Co zrobić, żeby przygotowania do ślubu nie były pełne stresu i lęku, a sprawiały radość?

19 styczeń 2020
Anna Boenish

Kiedy decydujemy się na to, żeby spędzić z kimś całe życie, jest to niesamowicie radosna chwila. Dwójka ludzi, którzy darzą się tak mocnym uczuciem, że nie chcą bez siebie żyć.

Chcą zadeklarować miłość przed swoimi bliskimi, przed urzędnikiem lub duchownym, połączyć się nie tylko mentalnie i duchowo, ale też prawnie.

Decyzja o małżeństwie jest decyzją odważną i bardzo wzruszającą – to właśnie te dwie połówki, które spotkały się, żeby dążyć razem przez życie. 

Wszystkie małżeństwa, które znam, właśnie takie uczucia we mnie rodziły – szczęście, spokój, ciepło i wzruszenie. Pięknie jest móc patrzeć na ludzi, którzy kochają się tak mocno. I tak, oczywiście wiem, że w każdej relacji zdarzają się kryzysy, ciężki dni, tematy zamiecione pod dywan. Jest złość, frustracja, zawiedzenie, smutek.

Te emocje towarzyszą nam przez całe życie i mimo tego, że są dla nas trudne, są bardzo potrzebne. Dzięki nim jesteśmy w stanie zorientować się, że wokół nas dzieje się coś złego i unikać sytuacji czy zdarzeń, które wywołują w nas te uczucia.

Ale właśnie, małżeństwo jest mimo to.  Tak jak zaręczyny wywołują łzy radości, tak bardzo często z tych wspaniałych chwil przechodzimy do złości i zwyczajnego zmęczenia – fizycznego i psychicznego, gdzie na sam koniec mamy już dość, odechciewa nam się i tego ślubu i wesela. Mimo tego, że kochamy i chcemy być razem, przygotowania do uroczystości potrafią być na tyle wyczerpujące, że zamiast cieszyć się okresem narzeczeństwa – błagamy o to, żeby jak najszybciej się on skończył. 

Wyluzować przed ślubem? Ale jak?!

Wszechobecne pytania nie ułatwiają sprawy – Jak idą przygotowania? Wybraliście już sale? Gdzie kupisz suknie? Chyba powinieneś oddać garnitur do krawcowej. Oj, ten catering? Znam lepszy!

I wszystkie inne rady czy sugestie spędzają nam sen z powiek – bo może faktycznie, nasze wybory nie są wystarczające?

Z drugiej strony, kiedy obgryzamy paznokcie ze stresu, mówią: Spokojnie! Wszystko się uda! Nic się nie przejmuj. Wyluj się trochę.

Wyluzować? Tylko jak, przy tym nadmiarze spraw, które muszą być dopięte na ostatni guzik? 

Pamiętajcie o tym, co najważniejsze

Zbyt mocno skupiamy się na samym przyjęciu. Martwimy się o jedzenie i najlepsze kwiaty, biegamy po sklepach, żeby znaleźć wymarzone buty. W tym całym chaosie zapominamy o tym, że to nie profesjonalny fotograf czy wykwintne dania sprawią, że nasz ślub i późniejszy związek, będą udane.

Okres narzeczeństwa dobrze jest wykorzystać do polepszenia swoich relacji. To wspaniały czas, który możecie wykorzystać naprawdę na różne sposoby. Wyjechać na wakacje, rozmawiać, marzyć o wspólnej przyszłości.

Publikowaliśmy już zestawy pytań i kwestii, które dobrze omówić przed ślubem - znajdziecie je TUTAJ i TUTAJ. Urządzanie sobie takich sesji pytań i odpowiedzi może brzmi dziwnie, ale na pewno da Wam pole do rozmowy na tematy, których wcześniej nie było okazji omówić. To Wasza miłość ma grać tutaj pierwszoplanową rolę – wesele na pewno będzie wystarczająco dobre. Zadbajcie o to, żeby Wasz związek również taki był. 

Wspólne planowanie to świetna zabawa

Jednym z moich ulubionych sposobów na spędzanie wspólnego czasu jest... fantazjowanie. Najczęściej wykorzystuje do tego celu podróże. Wspólne planowanie podróży (które mogą wydarzyć się w naprawdę dalekiej przyszłości!) sprawia dużo radości i uśmiechu na twarzy.

Mamy wspólny cel, do którego chcemy dążyć, oglądamy piękne miejsca, słuchamy przy tym letniej muzyki. Tak samo możemy postąpić z planowaniem ślubu i wesela! Nie musi być to udręka opatrzona folderem na dysku Google.

Jak sprawić, żeby organizacja ślubu i wesela była przyjemna? 

  • Porzućcie nudne dokumenty i nijakie kalendarze! Plik na komputerze potrzebny Wam będzie do tylko jednego – kontroli wydatków w arkuszu kalkulacyjnym.

    Zamówcie piękny wedding planer, który stworzony jest właśnie dla tego wydarzenia, a dodatkowo ma piękną oprawę. Jeśli nie jesteście przekonani i lubicie plastyczne zabawy – możecie stworzyć swój własny, w kolorowym zeszycie. Osobiście polecam taki z kartkami w kropki. Nie musi być pięknie – ważne, żeby otwieranie go było dla Was tą satysfakcjonującą częścią dnia.

  • W planowaniu bardzo ważne są inspiracje – załóżcie wspólne konto na Pintereście czy Instagramie.

    Obserwujcie tematy, które Was interesują. Piękne zdjęcia i grafiki na pewno rozchmurzą tą napiętą atmosferę.

  • Harmonogram i dobre rozplanowanie działań w czasie pozwoli uniknąć stresujących sytuacji.

    Załóżcie, że w każdej kwestii coś może pójść nie tak i zabezpieczcie się czasowo na wszelki wypadek. W najgorszym wypadku będziecie na czas, w najlepszym – skończycie przygotowania o wiele wcześniej niż to zakładaliście.

  • Korzystajcie tylko ze sprawdzonych usług i produktów. Wesele i ślub to nie moment na eksperymenty.

    W tym przypadku sprawdzą się zaufane i już wcześniej sprawdzone rzeczy. Jeśli nie macie doświadczenia we fryzjerstwie czy cateringu – popytajcie znajomych, którzy brali śluby, dodajcie wpis na tematycznej grupie, wybierzcie się na Targi Ślubne i spróbujcie przykładowego menu na żywo. Nie idźcie w ciemno!


I co najważniejsze – starajcie się cieszyć każdą chwilą narzeczeństwa. Celebrujcie te momenty i bądźcie wdzięczni, że możecie razem przygotowywać tak wyjątkową okoliczność. Macie siebie – i to jest najważniejsze.

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

06 listopad 2017
05 lipiec 2019

Komentarze