Jak stworzyć udany związek?

06 grudzień 2018
Joanna Brodzicka

Zakochany człowiek widzi swoją partnerkę i wszystko wokół w różowych okularach. A co w sytuacji, kiedy okulary zachodzą mgłą?


Na początku jest wspaniale, rozkosz bycia razem, nieustane dogadzanie, kraina mlekiem i miodem płynąca. Kiedy nadejdzie szara rzeczywistość, powrót na studia, konieczność zarobkowania, codzienne problemy, nawet nasz ukochany/a zaczyna się zmieniać. Czy oby na pewno? Może to my zdjęliśmy te różowe okulary i ujrzeliśmy Ją/Jego w świetle dziennym?

Pierwsza szarość dnia pojawia się po 2-3 latach bycia w związku. Zaczynamy analizować zachowanie partnera i dostrzegać wady i pomalutku wytykać błędy. Z jednej strony pragniemy życia w bajce do końca życia, z drugiej coś nam przeszkadza. Mamy ze sobą tak wiele wspólnego – uwielbiamy kino akcji, spacery o zachodzie słońca, krótkie wypady za miasto, doskwiera nam brak empatii wśród ludzi w stosunku do bezdomnych psiaków i wkurza plotkująca sąsiadka.

Jednak z biegiem czasu zauważamy, że coraz więcej nas dzieli. On lubi uciąć sobie krótką drzemkę wczesnym wieczorem, czego Ona nie toleruje, Ona nagminnie pochłania magazyny o modzie, których On nie cierpi. Takie przykłady mnożą się na każdym kroku, niby nic wielkiego, ale nam przeszkadzają, są dla nas niczym utrapienie i z grymasem twarzy, zastanawiamy się co dalej.

I nic w tym dziwnego, bo każdy z nas jest inny. Urodził się i wychował w innej rodzinie, ma odmienne przyzwyczajenia, małe lub większe nałogi. Zwłaszcza w przypadku odmiennych płci, różnice są bardzo zauważalne. Mężczyzna i kobieta mają „inne myślenie”, inne wartości, odmienne pragnienia. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że posiadamy „różne mózgi”.


Jak przetrwać w związku, aby był udany?

Po pierwsze - rozmawiajcie, rozmawiajcie i jeszcze raz rozmawiajcie. To pierwsza recepta na sukces. Jeśli Wam się coś nie podoba, powiedzcie sobie o tym szczerze. Czegoś w Waszym związku Wam brakuje? Tylko szczerze jak o tym powiesz, partner będzie wiedział. Nikt nie czyta w Twoich myślach, ani Ona w Jego, ani On w Jej. My ludzie nie mamy zdolności telepatycznych. Musicie sami spokojnie i bez nerwów wygospodarować czas i podzielić się spostrzeżeniami.W przypadku braku kojących rozmów, stale będziecie sobie dokuczać, w myślach kląć na czym świat stoi. A On czy Ona w ogóle się tego nie domyśli, bo niby skąd? Czasem i bywa, że należy o czymś przypomnieć, złożyć sobie coś w rodzaju obietnicy. Jednak bez punktu drugiego, o czym mowa poniżej, żadna rozmowa nie przyniesie konsensusu.

Po drugie – bądźcie wobec swojego partnera wyrozumiali. Nie narzucajcie stale swojego zdania. Szczęśliwy związek polega na ustępowaniu, dogadzaniu sobie nawzajem, a nie spełnianie wyłącznie swoich potrzeb. Raz Twoje potrzeby będą na górze, raz Jej/Jego. Wyrozumiałość jest tu konieczna. Bez niej nie macie szans stworzyć udanego związku.

Po trzecie – spokój.

Wszystkie trzy punkty wzajemnie się łącza i zespalają. Kiedy braknie jednego, inne można zaniechać. Rozmowa w krzyku, w niespokojnej atmosferze, może się spalić już na panewce. Jeśli z kolei zakładamy od razu, że z wieloma tematami nie ustąpimy, to gdzie będzie można znaleźć wspólne porozumienie i odrobinę wyrozumiałości? Przypomnijcie sobie, jak w pierwszych tygodniach wspólnego życia było Wam razem wspaniale. Nie dostrzegaliście żadnych barier, świat leżał u Waszych stóp. I tak może być nadal, tylko musicie tego chcieć oboje, a żeby tak się stało, konieczna jest: rozmowa, wyrozumiałość i spokój.

Macie już pierwszy kryzys za sobą, z którego wyszliście obronną ręką? Może opowiecie i dacie przykład innym parom?

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

12 styczeń 2019

Komentarze