Alergia - ratunku!

07 czerwiec 2018
Magdalena Magdziarz

Jako alergiczka mam to i owo do powiedzenia w tym temacie. Nie raz miałam sytuację awaryjną - zapalenie spojówki, ostra wysypka czy czerwony odczyn skóry to nic miłego na co dzień, a co dopiero przed wielkim wyjściem... Niestety nie ominęło mnie to i w Dniu Ślubu.

Jak udało mi się złagodzić objawy i prezentować się całkiem... normalnie?

Intensywna terapia

Nim zaczniemy zakrywać skutki niepożądane reakcji alergicznej, musimy zadziałać także środkami farmaceutycznymi.

Najbardziej tradycyjną metodą jest spora dawka wapnia. Oczywiście można też siegnąć po tabletki lub krople. W przypadku wysypki należy użyć też maści antyhistaminowej - nawet jeśli nie poradzi sobie z pokrzywką, to złagodzi świąd i zaczerwienienie, a to już naprawdę wiele.

Na problemy z oczami polecam krople ze świetlikiem, a jeśli czas bardzo nagli to sięgnij po krople wybielające gałkę oczną. Pomogą też okłady np. z herbaty lub lodu. Jeśli masz pewność, że rumianek Cię nie uczula, to sięgnij po tę roślinę - doskonale radzi sobie z obrzękiem i stanem zapalnym. Nie miej obaw przed wizytą u lekarza - są preparaty, które mogą niezwykle szybko usunąć objawy alergii, ale są dostępne tylko na receptę.

Kamuflaż

Na co dzień nie polecam tuszować objawów alergicznych na skórze. Lepiej pozwolić na to, by system immunologiczny zadziałał. Jednak w Dniu Ślubu czy na ważną okazję nie wyobrażam sobie tak tego pozostawić...

Co zatem zrobić? Na odpowiednio przygotowaną skórę aplikujemy korektor lub kamuflaż. Zdziwiona? Tak uzyskasz lepsze krycie. Dopiero teraz nakładamy podkład. Powinien być kryjący, ale nietworzący maski. Jeśli nadal widać wykwity, to dołóż jeszcze odrobinę korektora. Tak intensywny makijaż należy zafixować - najpierw pudrem, a na końcu utrwalaczem.

Osobiście sięgam w takich chwilach po produkty charakteryzatorskie, gdyż mają niezwykłą moc krycia przy cienkiej warstwie. Zastygają, dzięki czemu można mieć pewność, że nie spłyną nawet w deszczu lub upale. 

Kolorystyka

Może się tu przydać modny niedawno trend: color correcting. Polega on na tuszowaniu niedoskonałości za pomocą koloru, a konkretniej korektora w odpowiednim odcieniu.

Wiedziałaś, że kolor pomarańczowy doskonale radzi sobie z sińcami np. w okolicy oka? Fioletowy idealnie ukrywa oznaki zmęczenia, a zielony zaczerwienienia. Dobrym trikiem jest nałożenie zielonej bazy przed aplikacją reszty produktów, gdyż podrażniona skóra ma tendencję do czerwienienia się.

Jeśli wybrałaś makijaż oka w odcieniach na czasie, czyli rudościach, czerwieniach czy różach - lepiej zrezygnuj z tego pomysłu. Chłodny mejkap nie podkreśli obrzęku powieki i popękanych naczyń na gałce ocznej. Lepiej kierować się zasadą: im mniej tym lepiej. Wybierz jeden punkt, na którym powinna się skupić uwaga. Warto postawić na usta, gdyż ich zwykle nie dotyka alergia, zatem jest szansa, że będą prezentowały się niesamowicie.

Mam nadzieję, że te rady komuś uratują "życie" w potrzebie. Pamiętajcie też, by nie sięgać w Dniu Ślubu po nowe kosmetyki, bo to może jeszcze bardziej zaognić stan zapalny. Jeśli makijażem zajmie się wizażystka, zadzwońcie do niej wcześniej, by uprzedzić o sytuacji - może zabierze ze sobą jakiś produkt, który zdziała cuda.

Nie życzę Wam takich sytuacji, a jeśli już się zdarzą to zachowajcie spokój i przeczytajcie jeszcze raz tych kilka porad - mam nadzieję, że pomogą :)

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

10 sierpień 2018

Komentarze