Jak zorganizować udany ślub po czterdziestce? Inspiracje i porady

09 marzec 2019
Joanna Brodzicka

Bez względu na wiek, każdy potrzebuje być kochanym i wieść życie u boku drugiego człowieka. Czy ślub po 40-tce różni się od tego, który zawierają pary 20-latków?


Dawno już do lamusa odeszło przeświadczenie, że należy wyjść za mąż po 20 roku życia. Nikt teraz nie obraża panny przed 30-tką, że jest niechciana i nielubiana. Nie używamy pojęcia „stara panna”. W XXI wieku na stałe w naszym słowniku zagościły słowa – singiel i singielka. I chyba zgodzicie się, że kojarzą nam się z wolnością i nowoczesnością.

Według statystyk z ostatnich lat, na topie jest ślub po 40-tce i 30-tce. Aktualna Panna Młoda jest typem wysportowanej, zadbanej i pięknej kobiety. W zasadzie 40-latka niczym nie różni się od 20-latki. Może jedynie peselem w dowodzie osobistym. Kawalerowie to dynamiczni, modni panowie, świadomi swoich walorów i wczuwający się w potrzeby swojej partnerki.

Z roku na rok sukcesywnie wzrasta liczba par, które stają na ślubnym kobiercu około 40 roku życia. Świadomi, wykształceni, mający własne pasje, marzenia, a jednocześnie twardo stąpający po ziemi. Dojrzali narzeczeni są silni i niezależni. Zdają sobie sprawę, że na ślub nigdy nie jest za późno. Znają własną wartość i siłę miłości. Co ważne, są dla siebie oparciem, przyjaźnią się i obdarzają szacunkiem.

Ślub po 40-tce to zwykle ukoronowanie ich wieloletniego związku. Często po latach wspólnego mieszkania, wesele to dla nich tylko kropka nad „i” – wisienka na wielopiętrowym torcie. W przeciwieństwie do młodych par znają się doskonale, za nimi są już pierwsze waśnie i tak zwane „ciche dni”.

Suknia ślubna dla Panny Młodej po czterdziestce

Pan Młody bez względu na wiek, w dobrze skrojonym garniturze, prezentuje się bardzo dostojnie. Panna Młoda po 40-tce musi już zwrócić uwagę na pewne detale przy wyborze sukni ślubnej i dodatków. Przesadnie zdobiona suknia w stylu księżniczki nie będzie się prezentować zbyt gustownie. To, co wygląda ładnie na 20-latce, nie zawsze sprawdzi się na dojrzałej kobiecie. Co więcej, należy wszystko dobierać z rozwagą, aby nie wyglądać po prostu śmiesznie. Lepiej postawić na szyk, elegancje i prostotę.

Dojrzała Panna Młoda nie musi rezygnować z koloru białego, jednak warto wziąć pod uwagę również inne topowe kolory. Pięknie będzie wyglądać suknia ecru, w odcieniach beżu, pastelach, a nawet szarości. Im bardziej elegancki materiał, tym suknia bez zdobień, ewentualnie z drobnymi koralikami czy koronką będzie wyglądała doskonale. Zasugeruję, że suknia z tafty czy z lnu może być doskonałą bazą do stworzenia eleganckiej kreacji.

Zamiast tradycyjnego welonu zaproponuję toczek, kapelusz, lub skromny grzebień ze zdobieniami, który fryzjerka wepnie we włosy. Jeśli kobieta po 40-tce nie chce eksponować swojej figury, dobrym zamiennikiem dla gorsetu i bolerka będzie szykowny sweter lub wcięty w talii żakiet. Kolor butów nie musi być identyczny z suknią. Można postawić na kontrasty.

Myślę, że nie warto eksperymentować kilka dni przed ślubem. Postawmy na to, co znane, lubiane i to, co do nas pasuje. Odradzam radykalną zmianę fryzury czy próbowanie nowej maseczki na twarz. Lepiej w ramach relaksu udać się na relaksacyjny czy aromaterapeutyczny masaż.

Skoro czytacie ten artykuł, zgaduję, że jesteście na progu 40-tki, a przed Wami wspaniała uroczystość. Stawiacie na huczne wesele, czy w gronie najbliższych? Chętnie przeczytam, co zaplanowaliście. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielicie się swoimi wrażeniami z przygotowań do tego ważnego dnia! :)

Średnia

4.3

Oceń mój artykuł

Zobacz także

Komentarze

Sweter? nawet szykowny ale kurcze - sweter do ślubu? Skromna spinka, toczek, len, mało zdobień...nawet krótkiego weloniku nie? Mam 42 lata, w tym roku po 5 latach bierzemy drugi ślub - kościelny i mam zamiar wyglądać pięknie, jak księżniczka a nie jak księżna matka. Oczywiście bez przesady, bo z przesadą nawet o dekadę młodsze kobiety mogą wyglądać jak świecące chińskie zabawki (przeciwko którym nic nie mam, znaczy zabawkom, żeby było jasne :) )...czuję się i wyglądam młodo (jasna cera plus jasna oprawa oczu), by nie powiedzieć "baby face" - ale po przeczytaniu tego artykułu poczułam się tak nobliwie i "nie wypada", że głowa mała :) 5 lat temu szłam do ślubu cywilnego w sukience 3/4 z białej koronki na podszewce koloru szampana, góra dopasowana, dekolt "serduszko", spódnica dopasowana w biodrach i stopniowo się rozszerzająca, na to bolerko z satyny w kolorze lekkiego złota. Buty - satynowy średni wąski obcas, kolor dopasowany do sukni, ecru. We włosy miałam wpięty srebrny grzebień z kryształkami. Był grudzień, więc do urzędu jechałam w krótkim futerku w kolorze delikatnie granatowym. Sukienkę pomogła mi wybrać mama, chciałam ją uhonorować w ten sposób, bardzo się cieszyła, pilnowała szycia, przymiarek, wszystkiego :) Teraz też będzie ślicznie! Pozdrawiam wszystkie nienobliwe czterdziestki :)
~Sedlex 31 styczeń 2020 19:32 odpowiedz
W czerwcu wychodzę za mąż po raz drugi. Mam 48 lat. Moja suknia będzie długa, czerwona i świecąca. A co tam
~Sylwusia 30 wrzesień 2019 15:53 odpowiedz
Gratulacje! A co do sukni ..ja rowniez patrzyłam na dlugie ..czerwien lub bordo i te ktore mi sie podobaja sa z połyskiem..
~Małgoś 21 listopad 2019 17:21