Jak poradzić sobie z deszczem w dniu ślubu?

05 wrzesień 2019
Adrian Bodzioch

Ślub w kroplach deszczu jest trudnym zagadnienie... ale nie tak bardzo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Deszczowy ślub jest bardzo urokliwy, choć smutniejszy i z założenia będzie irytował zarówno gości, jak i Ciebie oraz Twoją ukochaną.

Z tym warto się pogodzić zawczasu, bo moimi radami nie zmienimy pogody :) Obrzędy nie są w mojej gestii. Możemy jedynie zmniejszyć jej negatywne skutki, a parę - co może wydawać się dziwne - zupełnie zlikwidujemy. Jesteście zainteresowani radami, które można wykorzystać także w życiu codziennym?

Zacznijmy od okrycia…

Trencz! To słowo-wytrych i zarazem klucz do lepszego, bo zdecydowanie przyjemniejszego przeżywania deszczowego ślubu. Trencz może przybierać kilka postaci lecz opiszmy jedną, najbardziej klasyczną i taką, która najlepiej się sprawdzi podczas ślubu. Typowy trencz jest beżowy lub granatowy, długością sięga okolic połowy uda lub nawet kolana. Zazwyczaj jest wykonany z lekkiego materiału złożonego głównie z bawełny (tutaj dodatki sztuczne nie powinny nas boleć), a wokół talii zawiążemy pas. Trencz powinien być luźno dopasowany i po zawiązaniu pasa powinien wyszczuplać rejon brzucha i talii, a jednocześnie wizualnie powiększyć klatkę piersiową naddatkiem materiału.

Najważniejsze jest jednak to, że to bardzo klasyczne okrycie wierzchnie na wszystkie pory roku poza zimą i tym samym znakomicie spełni swoje zadanie podczas ślubu. Większość modeli jest wodoodporna i doskonale chroni marynarkę przed wpływem wody.

Głowa w dół!

Pieczołowicie ułożona fryzura, cudownie docięta broda i... wszystko zniweczy deszcz. Tak naprawdę nie ma w naturze innej, tak bardzo irytującej dla włosów siły natury jak woda. No, może poza ogniem ;) Woda rozpuszcza wszelkie kosmetyki, obciąża włosy, które w mig stają się takie, jak tuż po kąpieli. Da się jednak tego w pewnym stopniu uniknąć.

Twoim przyjacielem będzie nakrycie głowy, ale nie w postaci bejsbolówki, a pięknego, klasycznego kapelusza. Brzmi dość... retro, ale to tylko pozory.

Dobrze dopasowane rondo i główka kapelusza mogą bowiem zupełnie zmienić Twój obraz. Spowodować, że będziesz męski, dostojny i bardzo elegancki, na czym w końcu zależy Ci podczas ślubu. Mam rację? Efektowność takiej stylizacji z pewnością zadziwi każdego gościa, a Twój dobrze dopasowany kapelusz może wywołać nową modę w Twoim otoczeniu. Pamiętaj tylko o zmierzeniu kapelusza i o wyborze jego fasonu. W tym celu udaj się do jednego z raptem kilku kapeluszników lub firm wyspecjalizowanych w ich obrocie. Poznaj ich zdanie. Jeśli nie możesz zrobić tego na żywo, a do czego serdecznie zachęcam, to zapytaj telefonicznie lub mailowo, załączając także swoje aktualne zdjęcie. Warto zamówić kilka sztuk i odesłać te, które zupełnie “nie leżą”. Zamówienie jednej sztuki jest bardzo ryzykowne.

Parasol Twoim deszczowym przyjacielem

Nie obejdzie się bez parasola. Parasol to znakomity sposób ochrony przed nawet bardzo zacinającym deszczem. Jednak i on mocno się wyróżnia, dlatego zdecyduj się na wersję klasyczną, czyli czarną z drewnianą rączką. Niech będzie duży, żebyś mógł nim zakryć także swoją ukochaną. Pamiętaj jednak, że parasol to parasol. Często się gubi ;) Tym samym miej osobę, która będzie mogła go dla Ciebie przechowywać podczas ślubu. Raczej nie opiekuj się nim sam, bo z pewnością zapomnisz o nim przy najbliższej okazji ;)

Czy myślicie, że ślub w deszczu ma szansę na powodzenie?



Pozdrowienia!

Adrian

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

04 lipiec 2018

Komentarze