Plan dnia Panny Młodej

02 czerwiec 2018
Magdalena Magdziarz

Panna Młoda nie ma lekko. Cały okres przedślubny to nieustanne przygotowania aż do chwili wejścia do kościoła...

Oczywiście sprawa ma się inaczej, kiedy organizację oddaje wedding plannerce. Jednak większość z nas, kobiet, lubi napięcie związane ze ślubem, uwielbia czuć władzę nad każdym detalem. Nawet jeśli przed uroczystością dominuje spokój, to jednak w tym Wielkim Dniu niejedną zjada stres. Warto wcześniej przygotować "rozkład jazdy", więc przygotowałam dla Was małą ściągawkę :)

Jako że jestem Ślązaczką, to zakładam dość wczesną godzinę ślubu - niech będzie to 14.00. Zatem... ruszamy!

7.00 - pobudka

Nie maluj się, załóż coś wygodnego, wrzuć coś na ruszt. Wiem, że trudno w ogóle myśleć o jedzeniu w takim DNIU i ze ściśniętym żołądkiem, ale uwierz - to dla Twojego dobra. Ewentualnie przygotuj przekąskę, którą uraczysz się później.

8.00 - fryzjer

Oczywiście, jeśli jesteś pewna, ile konkretnie potrwa tworzenie Twojej fryzury ślubnej, to możesz dłużej pospać. Zawsze warto jednak przyjąć pewną rezerwę czasową. Mały poślizg może mieć konsekwencje podczas dalszej części przygotowań. Zakładam, że stylizacja zajmie ok. 1-1,5 godziny.

10.00 - przerwa

Nie umawiaj innych usługodawców "na styk". Daj sobie chwilę na odpoczynek, pyszną herbatę wypitą w spokoju, pogaduchy przez telefon czy rozmowy z bliskimi. Pośpiech powoduje niepotrzebne napięcie, a Ty przecież masz się cieszyć tym dniem!

11.00 - wizażystka

Nie muszę już chyba wspominać o roli makijażu próbnego... jeśli się odbył, to wszystko powinno pójść gładko.

Czas, jaki musisz uwzględnić to ok. godzina. Bezpieczniej będzie doliczyć też zapas - MINIMUM to kwadrans, ale z doświadczenia wiem jak to wygląda: siusiu, herbatka, przyjechała babcia, tata zagaduje... i dochodzi pół godziny jak nic :)

12.30 - suknia

Tak, to TEN moment. Pierwszy w Twoim życiu, gdy wiesz co na siebie włożyć, jak głoszą legendy... :)

Samo ubieranie to kwestia kilku minut, ale przy tej części najczęściej towarzyszy fotograf i kamerzysta, więc na pewno zejdzie nieco dłużej. 

13.00 - przyjazd Pana Młodego

Zakładając, że odbędzie się to w stylu śląskim, wpierw nastąpią wykupiny. Uprzedź gości, że trzeba przeprowadzić negocjacje sprawnie, coby nie spóźnić się na własny ślub. Potem już tylko błogosławieństwo i...

14.00 - ślub!

Teraz weź głęboki wdech i... rozkoszuj się chwilą!

Jeśli lubisz mieć wszystko pod absolutną kontrolą, to odejmij od każdej godziny jeszcze z pół. Ja tak zrobiłam. Okazało się, że przygotowania szły bezproblemowo, ale chciałam być spokojna.

A Ty rozplanowałaś już swój Wielki Dzień? :)

Średnia

4.3

Oceń mój artykuł

Zobacz także

Komentarze