne. Po miesiącu robię krótkie podsumowanie tego, co dokonałam i co planuję. Ułatwia i porządkuje to moje życie. Kilka dni temu wpadłam na doskonały pomysł. W związku z planowanym weselem, spiszę wszystko to, co chciałabym załatwić w najbliższym czasie i będę trzymała się planu!

Wybór kolorowych dodatków

Jako że suknię ślubną mam już wybraną od dawna, chcę się skupić na doborze odpowiednich dodatków na nasze wesele. Wybraliśmy moty przewodni – wieś – i w takim anturażu odbędzie się nasz wymarzony dzień. Teraz jest doskonały czas, aby poszukać odpowiedniej oferty i sklepów tematycznych. Chcę wybrać wianek na głowę z naturalnych polnych kwiatów, kotylion dla mnie i dla druhen, bukiety na stoły i na dekorację głównego wejścia do sali weselnej. Planujemy sesję ślubną w sianie i chciałabym, aby znalazł się tam również wóz drabiniasty, więc muszę przegadać temat z kilkoma studiami fotograficznymi, gdyż nasz fotograf  plenerowy takim nie dysponuje. Potrzebuję też balonów z helem, serpentyn, kokard i dużych wazonów.

Podróż poślubna

Przeglądam katalogi i portale w poszukiwaniu ofert last minute. Są tańsze i jeśli znajdę coś teraz, to zdążę się przygotować. A marzą mi się ciepłe kraje, piaszczyste plaże, nurkowanie w rafach koralowych, palemka w błękitnym drinku, leżak, słomkowy kapelusz i domek na palach w wodzie, przykryty strzechą. Więc szukam, poznaję tajniki wyszukiwania najlepszych ofert. Może nawet zdecyduję się sama coś zorganizować, tanie linie lotnicze, wynajem auta na miejscu, jakiś bungalow nad oceanem. Możliwości jest wiele.

Spis prezentów

Zdecydowaliśmy z narzeczonym, że zrobimy skromny, ale własny spis życzeń w postaci listy prezentów weselnych. Nie oczekujemy kosztownych upominków, wręcz przeciwnie. Z racji zakupu mieszkania, które aktualnie jest puste, potrzebujemy dosłownie wszystkiego. Kanapa najlepiej narożna (to mają kupić rodzice i przyszli teściowie do spółki), 6 krzeseł, stół rozkładany i duży wełniany pled (wspólny prezent od czworga rodzeństwa). Poza tym blender, młynek do kawy, czajnik elektryczny, toster, opiekacz, mikrofala, puszysty dywanik pod łóżko małżeńskie, dwa nakastliki, komplet noży (choć noży w prezencie to chyba nie wypada, ale marzą mi się marki Fiskars, a to spory wydatek) ze dwa obrusy, komplet garnków na indukcję, patelnie, sztućce, kubki i filiżanki. Palma mi się również marzy w donicy z bambusowego kosza. Wydaje nam się, że to mniejsze wydatki niż oklepany pieniądz w kopercie. Dajemy również przykłady naszym gościom, czyli najbliższej rodzinie i przyjaciołom, jaka kolorystyka nam się podoba , co jest na topie, abyśmy nie dostali „kota w worku” i otrzymane przedmioty służyły nam latami.

Wieczór panieński

Absolutnie muszę go zaplanować. Moje przyjaciółki mi nie odpuszczą. Ja królowa wieczoru, chciałabym wystąpić w stroju kowboja i na tę nutę wszystko zorganizować. Wybrałam już lokal, a raczej pokój w klimatycznej restauracji z pysznym menu. Na ścianach obrazy niczym z dzikiego zachodu, wielkie ręcznie tkane pledy na krzesłach, obrusy handmade jakby prosto spod rąk Indianki, dwa gigantyczne kaktusy, światło rzucające pomarańczowy półmrok, zapach skóry z siodeł podpierających jedną ścianę. I my w obcisłych t-shirtach, powycieranych dżinsach i wysokich kowbojkach. Będzie też pewien pan… ale więcej nie zdradzę.

Zakup obrączek

Podoba mi się białe złoto splecione z tradycyjnym żółtym, jednak usłyszałam opinię, że z czasem ta mieszanka matowieje i robi się po prostu żółta, więc zrezygnuję i wybiorę tylko białe. Chciałabym mieć w obrączce małe niebieskie oczko, pod kolor moich oczu. Z tyłu wygrawerowane nasze imiona i data ślubu, na pamiątkę, aby nigdy o tym dniu nie zapomnieć...

Życzenia i podziękowania

Czeka mnie zakup wielkiej księgi pamiątkowej na nasze wesele, gdzie przybyli goście będą mogli wpisać dla nas życzenia. Chciałabym żeby była oprawa ze skóry, grube kartki w kolorze ecru. Najchętniej, aby była na małą kłódkę w kolorze miedzi. Dla gości chcę przygotować własnoręcznie małe karteczki z podziękowaniem za przybycie na ślub i wesele, przyczepione do miniaturowych słoiczków z miodem, z zaprzyjaźnionej pasieki. Pamiątka i jednocześnie małe co nieco, coś zdrowego i smacznego.

Ostatnie siódme życzenie

Tylko dla siebie zapisuje słowa ostatniego mojego życzenia w notatniku. Napiszę, jaką chcę być żoną dla przyszłego mojego męża :)

A Wy zdradzicie, czy zapisujecie sobie swoje plany? Mnie to ułatwia planowanie i całą organizację przedślubną. Każdego dnia sięgam po swój kalendarzyk, który jest jednocześnie moim planerem. Dzięki niemu nic mi nie umknie. Tyle przygotowań jeszcze przed nami. Chcę, aby wszystko było doskonałe i zgodnie z tym, co sobie życzymy.

Średnia

3.5

Oceń mój artykuł

Zobacz także

14 wrzesień 2018

Komentarze