Lista pieśni na ślub

29 sierpień 2018
Magdalena Magdziarz

Kochani, dziś poruszam temat, który w grupach ślubnych wałkowany jest non stop. Nie czarujmy się, wielu z nas nie uczestniczy aktywnie w życiu kościoła i nie ma orientacji w tym, jakie utwory można wybrać na ślub.

Często pozostawiamy decyzję organiście. To ryzykowne posunięcie, szczególnie gdy nie jest to osoba z pasją. Kiedy wybieramy osobiście osoby zajmujące się oprawą muzyczną, możemy powierzyć im takie decyzje, gdyż zwykle najpierw przesłuchujemy ich nagrania i poznajemy gust. Chcąc mieć kontrolę nad sytuacją, warto stworzyć własną listę pieśni. Przygotowałam dla Was gotowca.

Na wejście:

  • Ty tylko mnie poprowadź
  • Oblubieniec
  • Miłość, którą jest Bóg w nas
  • W cieniu Twych rąk
  • Prowadzeni za rękę przez Boga
  • Przyjdź z Libanu Oblubienico
  • Miłość Twa od najwyższych gór wyższa jest

Na podpisanie dokumentów/po przysiędze:

  • Jeśli w szukaniu Bożej mądrości
  • Gdy się łączą serca dwa w imię Boga
  • Takie jest prawo miłości
  • Hallelujah
  • Bo jak śmierć potężna jest miłość
  • Hymn o miłości

Na ofiarowanie:

  • Rękę Ci daję
  • Niepojęty
  • Ofiaruję Tobie Panie mój
  • Tak mnie skrusz
  • Powietrzem moim jest
  • Schowaj mnie

Na komunię:

  • Nie musisz mówić nic
  • Unoszę wzrok
  • Pan mnie strzeże
  • Stoję dziś
  • Schowaj mnie
  • Chlebie najcichszy
  • Panie dobry jak chleb

Na wyjście:

  • Marsz Mendelsona
  • Maria Regina Mundi
  • Ave Maryja
  • Ktoś zbudował dom na skale
  • Jest zakątek na tej ziemi
  • Na skraju wioski
  • Miłość mi wszystko wyjaśniła

Oczywiście są to moje subiektywne wybory i klasyfikacje, równie dobrze pieśń na wyjście można zaśpiewać podczas komuni. Myślę, że osobom, nieprzywiązującym na co dzień wagi do muzyki sakralnej ta lista ułatwi zadanie. Są tu pozycje nie będące utworami liturgicznymi, więc jeśli w Waszej parafii obowiązują restrykcyjne zasady, lepiej poproście o zgodę na ich wykonanie. Mowa m.in. o ukochanym przez Młodych "Hallelujah".

Koniecznie dajcie znać, czy skorzystaliście z moich propozycji. Może dopisalibyście do tej listy coś jeszcze? :)

Średnia

1.6

Oceń mój artykuł

Zobacz także

27 luty 2018
08 październik 2017

Komentarze

"Nie czarujmy się, wielu z nas nie uczestniczy aktywnie w życiu kościoła i nie ma orientacji w tym, jakie utwory można wybrać na ślub." I właśnie dlatego taka osoba nie uczestnicząca aktywnie przygotowała listę piosenek, które nie nadają się podczas liturgii Mszy św. i zgodnie z przepisami nie mogą zostać użyte. Pozostawmy przygotowanie muzyki liturgicznej osobom z odpowiednim przygotowaniem, nie piosenkarkom z YouTube
~Organistka 16 maj 2020 12:09 odpowiedz
Propozycje pieśni przedstawione w tym temacie są nie liturgiczne. A jak komuś nieodpoeiada i nie wiem z czym się wiąże Msza Święta yodo Ameryki, tam będzie jak chcecie.
~Giw 03 styczeń 2020 21:11 odpowiedz
Muzyka jest kwestia gustu... nie wzystkie liturgiczne piesni sie lubi. Ja zamierzam skorzystac w pani piosenek bo niektore z nich uwielbiam. Gdzies mam to ze nie sa liturgiczne. To moj slub i schola zaspiewa to co ja chce. A wiekszosc ksiezy sie godzi na utwory o tematyce religijnej a niekoniecznie tylko liturgiczne. Pozdrawiam wszystkich hejterów tego artukulu. Mądrale się znaleźli. Kij w tyłku.
~panna mloda 30 listopad 2019 19:11 odpowiedz
Kobieto! Co to jest? Własna lista pieśni? Od kiedy msza św. należy do nowożeńcó? Znasz zadady do bóru piesni podczas Łiturgii? To co stworzyłaś, to się nadaje na sale bankietową!!!
~Uri 21 lipiec 2019 14:41 odpowiedz
Maskara... jeżeli ktoś się nie zna na muzyce podczas Mszy to niech nie podaje propozycji, poza tym to muzyka nie jest oprawą mszy, a jej integralną częścią! Pozdrawiam
~org 07 lipiec 2019 23:02 odpowiedz
Zapraszam do zapoznania się z tekstem ks. Witolda Batyckiego, Dyrektora Diecezjalnej Szkoły Muzyki Kościelnej. Któż z nas nie uczestniczył w uroczystości zawarcia sakramentu małżeństwa. Jest to zawsze, niezależnie od stopnia zaangażowania czy też pokrewieństwa z rodziną państwa młodych, szczególne przeżycie. Dla tych dwojga to jeden jedyny i najważniejszy dzień w życiu, dzień, który już nigdy się nie powtórzy, na który czekali często bardzo długo. Zatem zrozumiałe jest, że narzeczeni i ich rodziny chcieliby, aby wszystko podczas ceremonii w kościele i podczas wesela „grało” jak najlepiej. I jak najbardziej trzeba im to umożliwić. Lecz od pewnego czasu pojawiają się niepokojące tendencje przenoszenia muzyki z życia codziennego do świętej liturgii w kościele. Ślub to zazwyczaj dwie odrębne uroczystości. Pierwsza – najważniejsza – to liturgia w kościele (Msza święta) połączona z zawarciem sakramentu małżeństwa, druga to, wesele w domu weselnym lub uroczysty obiad dla rodziny i najbliższych przyjaciół. Niestety, w ciągu ostatnich kilkunastu lat można zaobserwować niepokojące symptomy mylenia obu tych ceremonii, ściślej: mieszania się sacrum z profanum. W kościele nie można przecież, ot tak, po prostu, wykonać sobie świeckiej piosenki (często nawet tematycznie nie związanej z sakramentem małżeństwa czy Mszą świętą), ulubionego „kawałka” z muzyki filmowej Państwa Młodych, albo „Barki” czy innej piosenki, którą życzyliby sobie narzeczeni. Przy całym szacunku dla Młodej Pary, nie jest i nigdy nie będzie możliwe „zrobienie” sobie z liturgii ślubnej tzw. „koncertu życzeń”. Nie tylko samo sacrum kościoła jako miejsca jest ograniczeniem, ale także świadomość, że muzyka filmowa czy rozrywkowa, albo piosenki pozbawione często jakiejkolwiek sensownej treści i formy nie mogą znaleźć miejsca podczas tych doniosłych uroczystości. Wielu organistów współcześnie grających podczas liturgii ślubnej zapomina, że prawie w 100% udzielenie sakramentu małżeństwa jest połączone z Mszą świętą. A więc, jeśli jest to Msza święta, rządzi się ona takimi samymi prawami, jak każda inna. Sakrament małżeństwa nie jest oderwany od Mszy świętej, lecz jest w nią wpisany i w trakcie jej trwania zawierany. Na „Wejście” często w kościołach możemy usłyszeć grany na organach marsz lub utwór wykonywany przez solistę lub śpiewaka przy akompaniamencie organów. Najlepszym wyjściem z sytuacji jest zagranie krótkiego, podniosłego utworu (marsza) na organach solo zaraz po odezwaniu się sygnaturki wzywającej na Mszę świętą. W wielu kościołach obserwuje się fakt, iż celebrans wraz z usługującymi po dzwonku wychodzi do Państwa Młodych, oczekujących na niego pod chórem. W czasie tego przejścia można właśnie wykonać na organach marsz. Nie powinno praktykować się grania na „Wejście” z solistą. Ta chwila powinna być podniosła i uroczysta, rozpoczyna się wszak najważniejsza w życiu Msza święta dla tych narzeczonych. Niech zatem organy zabrzmią pompatycznie i z przytupem, godnym ich królewskiego brzmienia, właśnie w tym początkowym momencie! Podczas powrotu kapłana z Młodymi spod chóru – a na pewno już po dojściu do ołtarza i ucałowaniu go przez celebransa – powinno zaśpiewać się odpowiednią pieśń na „Wejście”. Antyfony na wejście z Mszału Rzymskiego sugerują: prośbę o Opatrzność Bożą, o łaskę, o wsparcie, jak również błogosławieństwo Boga za dobroć i miłosierdzie. Jest to szeroka tematyka, skłaniająca do przemyśleń. Która z pieśni będzie się odpowiednio nadawać? Proponowane pieśni to: „Pod Twą obronę”, „Ojcze na niebie”, „Kto się w opiekę odda Panu swemu” (Ps 91), „Głoś Imię Pana, Króla wszechmocy i chwały”, „Ojcze z niebios, Boże, Panie”, „Za rękę weź mnie, Panie”, „Pan mój Wódz i Pasterz mój” (Ps 23), „Boże mocny”, „Boże cudów”, „Boże w dobroci nigdy nie przebrany”, „Być bliżej Ciebie chcę”, „Oto jest dzień, który dał nam Pan”. Nie powinno się praktykować „przerabiania” tekstu dawnych pieśni na potrzeby liturgii ślubnej, tzn. zmieniania słów na „ich” czy „im” odrzucając tym samym pierwotny tekst. Jeśli przemawiają za tym okoliczności, na „Wejście” można również zaśpiewać pieśń okresową, szczególnie w okresie Wielkanocnym i Bożego Narodzenia. Psalm responsoryjny wykonuje psalmista od ambony, nie zaś – jak to jest niekiedy praktykowane – z chóru. Chór nie jest miejscem na wykonywanie psalmu, o czym szerzej można przeczytać zagłębiając się w znaczenie i rolę psalmisty we Mszy świętej. Usilnie należy zachęcać, aby psalm podczas ceremonii śpiewała inna osoba niż sam organista. Nie tylko dla ubogacenia samej ceremonii, ale także dla podtrzymania właściwego porządku i podziału funkcji w liturgii. W czasie „Przygotowania Darów” najodpowiedniejszą grupą śpiewów, z których możemy zaczerpnąć, są śpiewy mówiące o miłości Boga i bliźniego: „Gdzie miłość wzajemna i dobroć”, „Miłujcie się wzajemnie”, „Przykazanie nowe daję wam”. Istnieje spora grupa pieśni nowych, drukowanych w różnych śpiewnikach, na które również można zwrócić uwagę. Mówią one bezpośrednio o zawartym już związku małżeńskim i wypraszają w swej treści błogosławieństwo, a więc czas „Przygotowania Darów” jest dla nich odpowiedni. Dozwolone jest też wykonywanie podczas „Przygotowania Darów” pieśni okresowych, zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia i Wielkanocnym, z uwagi na duże znaczenie w roku kościelnym tych okresów, jak również pieśni do Ducha Świętego. Na „Komunię świętą” Mszał Rzymski przewiduje również trzy antyfony z trzech odrębnych tekstów mszalnych dla nowożeńców. Tematyka antyfon jest równie szeroka. Można zastosować tu pieśni przede wszystkim odnoszące się do antyfon, ale również mające w swej treści pierwiastek świadomości wiary w Boga, oraz powierzenia się Jemu jako Miłości, zatem: „Ja wiem, w kogo ja wierzę”, „Jezu, zostań w nas”, „Zbliżam się w pokorze”, „Pan Jezus już się zbliża”, „Panie, dobry jak chleb”, „Jezusa ukrytego”, „O Panie, Ty nam dajesz”. Po zaśpiewaniu kilku zwrotek pieśni można zagrać odpowiednio dobrany utwór na organach solo lub z instrumentalistą czy śpiewakiem wykonującym arię, pieśń czy inny utwór z literatury muzycznej przeznaczonej na użytek kościelny. Nie powinno się całkowicie zastępować pieśni na „Komunię” utworem instrumentalnym. Po „Modlitwie po komunii” następują krótkie życzenia od celebransa oraz obrzędy „Błogosławieństwa końcowego” i „Rozesłania”. Po „Rozesłaniu” może nastąpić cicha modlitwa Państwa Młodych, np. przed bocznym ołtarzem. Najczęściej jest to ołtarz lub obraz Matki Bożej w bocznej kaplicy czy nawie. W tym czasie należy wykonać stosowną pieśń lub utwór instrumentalny. Mimo tego, że Msza święta jest już zakończona, nadal muzyków wykonujących posługę na ceremonii zaślubin powinno obowiązywać sacrum. W czasie modlitwy małżonków uzasadnione wydaje się być zastosowanie właśnie pieśni maryjnych, treściowo odpowiednio dopasowanych, wyrażających prośby o wstawiennictwo Maryi u Jezusa i powierzenie się Jej Matczynej opiece: „Daj mi Jezusa, o Matko moja”, „Do Ciebie, Matko, Szafarko łask”, „Maryjo, ja Twe dziecię”, „Niech chwała Maryi”, „O Pani, ufność nasza”, „Zdrowaś Maryja, Bogarodzico”. Właśnie w czasie tej modlitwy małżonków przy ołtarzu lub obrazie maryjnym jest jak najbardziej wskazane wykonanie utworu „Ave Maria” autorstwa różnych kompozytorów. Pieśń ta, lub inny podobny utwór instrumentalny, jako taki, sam w sobie, nie ma żadnego związku z obrzędem udzielania „Komunii” wiernym, ani z uroczystością zaślubin. Jedynie w tradycji przyjęło się łączyć tę kompozycję z ceremonią ślubną. Nie należy jej zatem grać lub śpiewać podczas „Komunii” i procesji „Wejścia”. Jest na to odpowiedni czas: modlitwa przy ołtarzu lub obrazie Maryjnym. Po Maryjnym akcencie, prawie zawsze następuje „Marsz weselny” – kompozycja w transkrypcji na organy. Oryginał tego utworu napisany jest na orkiestrę i pochodzi z… XVI-wiecznej komedii Szekspira o elfach, o wdzięcznym tytule „Sen nocy letniej”. Do utworu tego Feliks Mendelssohn Bartholdy, w wieku 17 lat, skomponował uwerturę koncertową, której fragment jest obecnie powszechnie znany jako „Marsz Mendelssohna” – a w utworze jest to „Marsz Elfów”. Dzieło to – jak jeszcze kilka innych – na stałe weszło już do repertuaru ślubnego, zatem pozostaje tylko zachęcić organistów, pomimo wszystko, do wnikliwego szukania innych kompozycji przeznaczonych na zakończenie Mszy ślubnej. Sprzyja temu ogrom literatury organowej, gdzie w utworach śmiało pojawiają się tempa marszowe i niejednokrotnie są to lepsze kompozycje (nie umniejszając kunsztu Bartholdyemu) niż najsłynniejszy marsz z komediowej sztuki Szekspira. Kwestię od wielu lat sporną, dotyczącą dopuszczania innych niż organy instrumentów do udziału w liturgii, oraz odtwarzania muzyki mechanicznej (inaczej: akompaniamentów z podkładu) reguluje „Instrukcja Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej po Soborze Watykańskim II” - (8 II 1979): „Poza organami wolno używać w liturgii innych instrumentów z wyjątkiem tych, które są zbyt hałaśliwe lub wprost przeznaczone do wykonywania współczesnej muzyki rozrywkowej. Wyłącza się z użytku liturgicznego, zgodnie z tradycją, takie instrumenty, jak fortepian, akordeon, mandolina, gitara elektryczna, perkusja, wibrafon itp. Muzyka w czasie sprawowania czynności liturgicznych winna być wykonywana „na żywo”, dlatego nie wolno zastępować śpiewu zgromadzonych lub gry na instrumentach muzyką odtwarzaną za pomocą aparatów, np. magnetofonu, adapteru, radia itp”. W I rozdziale „Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej po Soborze Watykańskim II – (8 II 1979)” w punkcie 10 można przeczytać: „Wszystkie śpiewy przeznaczone do użytku liturgicznego mają mieć aprobatę Konferencji Episkopatu Polski, albo przynajmniej Władzy Diecezjalnej. Nie wolno w liturgii wykonywać utworów o charakterze świeckim”. W tym samym dokumencie w punkcie 20 rozdziału II stwierdzono: „Podczas liturgii nie wolno wykonywać muzyki mającej charakter wyraźnie świecki np. jazzu, big-beatu itp. Muzyka ta nie jest zgodna z duchem i powagą liturgii, nie sprzyja jej refleksyjnemu przeżywaniu, a ponadto często wyłącza całe zgromadzenie wiernych od udziału w śpiewie. Poza liturgią można urządzać specjalne nabożeństwa gromadzące młodych ludzi uprawiających ten rodzaj muzyki. Duszpasterze mają obowiązek tak kierować tymi nabożeństwami, by miały one charakter religijny i by zawsze z nich płynęło dobro duchowe uczestników”. Słowem: podczas liturgii można wykonywać wszystko co odnosi się bezpośrednio do tekstów świętych lub zatwierdzonych przez odpowiednie władze, lub ma charakter sakralny – nie świecki. Tymi samymi kategoriami powinniśmy się kierować w doborze pieśni. Zabronione jest w trakcie Mszy świętej ślubnej wykonywanie takich dzieł jak: „Pory roku” A. Vivaldiego, „Marzenie” R. Schumanna, muzyka z filmu „Misja” E. Morriconego, muzyka z filmu „Shreck”, kompozycje zespołów „The Beatles”, „ABBA”, oraz innych zespołów tworzących muzykę rozrywkową. Zdarza się niestety, że duszpasterz ulega i zgadza się na puszczanie z odtwarzaczy lub grania na żywo na instrumencie podczas uroczystości ślubnych, ulubionej filmowej muzyki Państwa Młodych. I tak jesteśmy świadkami tego, że podczas świętej liturgii słyszymy muzyczny temat przewodni z filmów; Love story, Indiana Jones, Gwiezdne wojny, Misja, itp. W ostatnim czasie pojawili się duszpasterze, idący śladami irlandzkiego kapłana cieszącego sią dużą popularnością na portalu internetowym, który zamiast homilii ślubnej zaśpiewał w prezencie młodej parze „Alleluja” z repertuaru L. Cohena, albo jak kto woli ze wspomnianego powyżej „Shrecka”. Jest to na pewno miły upominek dla młodych jak i ich rodziców, ale nie podczas Świętej Liturgii. Odpowiednim miejscem i czasem na tego rodzaju serdeczności może być druga część uroczystości ślubnych, która będzie miała miejsce w domu weselnym. Celem artykułu jest pomoc organistom, kapłanom, jak też i osobom planującym swój własny ślub w tym, by jak najlepiej zrozumieli istotę Liturgii ślubnej od strony muzycznej, oraz przedstawienie w oparciu o obowiązujące przepisy liturgiczne, propozycji pieśni i niektórych utworów, które można podczas uroczystości ślubnych wykorzystać. Opracowano na podstawie przepisów liturgicznych KK, artykułów muzykologów dotyczących tej dziedziny, m.in. (Musica Sacra, List Bpa Zbigniewa Kiernikowskiego o muzyce podczas liturgii, artykuły ks. prof. Ireneusza Pawlaka, Stanisława Diwiszka, oraz własnych doświadczeń). Ks. Witold Batycki Dyrektor Diecezjalnej Szkoły Muzyki Kościelnej
~Organista - w opracowaniu chyba już zostało wszystko ujęte. To że na yt się nagrało i organiści to grają to tylko świadczy i ich niewiedzy oraz totalnym braku znajomości dokumentów 05 czerwiec 2019 20:45 odpowiedz
Szanowna Pani, nie ma sensu powtarzać już tego, co napisała zdecydowana większość moich kolegów po fachu. Przedstawiony przez Panią repertuar zupełnie przeczy jakimkolwiek obowiazujacym normom i przepisom liturgicznym. Dobrze, że Pani to delikatnie zauważa chociaż. Muzyka podczas Liturgii jest jej integralną częścią, a nie wyborem w zależności od gustu i upodobania! Proszę także sprawdzić pisownię nazwiska kompozytora słynnego Marsza...
~Organista, magister Muzyki Kościelnej 04 czerwiec 2019 18:31 odpowiedz

Tekst ma stanowić inspiracje i zachęcić Młodych do aktywnego uczestniczenia w przygotowaniu ceremonii. Jako blogerka mam prawo do subiektywnych wyborów, ponadto muzyka sakralna jest bliska mojemu sercu i nie uważam, by moje propozycje mogły kogoś obrażać. Dla przykładu: "Barka" nie jest pieśnią liturgiczną, a jakże często słyszymy ją podczas mszy. Podkreślam także rolę dialogu między Parą Młodą a księdzem proboszczem czy organistą. Nie popadajmy w skrajności :)

~Magdalena Magdziarz 03 wrzesień 2018 12:40 odpowiedz
Skoro koniecznie mam napisać czy skorzystałem z powyższej propozycji to oswoadczam, że nie oraz, ze powyższe zestawienie jest do bani. Niezmiernie jednak się cieszę, że można dorzucić swoje propozycje. Oto one: Wejście: Gdzie Miłość wzajemna i dobroć. Ofiarowanie: Przykazanie nowe daję wam. Komunia: Panie dobry jak chleb, Jezu drogi, Tyś miłością. Dziękczynienie: Wszystko co żyje, niech śpiewa z radością. Zakończenie: Pobłogosław,Jezu drogi.
~Organista 02 wrzesień 2018 23:56 odpowiedz
A ja zdecydowanie jestem organistą z pasją! I czuję się z tego powodu zobligowany do skrytykowania tego artykułu, a w szczególności proponowanego repertuaru (znaczącej jego części). Mniej ambitnych utworków to już nie da się znaleźć, nie wspominając o ich niedopuszczeniu do użytku liturgicznego. Jak się wypowiada i radzi na jakiś temat, to wypada choć trochę coś o tym wiedzieć, nieprawdaż?
~org 02 wrzesień 2018 22:38 odpowiedz
Wszelkie propozycje, przygotowane przez Panią są piosenkami nieliturgicznymi. Sugeruje Pani poproszenie o zgodę na ich wykonanie w kościele, jeśli zasady panujące w parafii są restrykcyjne. Nie chodzi tutaj o zasady panujące w parafii, ale w ogóle podczas wszelkiego rodzaju celebracji liturgicznych. Powaga tego, co dzieje się w kościele wymaga (i stąd przepisy kościelne dotyczące pieśni liturgicznych) zachowania pewnych zasad. Czy zaśpiewałaby Pani na przykład znany hit "Przez Twe oczy zielone" na pogrzebie dlatego, że zmarły miał właśnie tego koloru tęczówki? Utwory winny być wykonywane stosownie do okazji. Zaproponowane przez Panią piosenki są w większości ładne, melodyjne i przyjemne dla ucha. Jednak nie nadają się do wykonania na Mszy świętej, która - jakkolwiek jest wyjątkowym świętem młodych ludzi, którzy przysięgają sobie miłość - jest także Ofiarą Chrystusa, uobecnieniem Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania. I przez to utwory o tematyce religijnej (jak pozwolę sobie określić Pani propozycje) nie są najodpowiedniejszym wyborem. Istnieje wiele pięknych pieśni liturgicznych, których charakter jak najbardziej odpowiada i powadze Mszy świętej, i jej radosnemu charakterowi ślubnemu. Mają niebanalne melodie i często piękne teksty, opowiadające m.in. o miłości. Warto zainteresować się nimi, choć odnalezienie ich i odkrycie ich wartości nie jest tak proste. Do tego w wielu wypadkach można je przepięknie zaaranżować. Wówczas charakter celebracji ślubnej zostaje wyeksponowany nawet przez śpiew, bez narażania sacrum liturgii na szwank. Łączę pozdrowienia Paulina.
~P. 02 wrzesień 2018 17:13 odpowiedz
Takie to sobie można na weselu śpiewać...
~xpc 02 wrzesień 2018 16:48 odpowiedz
Witam. Dałem 1 gwiazdkę dla artykułu, wyjaśnię dlaczego. Na początku mówi Pani: "Nie czarujmy się, wielu z nas nie uczestniczy aktywnie w życiu kościoła i nie ma orientacji w tym, jakie utwory można wybrać na ślub". A na końcu: "są tu pozycje nie będące utworami liturgicznymi", czyli pisze Pani ten artykuł, jako osoba, która zna się na muzyce "ślubnej", po czym podaje Pani tytuły, które nie mogą być wykonywane na ślubie, a nawet które są w niektórych diecezjach zakazane, przez co cel artykułu (tzn. możliwość wyboru pieśni) traci sens.
~Jacek 02 wrzesień 2018 16:54 odpowiedz
Polecam zapoznać się z instrukcją KEP o muzyce liturgicznej. Bez tego artykuł jest zwyczajnie nieprofesjonalnie przygotowany.
~Misia 02 wrzesień 2018 16:18 odpowiedz
Muzyka w kościele to nie kwestia gustu. Niech się Pani zajmie czymś, o czym ma Pani choć odrobinę pojęcia. Muzyka koscielna zdecydowanie tym nie jest. Nie polecam narzeczonym, jeśli nie chcą cyrków na własnym ślubie.
~Muzyk Kościelny 02 wrzesień 2018 16:03 odpowiedz
Przydałoby się coś liturgicznego...
~mic 02 wrzesień 2018 16:57 odpowiedz
A ja mam pytanie. Która z powyższych propozycji, nie licząc "Panie dobry jak chleb" i dalszych, ma imprimatur do wykorzystania w liturgii?
~Pan Młody 02 wrzesień 2018 16:04 odpowiedz
Radzę się zapoznać z przepisami liturgicznymi! Jeżeli przestrzegamy kodeksu ruchu drogowego to dlaczego mamy się nie stosować do zasad liturgii ? Zasada jest zasadą! Ten artykuł jest kompletnie nie zgodny z przepisami, jeżeli ktoś nie uczestniczy w życiu kościoła to nie powinien brać tam ślubu i robić z liturgii cyrk... Pozdrawiam
~Organista 01 wrzesień 2018 22:00 odpowiedz
Nie bądź Pan śmieszny z tymi propozycjami.
~Organista 01 wrzesień 2018 21:38 odpowiedz
Coś tu sie komuś po......o!
~Organista 01 wrzesień 2018 21:22 odpowiedz
Utwory nieliturgiczne czyli utwory, ktorych NIE WOLNO wykonywac podczas Mszy świętej ze wzgledu na ich świecki charakter.
~A. 01 wrzesień 2018 21:07 odpowiedz
Totalne nieporozumienie. Brak słów.
~Jaś 01 wrzesień 2018 21:29 odpowiedz
Widać że autor artykuły w ogóle nie zna się na muzyce sakralnej i nie ma o niej bladego pojęcia. Zdecydowanie odradzam takie "propozycje". Muzyka sakralna nie jest własnym "widzi mi się" organisty, proboszcza czy już tym bardziej Panny młodej, co najczęściej się dzieje (chęć cudownego festiwalu wzruszeń).
~Organista 01 wrzesień 2018 21:45 odpowiedz
Brak uszanowania przepisów kościelnych. Prawie żadna z tych piosenek nie powinna być wykonywana podczas Liturgii. Polecam zapoznanie się najpierw z instrukcją Musicam Sacram oraz z instrukcją wydaną przez KEP.
~Organista 01 wrzesień 2018 20:05 odpowiedz
Piosenki (nie można tego nazwać pieśniami [pieśnią jest jedynie Jest Zakątek, ale także nie wolno wykonywać jej podczas liturgii, jedynie na koniec]) które zostały wyżej wymienione nie nadają się do użytku na Eucharystii a Hallelujah jest kategorycznie zabronione! Proszę nie obrażać organistów nazywając ich ludźmi bez pasji, jeżeli zaproponują państwu pieśni typu Pod Twą Obronę, Przykazanie nowe itp. To są pieśni które na ślubie powinno się wykonywać. Autorce/autorowi artykułu poleciłbym spojrzeć do śpiewników które posiadają biskupie imprimatur i z nich wybrać pieśni do umieszczenia na tej stronie. Innych piosenek podczas Świętej Mszy wykonywać nie wolno!
~... 01 wrzesień 2018 20:56 odpowiedz