Skąd pochodzi zwyczaj wybierania miesiąca z literą R

19 marzec 2020
Karolina Zysek

Marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik, grudzień. Co łączy te wszystkie miesiące? Litera „R”! Jak powszechnie wiadomo, miesiąc z literą „R” ma przynieść szczęście przyszłym nowożeńcom.

Dla niektórych par to dodatkowa pomyślność, a dla innych - niezbędny punkt odniesienie przy wybieraniu daty ślubu. Lecz czy warto się martwić, jeśli wybraliście maj albo lipiec?

Sprawdźmy genezę tego zwyczaju, aby przekonać się czy faktycznie litera „R” w miesiącu przynosi szczęście :)

Miesiąc z literą „R” jako symbol szczęścia

Przesąd ten sięga czasów, w których nasze mamy i babcie brały swoje śluby. Miał on pierwszeństwo przed innymi czynnikami, jak na przykład pogoda. Trudno jednak doszukać się jednoznacznej genezy tego zwyczaju.

W historii zapisały się trzy zupełnie odmienne tłumaczenia tego przesądu, natomiast niewiadomo, który tak naprawdę jest genezą szczęśliwego miesiąca z literą „R”.

„R” jak rodzina

Jedną z genez wspomnianego zwyczaju jest przekonanie, że „R” symbolizuje po prostu „rodzinę”. Dlatego miesiące zawierające literę „R” mają podkreślać zawarcie związku małżeńskiego jako stworzenie nowej rodziny, która w przyszłości powiększy się jeszcze o potomka.

Mówiono, że jeśli nie ma „R” w miesiącu daty ślubu to jest to po prostu jedynie związek dwojga ludzi. 

Geneza ze średniowiecza

Wracając do przeszłości, a dokładnie do średniowiecza, znajdziemy kolejną genezę szczęśliwych miesiąców z literą „R”. Natomiast w średniowieczu było nieco odwrotnie, ponieważ były to wszystkie miesiące oprócz tych letnich!

Dlaczego?Aby odpowiedzieć na powyższe pytanie, musimy szybko powrócić na lekcje łaciny.

Miesiące w języku łaciński to kolejno Ianuarius, Februarius, Martius, Aprilis, Maius, Iunius, Iulius, Augustus, September, October, November, December. Jak zauważyliście, właśnie te letnie miesiące (maj-czerwiec) nie zawierają litery „R”. Bowiem lato, jak powszechnie wiadomo, to okres żniw oraz intensywnych prac w polu, dlatego średniowieczni przodkowie nie organizowali w tych miesiącach ślubów.

A z racji, że pozostałe inne zawierają literę „R”, stąd zwyczaj, że właśnie te miesiące będą nowożeńcom przynosić szczęście w nowo założonej rodzinie.

Numerologia a litera „R” w miesiącu

Ostatnią przyczynę, która miałaby przesądzać o szczęśliwym małżeństwie, jeśli zostało zawarte w miesiącach z literą „R”, społeczeństwa doszukują się w numerologii. To dziedzina, w której przypisuje się liczby dla danych obiektów, przesadzając o ich szczęśliwości.

Dla litery „R” została przypisana cyfra 9, a więc symbol pomyślności i wiecznego szczęścia. Nic dziwnego, że właśnie czerwiec, sierpień i wrzesień to najpopularniejsze miesiące na ślub :)

Miesiąc z literą „R” a statystyka ślubów

Czy polskich nowożeńców przekonują powyższe genezy przesądu o literze „R”? Według pracy naukowej dr Szukalskiego, do lat 60. polskie społeczeństwo skłaniało się ku miesiącom nieletnim, podobnie jak w średniowieczu. Powód również był podobny - okres letni był zapełniony pracami w polu i żadna z rodzin nie miała czas na huczne zabawy. Po zakończonych żniwach każdy mógł odetchnąć i oddać się rodzinnym wzruszeniom podczas ślubu i wesela.

Co więcej, po lecie rozpoczynał się okres świniobicia, przez co na wsiach była większa dostępność jedzenia, która na wiejskim weselu jest podstawą :)

Kiedy polskie społeczeństwo zaczęło się urbanizować i otwierać na większe miasta, zmniejszała się liczba rodzin mieszkających na wsi. Dlatego też zmieniła się hierarchia obowiązków i ich zakres. Zaczęło zmieniać się również podejście do przyrodniczego kalejdoskopu, którego miejsce powoli zastępowała estetyka.

Dla przyszłych nowożeńców ważniejsza zaczęła być koordynacja tego ważnego dnia, dla której niezbędna jest pogoda. Bo przecież nie zaplanujemy ślubu w plenerze czy atrakcji w ogrodzie w listopadzie czy lutym. Fakt ten łączy się w z omawianym zwyczajem, jeśli wiemy, że współcześnie najpopularniejszymi miesiącami na ślub są czerwiec i sierpień. Mamy zarówno pogodę, jak i literę „R” :)


Czy to oznacza, że Polacy wierzą w przesądy?

Niekoniecznie. Wydaje mi się, że zależy to od wielu czynników, jak pogoda, obowiązkowi domowe i zawodowe, jak i te związane ze studiami, bo przecież sesja trwa czasem nawet w lipcu. Chociaż pary, jeśli mają taką możliwość, to wybierają dla zasady czerwiec i sierpień, czego dowodem są terminy na salach weselnych.

Lipiec jest nieco mniej oblegany niż te dwa wspomniane miesiące, więc często nie musicie czekać dwóch lat na swój wymarzony dzień. Szczęścia nigdy za wiele, dlatego myślę, że miesiąc z literą „R” jest po prostu wybierany dla spokoju duszy :)

Miesiące bez litery „R” - czy przynoszą pecha?

Myślę, że przynoszą pecha, jeśli dwoje ludzi nie przemyślało tej ważnej decyzji albo wzięło ślub dla zasady, bo dziecko czy wiek. Niestety w takiej sytuacji nie uchroni Nas nawet litera „R” w dacie ślubu. Warto natomiast wspomnieć o maju, jako ciekawostka, który jest przecież miesiącem kwitnącej miłości.

Pisząc o maju w kategoriach przesądów, to niestety byłby on podwójnie pechowy! Po pierwsze, nie zawiera on oczywiście litery „R”, a po drugie w przeszłości był to miesiąc zaduszek w tradycji rzymskiej. Wierzono, że w maju na ziemię schodzą dusze zmarłych, dlatego odbywało się wiele świąt zadusznych, aby pozwolić tym duchom spokojnie odejść na drugą stronę. Dopiero, gdy w Europie zaczął się rozpowszechniać katolicyzm i maj ogłoszono miesiącem Maryi, zaczęto postrzegać go nieco bardziej pozytywnie. 

A inne „pechowe” miesiące? Listopad może przynieść nam polską, złotą jesień, styczeń piękny puch w postaci śniegu, a kwiecień pierwsze, wiosenne promyki słońca. 

Trudno stwierdzić, która geneza przesądu o miesiącu z literą „R” jako symbol szczęścia dla nowożeńców jest najbardziej rzeczywista. Każda z nich posiada ziarnko prawdy i jeśli zbierzemy to w całość, to każda para biorąca ślub w sierpniu czy czerwcu powinna opływać w szczęściu.

Statystyki natomiast mówią nieco inaczej, patrząc na procent rozwodów, dlatego uważam, że powinno się spojrzeć na to z przymrużeniem oka. Jeśli macie literę „R” w swojej dacie ślubu, to wykorzystajcie to szczęście podwójnie, a jeśli nie - to przecież to miłość i wzajemnie pożądanie budują szczęśliwy związek.

Niech właśnie to będzie receptą na Wasze szczęście, w którym przecież też nie ma litery „R” :)

Średnia

4.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

14 październik 2017
28 czerwiec 2020

Komentarze

Co z miesiącem miodowym ? Zimą podróż jest trudna
~miesiąc miodowy 05 październik 2020 09:42 odpowiedz