Zakochaj się zimą!

28 styczeń 2018
Agata Kostka

Wiosną wszystko budzi się do życia. Ospałe jeszcze zwierzaki powoli opuszczają swoje nory i stawiają swoje pierwsze od kilku miesięcy kroki. Kwiaty zaczynają rozkwitać i przypominać o swoim pięknie. Słońce czule otula nas swoimi promieniami, a ciepły wiatr delikatnie mierzwi nam włosy. Cudowna pogoda i urocza scenaria wpływają szczególnie cudotwórczo na pobudkę motyli. I to nie tylko tych, które widujemy na kwiatach, ale również tych bardziej kolorowych, furgocących szalenie swoimi skrzydłami w naszych brzuchach. Wszystko wygląda tak, jakby cały świat drzemał sobie spokojnie podczas ponurych i mroźnych dni, zapominając całkowicie o zimie. A ta, niedoceniona i pozostawiona na boku, pisze jedne z piękniejszych historii miłosnych.

Wiosna ma swój niepowtarzalny urok, to prawda. Ale tak samo jest z zimą! Gdybyśmy tylko spojrzeli na te wszystkie komedie romantyczne, to zauważylibyśmy bez trudu, że większość z nich składa się przecież z zimowych przygód. Nie bez powodu! Mroźne wieczory zaganiają nas do kawiarenek lub knajpek, których z roku na rok przybywa. Możliwość spędzenia w przeuroczy sposób swojej randki czai się wręcz na każdym kroku. Wyjątkowy czar zimy polega przede wszystkim na przyjemnym cieple, które często bije z romantycznych kominków oraz na niespotykanych latem napojach - pikantnych, charakternych i baaaardzo rozgrzewających!  Przyciemnione światło, mnóstwo świec, urokliwe cotton ballsy, słodki zapach unoszący się w powietrzu, przyjemny w dotyku koc lub lepiej - Jego sweter. Ach! Na samą myśl robi się gorąco! Spokój, cisza, Wy dwoje. A później krótki spacer po parku albo pięknym ryneczku. Chłód nie powinien w niczym przeszkadzać i zamiast narzekać, spójrz na niego, jak na swojego najlepszego pomagiera. Zimno to przecież najlepszy pretekst do drobnych czułości. Trzymanie się za ręce oraz obejmowanie błyskawicznie wytworzą więcej ciepła, niż niejedno ognisko! Dodaj do tego prószący śnieg, a nie zauważysz nawet kiedy pomiędzy Was wkradnie się namiętny pocałunek...

Gdy za oknem pada śnieg łatwo stworzyć romantyczny klimat. A co jeśli zastanie nas ulewa? Deszcz nie jest już tak urokliwy.  Ale zawsze możemy to zmienić! Podczas spaceru łapie Was paskudna mżawka i mimo to, że pewnie nie wpłynie to zbyt korzystnie na Wasze włosy, nie macie powodu do paniki. Ta randka wciąż jest to uratowania. Bo przecież, która z nas nie marzy o pocałunku w deszczu? ;) Spontaniczne i niespodziewane sytuacje tworzą najpiękniejsze wspomnienia! Wspólne szukanie kawałka zadaszonego miejsca, gdzie zostaniecie uwiezięni dopóki pogoda nie postanowi zawiesić broni, to idealna okazja do zabawy i poznania się odrobinę lepiej. Co innego pozostanie Wam do roboty, kiedy utkniecie w jakiejś bramie, czekając na rozpogodzenie? Rozmowa przybliży Was do siebie i pozwoli odkryć nieznane dotąd lądy. A po całym tym "deszczowym zamieszaniu" możesz przenieść spotkanie do swojego mieszkania, gdzie połączy Was gotowanie, oglądanie filmu (lub serialu, którego kontynuacja będzie idealnym pretekstem do następnych tak intymnych randek) i dobre wino. Z łatwością odtworzysz w swoim salonie klimat wprost z najlepszej kawiarenki. Wystarczy delikatnie podrasować nastrój - zadbać o świece, odpowiednie oświetlenie oraz muzykę. Dzwoniący o szyby deszcz zrobi za Ciebie całą resztę! Pozwól mu działać, a sama oddaj się błogiemu leżeniu na kanapie z ukochanym u boku.  Myśląc o takim scenariuszu aż chce się błagać los o paskudną zimę!

Spokojne i pełne uroku wieczory we dwoje na pewno są perfekcyjnym rozwiązaniem dla wielu romantyków. Jednak co z bardziej aktywnymi osobami, dla których szereg takich zimowych spotkań stanie się zwyczajnie monotonny? Na szczęście zima to okres rozkwitu sportowego, z którego warto korzystać w celu urozmaicenia swoich randek, zarówno tych pierwszych, jak i dziesiętnych. A korzystać mamy z czego! Łyżwy stają się niemal tak powszechne, jak rowery. I nie ma czemu się dziwić, lodowiska znajdują się prawie na każdym kroku, a wspaniała zabawa to przyciągający tłumy efekt uboczny tego sportu. I to nawet wtedy, kiedy nie umiesz na nich jeździć, tak jak ja. Zatem nie panikuj, gdy partner zaproponuje  Ci taką rozrywkę, naprawdę nie masz się czym martwić. Potraktuj to jak wyzwanie, powalcz ze swoimi słabościami i wyciągnij z całej sytuacji coś dla siebie - może tym razem nauczymy się wreszcie jeździć? Nie poddawaj się, jeżeli nie będzie Ci to wychodzić. Po pierwsze, nie odrazu Rzym zbudowano. Po drugie, zachowaj dystans do całej sytuacji i nie daj pokonać się lodowi! Zawziętość i nie branie wszystkiego na poważnie-szczególnie w stosunku do siebie-to cechy, dzięki którym zapunktujesz w oczach swojego faceta. Sztywna atmosfera rzadko się sprawdza. A kiedy łyżwy to za mało i okazuje się, że potrzebujecie więcej szaleństwa oraz szczyptę adrenaliny warto przemyśleć całodniowy wypad na stok, jeśli weekend to zbyt śmiały krok na obecnym etapie Waszego związku. Śnieżne wariactwo na nartach lub snowboardzie, a może nawet i na sankach świetnie sprawdzi się, gdy oboje uwielbiacie aktywnie spędzać czas. Po zabawie możecie udać się na klimatyczną kolację do jednej z góralskich restauracji, w której ogrzejecie się po całym dniu na zimnie. Wspomnienia wywołujące natychmiastowy uśmiech na twarzy gwarantowe! 

Dla mnie zima to najlepsza pora roku, nadająca niepowtarzalnego klimatu każdej randce. Może dlatego, że sama zakochałam się właśnie wtedy, gdy padał śnieg? :) Nie przegap tego magicznego okresu, podczas którego może wydarzyć się tyle wyjątkowych spotkań. Nie czekaj z nimi do wiosny! Apeluję, byście nie były jak niedźwiadki, które omija zimowy czar. Ja nie przespałam swojej zimy cztery lata temu. Bądź jak ja - zakochaj się zimą! :)

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

02 kwiecień 2019

Komentarze