Hity z ulicy - suknie ślubne ombre

22 czerwiec 2018
Agata Kostka

Ombre już na dobre zawitało do naszych szaf i z wysoko podniesioną głową przechadza się ulicami największych modowych miast, takich jak Paryż czy Mediolan. Ten trend pokochali dosłownie wszyscy! Celebryci, artyści i zwyczajnie niezwyczajne panie mijane w sklepach i autobusach.

Nic więc dziwnego, że nowo powstały stylistyczny nurt szybko odnalazł swoje odbicie także w modzie ślubnej. Suknie ślubne inspirowane ombre, czytaj: cieniowaniem, przechodzeniem w różne tony poszczególnych barw; zawróciły w głowie niejednej Pannie Młodej. Dlaczego? Pewnie z tych samych powodów, co mnie! :)

Coś pożyczonego, coś nowego, coś... szalonego!

Suknia ślubna z dodatkiem koloru to dla mnie prawdziwy hit, ponieważ nie kojarzy się z tradycyjną... nudą! Biel ma w sobie urok i wdzięk, który dodaje kobiecie szyku w tym wyjątkowym dniu, jednak wałkowana od pokoleń śnieżnobiała stylizacja staję się po prostu zwykła i tak jak bardzo cenię sobie minimalizm, tak nie popieram aż za dużej prostoty.

Ombre ma w zwyczaju delikatnie rozjaśnić ślubną kompozycję, a dzięki jednej delikatnej barwie łatwo dobrać żywszy i bardziej energiczny makijaż lub dopasować kolor (może nawet motyw) przewodni dekoracji, zarówno kościelnej jak i tej na sali weselnej. Co więcej, Panna Młoda o wyrazistym charakterze bez problemu odda swoją osobowość poprzez suknię z pazurem!

Czy ombre jest dla mnie?

Suknie ślubne z motywem ombre mogą odzwierciedlać zarówno diablice, jak i aniołki. Cieniowanie pozwala nam przechodzić z delikatnych barw do mocniejszych, niemal kontrastowych lub korzystać z mniejszego wachlarza, skupiając się na delikatnych różnicach w tonach i pastelowych odcieniach.

Mocne i żywe kolory bez wątpienia zobrazują iskrę szaleństwa, dostrzeganą przez wszystkich w oczach Panny Młodej. Idealnie skomponują się także z pięknym błękitem i intesywną zielenią, czyli innymi słowy – z sezonem letnim, kiedy skąpane w słońcu cieniowania wyostrzą się i stworzą cudowny kontrast z bielą.

Pastele, baby pink i baby blue, czyli subtelne wydanie ombre

Subtelne przejścia i pastelowe cieniowania to zachowanie eleganckiego tonu i klasy. Obecne trendy pomogą nam emanować wdziękiem oraz szykiem przy jednoczesnym dotrzymaniu kroku ostatnim krzykom mody.

Zaledwie kilka miesięcy temu na salony przybył kolor baby blue, a zaraz po nim różne kombinacje różu, zaczynając od baby pink, po brudny róż, a nawet wrzosowy fiolet. Delikatne i nieodkryte wcześniej propozycje, można by powiedzieć, że nudnych i zwyczajnych barw, odkryły zupełnie nową palęte, której nie powstydziłby się niejeden malarz. Urocze i romantyczne pastele perfekcyjnie odnajdą się w wielu stylach, zaczynając od eleganckiego glamour, kończąc na naturalnym i nonszalanckim boho. Dodam, że odcienie szarości lub jej mieszanki z modnym baby tworzą niepowtarzalne cieniowania, które znakomicie sprawdzą się podczas zimowych krajobrazów.

Ombre 3D!

Cieniowanie nie musi tylko i wyłącznie oznaczać innego koloru u spodu sukni. Ombre to także idealna okazja, aby wprowadzić dodatkowy element do śludnej kreacji. Mogą to być modne w ostatnich sezonach folkowe lub florystyczne klimaty.

Odcienie palety, w której dokonuje się ombre podpowiedzą jakiego koloru główki kwiata szukać lub w drugą stronę – nasze ulubione kwiaty naprowadzą nas na tę odważną zmianę! Warto spróbować także z ozdobami 3D, doszywanymi do sukni, które przechodząc w różne kolory zapewnią niepowtarzalny efekt, o którym goście na pewno prędko nie zapomną!

Zaryzykuj!

Ombre to wspaniała okazja do stworzenia spresonalizowego stroju ślubnego, w którym panna młoda odnajdzie  swoje prawdziwe ja i poczuje się pewnie we własnej skórze przed ołtarzem. Zachęcam każdego do tworzenia różnych zwariowanych pomysłów oraz korzystania z wyobraźni! Dzięki technice cieniowania mamy możliwość ożywić swoją stylizację, a co najważniejsze – przemycić w niej kawełek siebie. Uwaga! Za takie kradzieże grozi dożywotnie zadowolenie z sukni ślubnej! :)

Średnia

4.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

26 październik 2019
07 wrzesień 2018

Komentarze