Techniki mentalne, które pomogą Ci okiełznać stres przedślubny

09 czerwiec 2019
Bartek Szynal

Planowanie ślubu i wreszcie sama ceremonia to jedno z tych wydarzeń, którym towarzyszy ogromny stres. Oczy wszystkich zaproszonych gości są skupione na nowożeńcach, to na nich spoczywa odpowiedzialność za idealny przebieg uroczystości, często planowany od wielu lat.

Jak w takich nerwowych sytuacjach okiełznać stres? Marketing zadbał o walkę z naszym wewnętrznym wrogiem. Masaże, aromaterapie i inne zabiegi relaksujące to doskonała metoda na walkę ze stresem. Jednak czasami w przedślubnym chaosie może zabraknąć czasu lub pieniędzy na szeroko pojętą odnowę biologiczną.

Czy to powód do załamywania rąk, które za chwilę zaczną drżeć, gdy tętno przyspieszy a przez gardło trudno będzie wydobyć najprostsze słowa? Odpowiedź brzmi: nie! Istnieją techniki pozwalające zahamować stres nawet w wyjątkowo trudnych sytuacjach, wykorzystując niezwykłe narzędzie naszego organizmu – mózg.

Mentalne odejmowanie

Współczesny świat jest skonstruowany w ten sposób, że oczekujemy od życia jak najwięcej i ciągle pragniemy osiągać kolejne sukcesy. Taka postawa, z jednej strony, w oczywisty sposób mobilizuje do działania i pokonywania nawet najbardziej wymagających trudności, z drugiej jednak sprawia, że czasem nawet błahe niepowodzenie jest dla nas szokiem.

W przypadku napiętych i nerwowych sytuacji, a ceremonia ślubna w oczywisty sposób do takich należy, można zastosować taktykę tzw. mentalnego odejmowania. Polega ona na założeniu najgorszego możliwego scenariusza i postawieniu własnej osoby w sytuacji gorszej niż w rzeczywistości. Wyobrażamy sobie własną wpadkę, a nawet kompromitację. Takie działania zaskoczy mózg zazwyczaj bombardowany wylewającym się z mediów optymizmem. Umysł podziękuje za tak zaskakujący zabieg eliminacją stresu. W końcu wyobrazimy sobie pechowe sytuacje, po czym dojdziemy do wniosku, że zdarzają się niezwykle rzadko. Dodatkowo dojdziemy do wniosku, że mimo wszystkich nerwowych zobowiązań i całego około-ślubnego chaosu jesteśmy w komfortowej sytuacji – przecież czeka nas wspaniała ceremonia, „ukoronowanie” związku.

W ćwiczeniu mentalnego odejmowania ważną rolę odgrywa relatywizm – nie chodzi tu o cieszenie się z niepowodzeń innych, określane po niemiecku schadenfreude, lecz akceptacja aktualnego stanu rzeczy, zamiast ciągłego nastawienia na przyszłość.

Wyjście poza własne ego

Nasze plany koncentrujemy wokół własnej osoby. To naturalny proces, daleki od zarozumiałej postawy i rozdmuchanego ego, jednak w związku z tym, chcemy dla siebie jak najlepiej, martwimy się każdą możliwą wpadką. Planowanie ślubu i wreszcie sama ceremonia zawarcia małżeństwa to sytuacje, w których chcemy wypaść najlepiej jak się da, a to powoduje spore obawy. Natłok obowiązków i odpowiedzialność przed innymi tylko potęguje stres. Metoda wzorowana na starożytnych filozofiach wschodnich wraca do łask i jest coraz bardziej doceniana przez pogrążonego w owczym pędzie człowieka zachodu.

Wyobraź sobie przez moment, że tak naprawdę w cale nie jesteś w centrum wydarzeń. Skoncentruj się na jednym przedmiocie i jej roli (może to być element garderoby lub wyróżniający się element obiektu) i na chwilę odpłyń myślami. Świat istnieje nieprzerwanie od wieków, a ty jesteś tylko jego niewielką cząstką. Po takim krótkim „wyłączeniu” wrócisz do ślubu spokojniejszy.

Takie ćwiczenie jest zalecane dla osób praktycznych i pogrążonych w obowiązkach. Marzyciele, którzy na co dzień noszą głowę w chmurach, mogą odfrunąć zbyt daleko od ceremonii ślubnej :)

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

21 listopad 2018

Komentarze