Ślub mieszany - różne wyznania

03 maj 2018
Agata Kostka

Już słyszysz szloch ciotki, kiedy oznajmiasz najbliższym, że wychodzisz za mąż za innowiercę? Według nich rozpętałaś największy dramat rodzinny, spowodowany utratą hucznego ślubu, z orkiestrą i karocą wiozącą prosto przed kościół.

Jednak czy aby na pewno mają rację?

Różne wyznania - przeszkoda prawna?

Problem zawarcia małżeństwa poprzez osoby odmiennych wyznań pojawia się przy ceromoniach religijnych, natomiast biorąc ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego, nie trzeba się niczym martwić, ponieważ ta kwestia nie zmienia w żaden sposób czysto fromalnej uroczystości. W świetle prawa wiara nie może stanąć pomiędzy partnerami, dlatego nie ma ona żadnego znaczenia przy zawieraniu małżeństwa w urzędzie.

Polska jest krajem katolickim i większość z nas wciąż preferuje śluby kościelne, więc najczęstszą mieszanką będzie "katolik +...". Sprawa jest nieco skomplikowana, szczególnie od strony papierkowej. Natomiast w prosty sposób postaram się wyjaśnić, jak szybko i rzetelnie odnaleźć rozwiązanie.

Formalności razy dwa

Jeżeli narzeczeni różnią się pod względem religijnym, mogą pobrać się dwa razy, w dwóch różnych obrządkach. Należy jedynie pamiętać, że ślub konkordatowy wymaga od narzeczonych spisania protokołu przedślubnego. W takim przypadku należy spisać takowe dwa - jeden w kościele katolickim, drugi w świątyni, do której uczęszcza partner.

Jeśli narzeczony jest ateistą, wtedy do podpisania jest tylko jeden dokument. Strona "niekatolicka", podczas spisywania formalności w kościele katolickim, podpisuje się pod adnotacją, zwaną rękojmiem, mówiącą o tym, że owa osoba zrobi, co w jej mocy, aby nie przeszkadzać partnerowi w rozwoju wiary, praktykowaniu zwyczajów religijnych oraz wychowywaniu dzieci. Warto dodać, iż gdy dojdzie do złamania danej obietnicy, a po ślubie wystąpią prześladowania ze względu na wiarę, strona katolicka ma możliwość skorzystania z przywileju pawłowego, który pozwoli unieważnić takowe małżeństwo.

Przygotowania do ślubu

Młodzi na szczęście nie muszą martwić się papierkową robotą, związaną z organizowaniem dwóch ślubów. Proboszcz parafii, w której odbędzie się katolicka ceremonia, prosi biskupa w imieniu narzeczonych o zgodę na zawarcie związku małżeńskiego w zaistniałej sytuacji. Kościół nie utrudnia uzyskania przyzwolenia na takową ceremonię, więc możecie być spokojni.

Co więcej, nadal obowiązują nauki przedślubne, na które może uczęszczać jedynie osoba o wyznaniu rzymskokatolickim. Osoba niewierząca lub innej wiary nie jest zobowiązana do uczestniczenia w spotkaniach, natomiast może się tego podjąć z własnej woli. Nikt nie może zmusić do przyjścia do kościoła, ani też z niego wyrzucić - warto o tym pamiętać, bo niewiele osób zdaje sobie sprawę z takiej możliwości.

Jeśli tylko jest okazja, obie strony powinny zapoznać się z odmiennym spojrzeniem na sakrament małżeństwa, żeby móc zrozumieć, w jaki sposób druga osoba potraktuje w przyszłości związek. Na dodatek, zapoznanie się z przygotowaniami do ślubu innego wyznania pozwoli w pełni przeżyć wraz z partnerem ten magiczny czas, pomimo różnic w zwyczajach.

Dwa wyznania, jeden ślub

Oprócz zawarcia dwóch ślubów w różnych obrządkach, istnieje jeszcze jeden sposób na zawarcie związku małżeńskiego poprzez osoby różnych wyznań. Za zgodą biskupa i udzielonej przez niego dyspenzy od formy kanonicznej, można przyjąć sakrament małżeństwa w obrządku niekatolickim, przy jednoczesnym uznaniu ważności związku przez Kościół katolicki.

Jest jeden haczyk - owa "strona niekatolicka" musi należeć do wspólnoty chrztu, czyli być wyznania, które również jest odłamu chrześcijańskiego, różniącego się jedynie pod względem litrurgii oraz prawa kościelnego. Do tej grupy zaliczamy między innymi ewangelików oraz ormian.

W tym przypadku narzeczeni także są wolni od całej zagmatwanej formalności, ponieważ znów ksiądz proboszcz katolicki bierze na swoje barki rozmowę z biskupem i załatwienie dyspenzy.

Problem rozwiązany!

Odmienne wyznania nie są przeszkodą w zawieraniu małżeństw w budynkach sakralnych. Należy wcześniej zorientować się, jakie wymagania stawia nam inny obrządek oraz porozmawiać z odpowiednimi duchownymi. Każda kwestia warta jest omówienia, zwłaszcza przy takich "komplikacjach".

Przede wszystkim, należy poinformować ciotki czy babcie, że mogą wziąć głęgoki oddech i zacząć przyozdabiać kościół, bo z całą pewnością nic ich nie ominie :)

Średnia

4.5

Oceń mój artykuł

Zobacz także

05 listopad 2018
12 październik 2018

Komentarze