8 sposobów na piękne zdjęcia ślubne

07 maj 2018
Karolina Kosmala

Zdjęcia ślubne to pamiątka, która pozostaje na całe życie. Być może będą je oglądać Twoje dzieci i wnuki (tak, wiem, trudno to sobie wyobrazić), dlatego nic dziwnego, że każda Panna Młoda chce na nich wyjść jak najlepiej.

Nawet najlepszy i najdroższy aparat jest tylko maszyną, która działa w określony sposób, czyli nie odwzorowuje rzeczywistości 1:1, jednak obiektyw można oszukać i warto nauczyć się, jak dobrze wypadać na zdjęciach nie tylko w tym ważnym dniu!

Ćwicz!

Wydaje Ci się, że wszyscy zawsze wychodzą na zdjęciach pięknie oprócz Ciebie, a zamiast promiennego uśmiechu masz jakiś krzywy grymas? Twarz zastygła w bezruchu wygląda inaczej niż ta, którą oglądasz w lustrze i to jest jeden z powodów, dla których się sobie nie podobamy. Możesz jednak popracować nad tym, by efekt był satysfakcjonujący, bo tak jak w każdym innym przypadku i przy pozowaniu ćwiczenie czyni mistrza.

Zamknij się w łazience, siądź przed lustrem i uśmiechaj się! Wypróbuj, który uśmiech podoba Ci się najbardziej, możesz ćwiczyć także różne kąty nachylenia głowy. Zrób kilka selfie, żeby zobaczyć efekty również na fotografii. Dziwne, ale skuteczne: przed sesją zdjęciową wykonaj... rozgrzewkę twarzy. Kilka głupich min rozluźni mięśnie i spowoduje, że cokolwiek zrobisz później, będzie wyglądać naturalniej.

Zrób zdjęcia w próbnym makijażu i fryzurze

Brutalna prawda jest niestety taka, że najlepszy makijaż do zdjęcia niekoniecznie jest tym, w którym wyglądasz najlepiej, dlatego koniecznie zrób kilka ujęć, kiedy będziesz robić próbną fryzurę i makijaż. Wtedy możesz dokonać jeszcze jakichś korekt, na które będzie za późno w dniu ślubu.

Uważaj z opalenizną, zwłaszcza tą sztuczną! Na zdjęciach lepiej sprawdzi się bledsza cera, aparat przy opalonej skórze trochę wariuje i może okazać się, że wyglądasz pomarańczowo, zwłaszcza, jeśli np. bierzesz ślub wiosną, kiedy reszta Twoich gości nie zdążyła jeszcze złapać słońca. Te uwagi odnoszą się szczególnie do Pana Młodego, przecież często będziecie pozować z twarzami blisko siebie. Nie przesadzaj też z kosmetykami z błyszczącymi drobinkami: na zdjęciach mogą sprawiać wrażenie święcącej się skóry. I jeszcze jedno: wybiel zęby!

Podpatruj gwiazdy

Tym razem jesteś rozgrzeszona z przeglądania wszelkich portali plotkarskich, ale zwróć szczególnie uwagę na zdjęcia gwiazd na czerwonym dywanie. Pewnie zauważyłaś, że na większości z nich wszystkie panie przyjmują jedną pozę? To nie przypadek! Obrócenie się delikatnie bokiem do fotografa, noga wyciągnięta do przodu, ciężar na tylnej nodze, ręce na biodrach: sylwetka wygląda na szczuplejszą, a nogi na dłuższe. Jeżeli masz sukienkę z gorsetem pilnuj, żeby nie przyciskać ramion do ciała: rozpłaszczają się i wyglądają na większe niż w rzeczywistości. Przećwicz! Zrób selfie! W końcu chcesz wyglądać zabójczo, nie sztucznie.

Wykorzystaj elementy ubrania, aby odjąć sobie kilogramów

Przede wszystkim dobierz sukienkę do sylwetki, ale to temat na osobny artykuł. Także inne „rekwizyty” sprawią, że Twoja sylwetka będzie wyglądać korzystniej. Szpilki dodają wzrostu, a tym samym wyszczuplają, bukiet przyciśnij do biodra lub brzucha, jeśli chcesz go ukryć, a długie kolczyki wysmuklą twarz.

Wyprostuj się!

Prawidłowa postawa czyni cuda, nie tylko na zdjęciach ślubnych: zawsze sprawia, że wyglądasz na bardziej pewną siebie (i tak się od razu czujesz!). Więc: ramiona do tyłu, plecy proste, brzuch wciągnięty i uśmiech na twarzy.

Nie zapomnij o Panu Młodym

Pary często wychodzą nieco sztywnie, ponieważ zbyt koncentrują się na fotografie, a zbyt mało na sobie. Sztywność jest szczególnie domeną panów, którzy zwykle rzadziej się fotografują niż panie, a dodatkowo czują na sobie presję (już) żon, by zdjęcia wypadły jak najlepiej.

Co możecie zrobić? Przede wszystkim zachowujcie się naturalnie. Nie przyjmujcie sztucznych póz pod dyktando fotografa, ale obejmujcie się i całujcie tak, jak zwykle. Najlepiej wyobraźcie sobie, że jesteście sami z ukochaną osobą: od razu poczujecie się pewniej, kiedy przestaniecie przejmować się fotografem pewnie też łatwiej pójdzie Wam improwizacja czy zaczniecie się trochę wygłupiać – a w efekcie otrzymacie świetne zdjęcia.

Zadbaj o miejsce

A konkretnie, o światło. Nawet najlepsze przygotowania i pozy nie pomogą, jeśli oświetlenie będzie nieodpowiednie.

Nie daj się zwieść - sesje, które doskonale wychodzą we wnętrzach wymagają profesjonalnego oświetlenia i wielu lamp, zawsze jednak najlepszym rozwiązaniem jest światło dzienne. Jeśli tylko macie możliwość zrobić zdjęcia na zewnątrz, skorzystajcie z niej! Pewnie słyszałaś o „złotej godzinie”, czasie po wschodzie słońca i przed zachodem, kiedy światło jest miękkie i ma tę specyficzną złotą barwę, która sprawia, że zdjęcia są piękne. Warto ją wykorzystać.

Uzgodnij szczegóły z fotografem!

Na pewno są ujęcia, które koniecznie chciałabyś powtórzyć na zdjęciach z własnym ślubnym. Przejrzyj zdjęcia innych par i pokaż swoje ulubione fotografowi.

Jeżeli zależy Ci na jakichś ujęciach, także o tym powiedz. Jeżeli chcesz mieć zdjęcia robione w „złotej godzinie”, niespodzianka, powiedz o tym! I nie planuj na ten czas kolejnego posiłku czy innej atrakcji, jeżeli goście także mają być na zdjęciach. Warto wcześniej odwiedzić salę ślubną z fotografem i uzgodnić, gdzie i jakie zdjęcia będą robione, wtedy też można ocenić oświetlenie i ewentualnie zastanowić się  nad dodaniem reflektorów, aby najważniejsze momenty, jak pierwszy taniec czy krojenie tortu wypadły naprawdę pięknie także na fotografiach. Nie zostawiaj tych uzgodnień na czas wesela: wtedy chcesz cieszyć się Panem Młodym i gośćmi, nie zastanawiać nad uzgodnieniami technicznymi.



Mam nadzieję, że powyższe wskazówki pomogą Ci uzyskać zdjęcia, o których marzysz. Pamiętaj jednak, że nie na wszystko masz wpływ, dlatego nie przywiązuj się za bardzo do foto-planu i jeśli akurat podczas Twojego wesela będzie padał deszcz, a tym samym okaże się, że nici z pięknego złotego światła, nie skupiaj się nad tym za bardzo, zaplanuj sesję ślubną na inny dzień i baw się dobrze.

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

12 styczeń 2019
10 luty 2018

Komentarze