5 najgorszych zachowań klientek - czego lepiej unikać

04 styczeń 2019
Magdalena Magdziarz

Nie ukrywajmy, nie jest to temat przyjemny. Raczej wolimy ponarzekać na usługodawców - w tym przypadku wizażystki - niż w drugą stronę.

Są jednak zachowania, których, będąc klientem, lepiej unikać. Nie znajdziecie tu pikantnych ploteczek, obgadywania czy obrażania. O czym więc będzie mowa?

Spóźnialstwo

Oj to cecha, która nigdy nie przystoi, ale w przypadku makijażu może mieć poważne skutki - zwłaszcza w dniu ślubu. Dlaczego?

Wizażysta nie jest na Waszą wyłączność przez cały dzień, chyba że takie są ustalenia. Jeśli uprzedzicie o możliwym spóźnieniu, to jest szansa wybrnąć z sytuacji, ale nie myślcie, że ot tak można zmienić godzinę usługi. Wtedy wyjścia są takie - makijaż nie zostanie wykonany lub zostaniesz pomalowana w czasie jaki został, nawet jeśli będzie to tylko 15 min. Ponadto, możesz "wylądować" na czarnej liście. Tak, one naprawdę istnieją i krążą na rynku makijażowym.

Ploteczki

Fajnie jest pogadać, dowiedzieć się co słychać u wspólnych znajomych, pogadać o trendach, ale bez obgadywania czy wyjawiania tajemnic!

Chyba się ze mną zgodzicie, że relacja usługodawca-klient wymaga profesjonalizmu od jednej ze stron, a od drugiej zwyczajnej kultury osobistej. Jest tyle tematów, że można spokojnie zapełnić sobie czas. Zamiast opowiadać o rozwodzie Joli czy okropnej fryzurze Basi, podpytaj jakich kosmetyków używać, jakie kolory do Ciebie pasują. Wykorzystaj na maksa czas, za który płacisz. Wszystkim wyjdzie to na dobre.

Brak zaufania

Decydując się na makijaż u profesjonalisty, powinnaś zaufać jego kompetencjom. Jeśli będziesz ciągle podważać umiejętności wizażystki, czy nakazywać zmiany to możecie się nie zmieścić w czasie lub efekt w ogóle Cię nie zaskoczy.

Lepiej wybrać usługodawcę na podstawie portfolio i opinii, przedstawić swoje oczekiwania, a podczas malowania zrelaksować się, by na końcu zobaczyć nową siebie. Nawet nie wiecie ile moich klientek, od czasu makijażu wykonananego przeze mnie, zmieniło swoje nawyki pielęgnacyjne i makijażowe. Do tej pory ślą mi efekty swoich poczynań, a ja jestem dumna z nich oraz siebie. 

Niejasna wizja

Sama nie wiesz co Ci się podoba? Może nie masz wyczucia w dziedzinie makijażu? Pozostaw wtedy decyzję wizażyście.

Nie raz i nie dwa klientki pokazywały mi jako inspirację baaardzo zróżnicowane zdjęcia. Niektóre doradziła im koleżanka, inne mama a jeszcze inne same znalazły... Jeśli nie są to w jakiś sposób spojne stylizacje to jak tu dowiedzieć się, co podoba się naprawdę? Dobry specjalista przeprowadzi z Tobą wywiad i na jego podstawie pozna Twoje preferencje, by skroić makijaż "na miarę".

Niegodne warunki pracy

Decydując się na usługi mobilne, wizażysta godzi się z możliwością nieodpowiedniego oświetlenia, niewielkiej powierzchni czy nieodpowieniej wysokości krzesła. To da się rozwiązać.

Oprócz kufra zwykle makijażysta przyjeżdża z lampą, często też z hokerem. Jednak malowanie gdzieś w kącie, bez miejsca na wyłożenie kosmetyków czy w absolutnym chaosie nie sprzyja pracy. Nie chodzi tu tylko o komfort, ale też o wpływ na efekt. Makijaż ma w sobie coś z rzemiosła, ale i sztuki. Wolny umysł to podstawa, a jak tu tworzyć, gdy dzieci kradną kosmetyki z kufra, kot liże pędzle, a pies zjada futerał? Jak malować, gdy ktoś non stop odwraca uwagę osoby malowanej? Chyba rozumiecie, co mam na myśli... :)

Przykłady możnaby mnożyć, podobnie jak w przypadku wpadek wizażystek. Dodałabym też rozmowy telefoniczne, ale nie rozwijajmy tego wątku. To temat przewijający się w wielu sferach, czasem po prostu nie wypada ciągle "wisieć na słuchawce", a jeśli jest to konieczne, to w dobrym tonie jest uprzedzić i wyposażyć się w słuchawkę bezprzewodową.

Może Wy znacie inne sytuacje lub zachowania wpisujące się w te dywagacje? :)

Średnia

4.3

Oceń mój artykuł

Zobacz także

29 listopad 2017
13 sierpień 2018

Komentarze