Na czym polega luźny związek i czy na dłuższą metę ma rację bytu?

17 sierpień 2018
Joanna Brodzicka

Czy słowo „związek” samo z siebie nie stanowi pewnej obietnicy, zobowiązania wobec drugiej osoby? W takim razie jak to jest, kiedy dodamy do niego przymiotnik „luźny”, czy nie będą się one gryzły?


Moim zdaniem każda osoba, która określa swoje partnerskie relacje z drugą osobą mianem ZWIĄZKU, a w dodatku, kiedy pojawia się płomienne uczucie, trudno mówić o luźnym bezinteresownym zainteresowaniu. Związek scala dwoje ludzi i dopasowuje jak dwie połówki pomarańczy.

Pojawia się uczucie, coś na kształt miłości, a na pewno zafascynowania i sympatii. Nawet w sytuacji, kiedy uważamy, że nasz związek jest luźny, czy aby na pewno taki jest? Czy nic nie planujemy, czegokolwiek nie żądamy w zamian, nie mamy żadnych hamulców? Co tak naprawdę ta relacja oznacza?

Zapytana o określenie swojego związku Ola, odpowiada, że jest absolutnie bezinteresowny i wolny. Ale… no właśnie, dużo tych „ale” zaczyna wymieniać po krótkim zastanowieniu. Pragnie, aby jej wybranek nie miał innych kontaktów seksualnych poza nią, nie umawiał się z kobietami, szczerze z nią rozmawiał na wszelkie tematy, a najlepiej, gdyby razem już wkrótce zamieszkali. Więc gdzie tu jest mowa o luźnym związku?

Sebastian również uważa, że nie ogranicza swojej partnerki, jest dorosłą osobą i może robić, co chce. OK, to drążę temat. Okazuje się, że nie wyobraża sobie życia bez swojej dziewczyny, chciałby z nią wyjechać na wakacje, planuje ją przedstawić rodzicom. Nie znosi, kiedy umawia się z kumplami po pracy na szybkiego drinka, na samą myśl o tym, cierpnie mu skóra. Hm… więc czym ten związek różni się od typowego?

Jaka jest różnica pomiędzy tradycyjnym a luźnym związkiem?

Wszystko wynika z naszej psychiki. W sytuacji, kiedy mamy obawy, czy to na pewno jest to, czego szukaliśmy lub boimy się, że partner poczuje się skrępowany lub "puści nas kantem", sami określamy nasz związek jako luźny. Nie ma w tym krzty prawdy, bo kochamy i jesteśmy kochani, tylko boimy się do tego przyznać przed sobą i resztą.

Związek bez zobowiązań jest idealnym układem dla par, które dużo pracują, stawiają na własne kariery lub wiedzą, że wkrótce czeka ich przeprowadzka lub długoletni, daleki wyjazd. Są to osoby z reguły doświadczone życiowo, twardo stąpające po ziemi, pragnące być z kimś od czasu do czasu, jedynie „z doskoku”. Dziś jest, jutro nie ma, nie szkodzi. Zwykle nie przykładają uwagi do bycia we dwoje. Nie planują i nie czują w ogóle takiej potrzeby.

Tradycyjny związek to obietnica na długie lata, a luźny możemy zakończyć nawet jutro. Jeśli odpowiada nam taki typ, to wspaniale, jeżeli jednak nazywamy go tak tylko z powodu różnych obaw, uważajmy do kogo i kiedy to powiemy. Skoro planujemy coś we dwoje, partner może nas źle zrozumieć i być tak samo niepewny, jak i my jesteśmy.

Czy to nie zaszkodzi naszemu paczkującemu uczuciu? Zastanówmy się i odpowiedzmy sami przed sobą.

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

02 październik 2017
27 lipiec 2019

Komentarze