3 pomysły na świętowanie rocznicy

15 listopad 2017
Karolina Kosmala

Kolacja przy świecach, weekend w Paryżu czy może po prostu wspólne oglądanie filmu pod kocem? Każdy ma swój pomysł na idealny rocznicowy wieczór. Jedno jest pewne: ma być wspaniale i biada temu, kto o tej dacie zapomni!

Ja lubię wykorzystać każdy, nawet najmniejszy pretekst, żeby trochę poświętować, ponieważ dzięki temu życie jest znacznie przyjemniejsze! Dlatego zachęcam Was, aby spędzać w wyjątkowy sposób nie tylko rocznice, ale nawet jakieś zwyczajne środy czy soboty. Mam dla Was trzy propozycje na spędzenie czasu razem, z okazji albo bez okazji. Pomysły są bardzo proste, ale dajecie drugiej osobie coś bardziej wartościowego niż pierścionek z brylantem: Wasz czas i uwagę. To zaczynamy!

Prawie jak pierwsza randka

Wizyta w dobrej restauracji zawsze się sprawdza, czy randka jest pierwsza, czy sto dwudziesta pierwsza. Możecie udać się do swojej ulubionej knajpki albo wypróbować coś nowego, byle opatrzonego dobrymi recenzjami. Dlaczego piszę o tak banalnej sprawie jak wspólne wyjście do restauracji? Otóż, cały sekret tkwi w tym, abyście spotkali się... na miejscu. Żadnego wspólnego wychodzenia z domu, pospieszania, niecierpliwienia się, bo Ona ciągle robi makijaż, bo On nie może znaleźć kluczy. Nic z tych rzeczy. Ubierz coś wyjątkowego, zrób makijaż, poczuj to przyjemne podniecenie towarzyszące związkowi, który dopiero się rozpoczyna: chęć podobania się komuś i ciekawość jego reakcji. Lekki niepokój, kiedy zbliżasz się do wyznaczonego miejsca: czy On będzie pierwszy, a jeśli nie, to co zrobić? A potem zaskoczenie tym, jak On przygotował się do Waszej randki, bukiet kwiatów, który Ci wręczy też będzie niespodzianką. Niby proste, ale ma w sobie magię, obiecuję!

Nauczcie się czegoś razem

Jak mówią specjaliści, lepiej gromadzić przeżycia, niż przedmioty. O ile fajnie czasem kupić sobie niepraktyczną szminkę w wymarzonym kolorze albo ekstra ciuch z nowej kolekcji, to jeśli chodzi o przekaz, całkowicie zgadzam się z takim twierdzeniem! W marketach często można zobaczyć stoiska, które oferują prezenty w postaci lekcji czegoś, internet także oferuje mnóstwo propozycji. Może wspólnie wybierzecie sobie taki upominek? Ważne, żebyście naprawdę zdecydowali WSPÓLNIE, a lekcja również wymagała współdziałania. Nie udawaj, że marzyłaś o windsurfingu, skoro boisz się wody i prędkości oraz nie próbuj wmawiać sobie, że ukochany na pewno jest szczęśliwy uczestnicząc w lekcji fit gotowania. Ale może zamiast tego wspólny kurs robienia sushi? Albo lekcja tanga? Będzie romantycznie i seksownie, kto wie, może Wam się spodoba i nie skończy się na jednym razie? A może mini kurs masażu? Zdobyte umiejętności na pewno nie przepadną. Wybór, zarówno pod względem cen, jak i zajęć, jest ogromny, można np. przelecieć się paralotnią, skoczyć wspólnie na bungee albo nauczyć się strzelać. Co wybieracie?

Ilustracja: Paulina Koniuk-Fonżychowska

Piknik w łóżku

A może cały dzień spędzicie w łóżku? I wcale nie mam tu na myśli seksu. Zazwyczaj pewnie nie macie zbyt wiele czasu, by razem pobyć, a chwile, które spędzacie wspólnie to jedzone w pośpiechu posiłki, oglądanie telewizji albo czytanie książki, kiedy druga osoba obok już podsypia. Ja proponuję Wam czas, kiedy rzeczywiście będziecie skupieni na drugiej osobie: bez telewizora, gazety, muzyki czy innego rozpraszacza, wyłączcie telefony. Przygotujcie (najlepiej, na ile się da, poprzedniego wieczoru) pyszne śniadanie i weźcie je do łóżka, nie tylko mówcie do siebie, ale rzeczywiście porozmawiajcie! Przestrzeń ograniczona do 4 m i czas tylko dla Was, dowiedzcie się, co NAPRAWDĘ u Was słychać. Albo wykorzystajcie okazję, aby dowiedzieć się o sobie czegoś nowego, na przykład przygotujcie wcześniej pytania i losujcie po jedynym, to mogą być zabawne przypadkowe rzeczy: czego bałeś się w dzieciństwie, jaka była twoja ulubiona postać z kreskówki, największy sukces w przedszkolu albo pytania dotyczące teraźniejszości, których nigdy nie zadajecie: wymarzone wakacje, co chciałbyś robić za 10 lat, gdzie mieszkać, itp. Piknik w łóżku brzmi zwyczajnie, ale w rzeczywistości te dwie czy trzy godziny, kiedy jesteście skazani tylko na siebie, mogą być wyzwaniem dla związku, sprawdzianem, czy potraficie jeszcze ze sobą rozmawiać. Warto zaryzykować ;)



A Wy macie jakieś banalne-niebanalne pomysły na spędzenie czasu razem?

Średnia

5.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

21 grudzień 2017
01 lipiec 2018

Komentarze