Dekorowanie auta do ślubu – hit czy kit

18 styczeń 2018
Dagmara Sobczak

Przygotowując się do ślubu i wesela, Para Młoda od samego początku organizacyjnie ma już bardzo dużo na głowie. Wybranie sali, dekoracja sali, wybranie sukni i garnituru, menu, tort, alkohol, kwiaty, Kościół, alkohol, obrączki, dodatkowe atrakcje w trakcie wesela czy środek transportu, którym wybiorą się na swoją uroczystość...

Niezmiennie od lat najpopularniejszy jest samochód. Co prawda dzisiaj nie szukamy kuzyna czy sąsiada z najnowszym samochodem, jak to było kiedyś, ale dalej samochód jest dla nas najwygodniejszą formą podróży z kościoła na salę. W Internecie znajdziemy tysiące ogłoszeń z wynajmem samochodów do ślubu. Możemy wybierać pomiędzy starymi autami, poprzez klasyki aż po najnowsze sportowe samochody. Każdy może wybrać to, co odpowiada mu najbardziej i jest najbliżej jego gustu. 

Pytanie, które coraz częściej zadają sobie Młode Pary, to czy auto do ślubu warto zdobić? A jeżeli tak, to jak to zrobić ze smakiem.

Dekoracja auta do ślubu – hit czy kit

Moim zdaniem, w czasach, w których obecnie żyjemy, dekoracja auta jest zbędna. Kiedyś, kiedy zależało nam, aby w jakiś sposób wyróżnić samochód, modne były sztuczne kwiaty, gołębie, wstążki, koronki, a nawet puszki przyczepiane do tylnego haka w samochodzie, które podczas jazdy miały za zadanie brzęczeć i dać znać wszystkim, że w aucie jedzie Para Młoda.

Dzisiaj to wszystko jest zbędne. Przede wszystkim auta, które wybieramy do ślubu, same w sobie są na tyle oryginalne, że nie potrzebują dodatkowego upiększania i ozdabiania. Wystarczy wyobrazić sobie sportowe Chevrolety Camaro czy Retro Kabriolety. Dodatkowa ozdoba na nich po prostu wygląda źle i kiczowato - oczywiście moim zdaniem. 

Poza tym takie bogate dekorowanie samochodów kojarzy nam się z weselami w remizach strażackich i w mniejszych miejscowościach, z czym dzisiaj nie do końca chcemy być utożsamiani. Kiedyś to był punkt obowiązkowy, dziś już na szczęście się od tego odchodzi.

Delikatna dekoracja auta

Jeżeli jednak nie wyobrażacie sobie, aby do ślubu pojechać nieozdobionym autem, pamiętajcie o zasadzie: mniej, znaczy więcej. 

Subtelnie wyglądają delikatne kokardki z tiulu na drzwiach od samochodu, dodatkowo można do nich przymocować po jednym kwiatku, który nawiązywał będzie do bukietu Panny Młodej.  

Ewentualnie drobne kwiatowe ozdoby, czy koronka dobrze będą wyglądały na masce, jeżeli naprawdę będzie ich niewiele i nie będą rzucały się w oczy. Pamiętajcie, że samochód sam w sobie jest ozdobą uroczystości i tak powinniście go traktować. 

 

Ciekawa jestem, jakie jest Wasze zdanie odnośnie do dekoracji samochodów ślubnych? Podobają Wam się bogate ozdoby na maskach samochodów, czy wolicie postawić na klasykę?

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

07 styczeń 2019
15 kwiecień 2019

Komentarze