Miłość krok po kroku

26 czerwiec 2020
Anna Boenish

Jesteśmy nasyceni wyobrażeniami romantycznej miłości. Od literatury, gdzie bohaterowie zabijają z rozpaczy po stracie, przez naprawdę wiele filmów, które opowiadają o szalonej i pełnej namiętności relacji, aż po muzykę (i tak naprawdę każdą inną dziedzine sztuki).

Ona i on, błysk w oku, lekkie uśmiechy, pierwsze flirty, upojna noc i... żyli długo i szczęśliwie? 

Będzie jak w bajce

Nasze nadzieje, na relacje jak z romantycznego filmu nie są bezpodstawne. W końcu od dziecka oglądamy piękne księżniczki, które czekają na przystojnych księci, a im dalej - tym gorzej. Nie ma w tym nic dziwnego, że czujemy się zawiedzeni i mamy żal do całej popkultury i świata, że nasz partner/partnerka jednak ma wady, że nasze uczucia nie są już tak gorące jak na samym początku, że wchodzi melancholia i rutyna.

Bez odpowiedniej wiedzy i nastawienia możemy łatwo zakopać nasz związek - co zrobić żeby naprawiać, zamiast wyrzucać? Zdobyć wiedzę! 

Etap I - motyle w brzuchu

Etap pierwszy to właśnie wszystko to, co opisałam powyżej. Fascynacja drugą osobą, bagatelizowanie wad. To wtedy nieustannie pozostajemy w kontakcie, wysyłamy sobie zdjęcia, nie potrafimy wytrzymać bez godziny kontaktu. Dużo tęsknimy i mamy wrażenie, że to właśnie ta osoba - jedyna w swoim rodzaju, druga połowa jabłka.

Ta faza nie trwa zbyt długo, ale jest zdecydowanie najbardziej intensywna i emocjonalna. Czujemy się jak wyjęci z Bridget Jones, kiedy poznaje swojego ukochanego. Wtedy się staramy - ubieramy najpiękniejsze ubrania, malujemy, chodzimy na romantyczne kolacje i opowiadamy historie swojego życia przy gorącej kawie. 

Etap II - związek

Po wielkiej fascynacji i randkowaniu przychodzi czas na stabilizację i rozpoczęcie związku. To w tym momencie określamy się jako my i nadal bardzo chcemy wierzyć, że jesteśmy jednością. Ciągle zakochani, co prawda dostrzegamy jakieś wady, kłócimy się poraz pierwszy, ale nie ma to większego wpływu na obraz drugiej osoby.

Nasze życie zaczyna wkraczać na poziom rutyny, ale nic w tym złego - cieszymy się z powodu normalnego życia, wyobrażając sobie, że teraz, to już na zawsze. Na pewno. 

Etap III - docieranie się 

Po jakimś czasie w związkach rozpoczynają się kryzysy i to właśnie ten moment, kiedy wiele z nas odpuszcza. Ten czas jest bardzo istotny dla naszej relacji. Rozmawiamy na poważne tematy, widzimy, że nie na wszystkie mamy podobne zdanie. Dostrzegamy wady, które bolą i uwierają, wprowadzamy ciche dni.

Wiele osób postanawia się rozejść i nie ma się czemu dziwić - kiedy emocje trochę opadną, a my zaczynamy patrzeć z większym dystansem na relację, może okazać się, że to dopasowanie wcale nie jest takie perfekcyjne. 

Mamy dwie drogi - walczyć dalej albo odpuścić. Jeśli dochodzimy do wniosku, że walczymy, cała praca jeszcze przed nami! To właśnie te miesiące kompromisów, dostosowywania się, wpadania w rutynę i naprawdę trudnych emocji. Tutaj nie jest już najważniejsza namiętność, przypomina to bardziej rozgrywkę, z której każda strona chce wyjść zwycięsko. Co możemy zrobić żeby to się udało?

  • Kompromisy często zapominamy, że jesteśmy tylko ludźmi, którzy popełniają błędy. Przez nasze przyzwyczajenia, często różne charaktery i podejście do życia, musimy w jakimś stopniu dopasować się do sytuacji, nie zatracając własnego ja. To trudne, ale możliwe! 
  • To minie - pamiętajcie, że to tylko taki czas. To minie - zapewniam! Niezależnie od tego jak silny jest kryzys, jeśli jest między wami dojrzałe uczucie, poradzicie sobie z tym. Nie ma spraw nie do przeskoczenia, a każda kłótnia czy wymiana zdań przybliża was do pogłębienia uczucia. 
  • Jesteście wystarczający - będę powtarzać to do znudzenia. Niezależnie od wszystkiego - jesteście wystarczający. Zarówno razem jak i każde z osobna ma swoją historie, swoje spojrzenie na świat. Nie musicie zgadzać się w każdej kwestii - ważne, że jest między wami szacunek i zaangażowanie.

 

Etap IV - I żyli długo i nie zawsze szczęśliwie...

Kiedy największe kryzysy za wami, w końcu przychodzi czas na wymarzony spokój. Teraz znacie już swoje wady i zalety, mocne i słabe strony. Wiecie, jak zachowujecie się przy konkretnych emocjach i sytuacjach, potraficie rozmawiać, dochodzić do sytuacji, w której obie strony są zadowolone. Może jesteście już małżeństwem i macie dzieci, może wspólny kredyt.

Nie myślcie jednak, że to już koniec! Nawet, kiedy nadchodzi ten dobry czas, nadal musicie dbać o związek i podsysać ten mały ogień. Świetnie sprawdzi się tutaj chodzenie na randki, długie rozmowy i wzajemne przyjemności. 

Oczywiście, każda para jest inna i niektóre etapy mogą się różnić, ale schemat pozostaje ten sam. Nie warto zrażać się przy pierwszej kłótni czy kryzysie, ale pamiętajcie - jeśli wasz związek ma cechy toksycznego, nie trwajcie w nim. Relacja to szacunek, bezpieczeństwo i dobra zabawa - jeśli brakuje jednej z jej podstawowych ról, może być ciężko pozostać przy sobie na całe życie. 

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

25 kwiecień 2018
07 styczeń 2019

Komentarze