Rozmowa z Magdaleną Sadowską - właścicielką Źródła Piękna

23 marzec 2023
Magdalena Magdziarz

Magdalena Sadowska, właścicielka firmy beauty Źródło Piękna. Szalenie pozytywna kobieta, pełna ciepła a przy tym profesjonalizmu i talentu. Tworzy cudowne makijaże ślubne, okolicznościowe czy też biznesowe. Aktywnie bieże udział w sesjach zdjęciowych. Edukuje rzesze kolejnych wizażystów. Jej osoba inspiruje mnie od dawna, do tego jest moją imienniczką i mieszka w tym samym mieście! Ta rozmowa musiała więc dojść do skutku :)

 

Magdaleno, miło mi, że przyjełaś zaproszenie na tę rozmowę. Przedstawiłam juz wcześniej Twoją twórczość, ale zawsze ciekawi mnie skąd taki pomysł na zawód? Jak zaczęła się ta przygoda

Dzień dobry Madziu! Pięknie Ci dziękuję za zaproszenie mnie do tej rozmowy, czuję się wyróżniona. 

Wizaż wkroczył w moje życie zawodowe nieprzypadkowo, to była konkretna potrzeba. Często jestem o to pytana, zwłaszcza, kiedy ktoś dowie się, jaki jest mój poprzedni zawód. Zwykle mawiam, ze mam ścisły umysł a duszę artystyczną - swoją drogą to idealne połączenie dla wizażystki, bo jest to zawód rzemieślniczego-artystyczny. W każdym razie jestem z wykształcenia nauczycielem matematyki, ale… zawsze sztuka była mi bliska. Marzyłam o tym by zostać aktorką (zdawałam na uczelnie teatralne, nawet grałam główną rolę w przepięknym spektaklu reżyserowanym przez Monikę Stalens - mamę Juliette Binoche), przez lata śpiewałam w półprofesjonalnym chórze… super czasy! Chcąc do nich wrócić, już jako mama zaczęłam pozować do zdjęć (była to dla mnie namiastka aktorstwa)- najpierw dla zabawy, później trochę komercyjnie. Jak wiadomo, dobry makeup do sesji ma wielkie znaczenie. Niestety trafiłam kilka razy ma mało profesjonalne osoby, zostałam nawet zarażona wirusem opryszczki. Dlatego postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i nauczyć się malować, aby być niezależną w tej kwestii. Skończyłam kilka kursów, wizaż wciągnął mnie na amen, a niedługo później zrezygnowałam z zatrudnienia w szkole i założyłam działalność - zajęłam się wizażem zawodowo. 

Wiem, że nie tylko tworzysz piękne makijaże, ale i uczysz nowe pokolenia wizażystów. Tu chciałam Cię zapytać, czym sugerować się przy wyborze dobrego kursu? A może lepiej zdecydować się na szkołę wizażu? Podpowiesz?

To już dużo trudniejsze pytanie, bo wielowątkowe. Ostatnio rozgorzała dość mocna dyskusja na temat tego, że pomimo tak bogatej oferty kursów czasem jednak trafiamy na instruktorów, którzy szkolić w ogóle nie powinni (brak podstawowej wiedzy nabywamy higieny, brak doświadczenia itp). Dzieje się tak dlatego, że szkolić może każdy - zakładasz profil w SM, publikujesz ofertę szkoleniową (albo i nie publikujesz- wysyłasz tylko priv ;) ) i gotowe. W takim razie jak wybrać dobre szkolenie? Przede wszystkim trzeba odróżnić szkolenia od podstaw (dla osób początkujących lub kompletnie „zielonych” w temacie) od warsztatów doszkalajacych. Nie ma możliwości nauczyć się podstaw wizażu na dwudniowym czy jednodniowym kursie, a takie oferty tez już widziałam. Doszkolenie polega na zapoznaniu się z techniką wykonania przedstawianego na szkoleniu typu makijażu. Często jest to technika autorska instruktora. Natomiast podstawy to oczywiście zapoznanie się z abecadłem wizażu - poznajemy typu skóry i uczymy się dobierać do nich produkty, uczymy się higieny pracy, poznajemy narzędzia pracy, omawiane są takie tematy jak: komunikacja z klientem, budowanie portfolio, elementy fotografii dla wizażystów, podstawy analizy kolorystycznej i wiele innych. Sama wiesz, jak szeroka jest to wiedza. A to tylko wstęp teoretyczny. Wdrożenie tej wiedzy w praktycznych działaniach to kolejny etap, zwykle podczas takiego szkolenia kursantka uczy się 5 najważniejszych typów makijażu. W takim razie jak wybrać? To zależy od charakteru, upodobań i tempa pracy. Osoby, które potrzebują więcej czasu na „przetrawienie” wiedzy i dobrze czują się w grupie zdecydowanie powinny wybrać roczną szkołę wizażu. Z kolei dla kogoś, kto pracuje szybko (ale także woli grupę, bo np. niekomfortowo czuje się,kiedy instruktor dosłownie cały czas patrzy mu na ręce) najlepszy będzie kurs w mini grupie. A osobie, która chciałaby aby instruktor w 100% skupił się na niej polecam szkolenie indywidualne. Teraz kwestia wyboru instruktora lub szkoły. Jeśli stoisz przed tym wyborem, dokładnie obejrzyj portfolia różnych instruktorów. Pomyśl jakie makijaże chciałabyś wykonywać, przejrzyj sieć i zastanów się do czego dążysz, czym chciałabyś przeciągnąć do siebie klientki, na jaki makijaż sama Ty byś się wybrała i kierując się takimi kryteriami, wybierz właśnie takiego instruktora, którego prace Cię przekonują. Zwłaszcza na swój pierwszy kurs wybierz osobę, która wiesz, że potrafi wykonać makijaż na skórze problematycznej, makijaz dla kobiety dojrzałej, która ma na tyle bogate portfolio że widać w nim różne rozwiązania - to znaczy że Ty też bardzo dużo się od niej nauczysz. Warto również zasięgnąć języka, dlatego zapytaj o opinię o instruktorach których bierzesz pod uwagę, swoje koleżanki z branży lub po prostu osoby, które były na szkoleniach u tych wizażystek. Na pewno dowiesz się wielu cennych informacji. Szukając szkolenia naprawdę trzeba bardzo poważnie podejść do tematu, weryfikacja pod wieloma kątami powinna być solidna, bo ostatecznie mamy wydać swoje ciężko zarobione pieniądze, ma to być przecież inwestycja w samorozwój. Tu też pojawia się dość istota kwestia dofinansowań unijnych na szkolenia, ale to też jest bardzo obszerny wątek, więc osoby zainteresowane odsyłam już do moich mediów społecznościowych lub kontaktu jakąkolwiek inną drogą. Temat szkoleń jest naprawdę bardzo bardzo obszerny i mogłabym tutaj mówić jeszcze długo, bo wszystko to co tu powiedziałam, jest tylko wstępem.

A czy Panny Młode lub goście weselni korzystają z takich szkoleń zamiast umówić się na makijaż? Jakie są Twoje spostrzeżenia?

Zdarza się, że Panna Młoda przychodzi na szkolenie, aby zająć się samodzielnie makijażem w swoim najpiękniejszym dniu. Zwykle bywa tak, kiedy ślub ma się odbyć za granicą, a Panna Młoda nie chce ryzykować spotkania z nieznaną, niewypróbowaną wizażystką. Częściej natomiast przychodzą na szkolenia panie, które potrzebują na co dzień poczuć się pewniej, bardziej kobieco lub wykonują taki zawód, który wymaga od nich codziennego makijażu. Na takich szkoleniach kobiety wiele dowiadują się też o pielęgnacji.

Teraz zajrzymy do Twojego kufra, czyli to co kobiety uwielbiają. Pochwal się nam swoimi perełkami, bez jakich kosmetyków nie wyobrażasz sobie żyć?

Moim znakiem rozpoznawczym, moim znakiem firmowym jest piękna cera i niezwykle połączenie lekkości, świeżości z trwałością. Dlatego wybieram produkty, które maja właśnie takie właściwości. Uwielbiam palety do twarzy Hourglass! Każdy produkt, który się w nich kryje to absolutnie wyjątkowy kosmetyk, nie do zastąpienia! To wykończenie, subtelne glow, te żywe kolory różu, niesamowite bronzery - takich nie znalazłam w żadnej innej marce. Oprócz nich jestem zakochana w produktach Danessy Myricks - pracuję głównie na mokrych formułach i już dawno zachwyciły mnie Colorfixy. Są to wielozadaniowe pigmenty w płynie, praktycznie we wszystkich kolorach, o rozmaitych wykończeniach, których możemy uczyć na całej tworzy - możemy nimi modelować twarz, użyć jako pomadki, jako bazy pod cienie pub jako same cienie. Można nimi zrobić totalnie wszystko przy czym ich wielką zaletą jest to że są niezwykle trwałe i oczywiście wodoodporne. Jak wiadomo trwałość w makijażu okolicznościowym a zwłaszcza ślubnym to jeden z priorytetów. Moim must have są także kępki rzęs - to modelarz oka nimi sprawia, że spojrzenie staje się bardziej zalotne, kobiece. Zawsze wybieram te ze sklepów Manybeauty i Muastore - mają najlepszą jakość, najpiękniejsze kształty i skręt - leciutkie i wygodne. Ostatnio pokochałam wszelkie wykończenia i odcienie różu - dlatego wśród moich ulubieńców znajdują się róże Clare Blanc, Apollca, Arbonne, Hourglass, Dominique Cosmetics i wiele innych.  Nie mogę pominąć pigmentów- tylko dzięki nim możemy uzyskać niesamowity blask na oku. Oj zbiór tych błyskotek to jest meeega wielka kolekcja u mnie. O tych moich perełkach w sumie można by napisać cały artykuł, to tez niekończący się temat. 

Na koniec poproszę Cię o kilka słów do naszych Panien Młodych: masz sprawdzone porady, które ułatwią przygotowania do tak ważnego dnia?

Oczywiście! Podczas spotkania przy okazji makijażu próbnego udzielam Pannom Młodym porad indywidualnie dopasowanych do ich potrzeb a zwłaszcza potrzeb ich cery. Jest jednak kilka uniwersalnych a przy tym niezwykle istotnych wskazówek, którymi się tu podzielę. Po 1. Nawodnienie. Pijmy odpowiednią ilość wody każdego dnia - około 2,5 litra. To sprawi że skóra będzie nawodniona, nawilżona, gładsza i jędrniejsza. Poza tym dzięki wodzie nasz organizm się oczyszcza, a „czysty” organizm to czysta o zdrowa skóra. Po 2. Oczyszczanie. W naszej codziennej pielęgnacji nie może zabraknąć tego etapu rano i wieczorem. Ale pamietajmy ze oczyszczanie skóry to micele, mycie i dołożyłam bym do tego trzeci element - tonizacja. Choć tonizacja nie służy oczyszczaniu to wiele kobiet używa toniku do przemycić twarzy. Dlatego podkreślam - płyn micelarny, mycie (pianką/żelem/płynem) i na koniec tonik. Raz, dwa razy tygodniowo zależnie od typu cery zalecam peeling. Po 3. Odżywianie. Tak! Cera ma być odżywiona. Od wewnątrz i od zewnątrz. Jedzmy świeże warzywa i owoce, kasze… a od zewnątrz dobra pielęgnacja (koniecznie inny krem na dzień a inny na noc, koniecznie krem pod oczy). 4. Rady na ostatnie dni przed ślubem - nie opalaj się do dwóch tygodni przed uroczystością, nie idź w tym ostatnim czasie na zabiegi, których nigdy wcześniej nie próbowałaś ani nie używaj nowych, nietestowanych wcześniej kosmetyków. Depilacja wąsika 2/3 dni wcześniej. Nadal pamiętaj o wodzie. 5. Nie oszczędzaj na makijażu -dodatkowe kilka stówek zginie w ogromie kwoty wydanej na ten dzień, i naprawdę nie warto robić oszczędności na usłudze, która ma bezpośredni wpływ na Twoje samopoczucie (i stan Twojej cery oraz oczu!!!). Wizażystka to osoba, która ma zadbać przede wszystkim o Twój wygląd, ale także o Twój spokój, komfort, dobrą atmosferę w trakcie przygotowań. To musi być osoba której jesteś pewna. 6. Zaufaj swojej wizażystce, to profesjonalistka - przecież skoro ją wybrałaś, jest świetna. 7. Ostatnia rada, nie makijażowa - ciesz się tym nadchodzącym świętem - naprawdę będzie wyjątkowe, Wasze. Nie zabieraj sobie radości z tego dnia, ani nie pozwól jej sobie zabrać. Nie stresuj się, baw się super na swoim weselu - minie bardzo szybko, wiec korzystaj, póki możesz.

Dziękuję w imieniu swoim i naszych czytelniczek. To mega dawka motywacji, wiedzy oraz inspiracji.

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za zaproszenie mnie do tej dyskusji. Wszystkim Parom Młodym życzę najpiękniejszych chwil w dniu Waszego ślubu, a Paniom Młodym oczywiście najpiękniejszego makijażu, w którym będziecie czuły się absolutnie wyjątkowo. 

Średnia

4.8

Oceń mój artykuł

Zobacz także

28 kwiecień 2019
14 kwiecień 2020

Komentarze