Czym do ślubu?

01 styczeń 2018
Karolina Kosmala

Kwestia wyboru właściwego pojazdu to jedna z miliona małych decyzji, które trzeba podjąć w związku z przygotowaniami do ślubu i wesela, wcale nie najmniej ważna. Wyjątkowy dzień wymaga wyjątkowej oprawy: w końcu już nigdy może nie zdarzyć się okazja do przejechania się luksusowym Lamborghini czy Ferrari. Podobno Pary Młode są gotowe zaprosić mniej gości, a szarpnąć się na naprawdę luksusowy samochód (jak cudowne Ferrari 458 Italia).

Zapytałam dwie wypożyczalnie z zupełnie różną ofertą, jakie auta obecnie cieszą się największą popularnością wśród Młodych Par. „Klasyczny wybór samochodu typu sedan, którym Młodzi są przywiezieni przez kierowcę, powoli odchodzi do lamusa.” mówi Bartłomiej Mijał z OnyxCar. Najchętniej obecnie wypożyczanymi samochodami z oferty firmy są Ferrari F430 i Lamborghini Gallardo. „Nasze nowości na ten sezon to wprowadzenie do oferty ekstremalnego samochodu jakim jest McLaren 650s oraz podążenie za modą, która obecnie panuje na rynku motoryzacyjnym, czyli ekosamochody.” – dodaje Mijał. Zgodnie z tym zapotrzebowaniem flota Onyxu powiększyła się o auta:  elektryczną TESLĘ model S (białą i czarną) oraz o hybrydowe BMW i8.

A może samochód retro? Znam Pana Młodego, który wyremontował zabytkowego Citroena dziadka specjalnie na wesele, jedyny problem polegał na tym, że... auto nie było zarejestrowane (Para Młoda szczęśliwie i bez przeszkód dojechała do kościoła, a potem do sali weselnej ;-) Jeżeli macie ochotę na model retro, ale niekoniecznie na tego typu emocje, możecie skorzystać z propozycji UnikCars: „Nasza oferta aut do ślubu to kilkanaście bardzo różnych modeli. Kluczem do ich wyboru była wielka motoryzacyjna pasja właściciela – pana Dariusza Naworola. Z miłości do zabytkowych, unikatowych aut powstała niezwykła kolekcja”. – opowiada Emilia Kukiełka.

Królem sezonu jest wyprodukowany tuż przed II wojną światową Jaguar SS, model. „Zupełnie nas nie dziwi jego popularność, to przepiękny model, doskonale zachowany. Cudowna czerwona, welurowa kanapa wewnątrz, w zestawieniu z bielą sukni ślubnej, szofer – taką podróż pamięta się całe życie.” – uzupełnia Kukiełka i trudno się tu nie rozmarzyć. Popularny jest również Citroen B11 Avant, zachwycający przepiękną linią i elegancją. Jeśli macie ochotę przenieść się do Stanów Zjednoczonych z lat 60., idealnym wyborem będzie Pontiac Bonneville z 1968 roku. Szczególnie zachwyca latem, w wersji cabrio. Turkusowy lakier w zestawieniu z bielą sukien ślubnych świetnie wychodzi na zdjęciach.

I tutaj przechodzimy do kwestii koloru. Złamana biel jest zdecydowanie najbardziej popularna, ale na fotografiach może zlewać się z suknią. W przypadku Ferrari trudno nawet pomyśleć o kolorze innym niż czerwony, ale w przypadku innych modeli Młodzi decydują się również na mało konwencjonalne wściekły pomarańcz lub zieleń.

Ile zapłacimy za przejażdżkę jednym z tych cudów motoryzacji? Ceny w UnikCars zaczynają się już od 350 złotych za godzinę, za luksusowy współczesny model w Onyxie zapłacicie co najmniej 500-600 zł, ale jeśli zdecydujecie się na Ferrari czy Lamborghini koszty wzrosną do co najmniej 1900 zł. Moim zdaniem, mimo wszystko, warto, szczególnie jeśli Wasze wesele jest w okolicy, która pozwoli na chociaż krótką podróż poślubną takim cackiem i skorzystanie z jego uroków.

Jeszcze trochę inspiracji, jak w pełni nacieszyć się możliwościami luksusowego samochodu. Bartosz Mijał zdradza: „Wielokrotnie obsługiwaliśmy śluby, gdzie Państwo Młodzi jechali sportowym samochodem, a dla swoich świadków lub rodziców wynajmowali kolejny pojazd np. Mercedesa klasy S z kierowcą lub inny samochód sportowy. Z innych pomysłów na przejazd ślubny warto wspomnieć o sytuacji, kiedy Pana Młodego podwoziliśmy czerwonym Ferrari, a drugi kierowca podstawiał Panią Młodą białym Lamborghini. Z bardziej ekstremalnych wydarzeń pamiętam upozorowane porwanie Pana Młodego i podstawienie na miejsce, gdzie czekał na niego nasz samochód lub korowód z driftujących samochodów, które kontrolowanymi poślizgami kręciły się wokół pojazdu Państwa Młodych.”

A na zakończenie niespodzianka, propozycja dla naprawdę odważnych: Freightliner Classic XL, który w swojej ofercie ma UnikCars, czyli kolejna szansa, aby poczuć się jak w amerykańskim filmie. Jak na razie, na jego pokładzie jechała do ślubu jedna młoda para, odważycie się zostać drugą?

Średnia

3.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

08 październik 2017

Komentarze