Sztuka szczęścia po duńsku

01 styczeń 2020
Anna Żaczek

Może jesteś w takim swoim momencie życia, że masz wszystko – świetną pracę, mieszkanie, jesteś w związku, a odczuwasz, że czegoś Ci jednak brakuje. Spełniasz wszystkie standardy, a czujesz, że coś jest nie tak.

Być może chodzi o niedostatek pełnego szczęścia i poczucia wolności. Być może żyjesz w pozornym szczęściu a to, co masz, to wynik pewnego rodzaju „przymusu”.

Sprawdź, jak tworzą swoją szczęśliwą przestrzeń Duńczycy za sprawą hygge! Być może to jest to, czego potrzebujesz?

Co to jest hygge?

Już Arystoteles twierdził, że człowiek jest istotą społeczną, mówiąc - „ludzie, którzy, także ci, którzy nie potrzebują niczyjej pomocy, dążą do życia we wspólnocie”. To nie zmieniło się przez setki lat i nie zmieni się, ponieważ poszukiwanie szczęścia we wspólnocie mamy zapisane w genach. Pozostaje pytanie jednak, w jaki sposób możemy zapewnić sobie pełnię szczęścia wśród najbliższych?

Badania naukowe potwierdzają, że w przeciwieństwie do stymulacji bodźcami materialnymi, stymulacja społeczna ma tę własność, że do niej się nie przyzwyczajamy, a zatem ośrodek przyjemności wciąż odczuwa zapotrzebowanie na kontakty społeczne. Oznacza to mniej więcej to, że dobra materialne takie jak piękny samochód, drogie meble, najsmaczniejsze jedzenie kiedyś nam się znudzi, natomiast wciąż będziemy poszukiwać dobrych relacji z innymi ludźmi.

Duńczycy mają opinię najbardziej radosnego i spokojnego narodu, aczkolwiek dane statystyczne trochę temu przeczą, otóż w Danii rozwodzi się 57% małżeństw. Coś jednak w rodzinach nie gra. Być może rozwodom sprzyja łatwość załatwienia formalności, gdzie dokument można uzyskać w ciągu kilka dni z bardzo błahego powodu. Ale wracając do życia po duńsku, to właśnie tam kultywuje się wspaniałą filozofię szczęśliwości miejsca i wspólnego czasu z rodziną oraz przyjaciółmi.

Hygge rozumiana jest jako przestrzeń duchowa oraz materialna, w której doznajemy przyjemnych wrażeń, pozytywnych emocji, ciepła uczuciowego. Wiąże się to z nastrojem, na który składa się dana chwila, a więc z radością bycia we wspólnym towarzystwie, nastrojem  wypływającym z otaczanie się pięknymi i przyjaznymi przedmiotami, dobrym jedzeniem, poczuciem spokoju ducha i bezpieczeństwem. Towarzyszą temu specyficzne rytuały codzienności.

Skąd się wzięła filozofia hygge?

Badacze twierdzą, że idea hygge w dużej mierze wypłynęła z kultury kraju, który jest mały, o zmiennym klimacie, co wpłynęło zasadniczo na szukanie własnego bezpiecznego i przyjaznego zakątka. Odzwierciedleniem idei jest dom lub inne miejsca tworzone na jego wzór. W wymiarze więzi - to tworzenie silnie związanych wspólnot o podobnych zainteresowaniach.

Uniwersalność tej filozofii, czyli posiadanie miejsca, gdzie panuje spokój, intymność, równość i harmonia sprawia, że hygge może stosować w każdym zakątku ziemi. Niektórzy mają w sobie tę naturalność, że od razu wiedzą, jak praktykować, a inni muszą sobie to wypracować.

Jak tworzyć przestrzeń hygge?

Pierwsza reguła hygge to brak reguły, czyli sami musicie dojść do tego, co może was uszczęśliwiać. Dla jednych będą to beztroskie rozmowy o „wszystkim i o niczym”, takie dziecięce paplanie, dla innych będzie to wsłuchiwanie się w dźwięki przyrody, bez rozmowy, ale siedząc razem ramię w ramię z bliską osobą. Mogą to być również spotkania w gronie zaprzyjaźnionych osób, które przeciągają się do późnych godzin, ponieważ nikomu z uczestników nie chce się odchodzić z tego miejsca.

Jednym słowem – swoją przestrzeń sami musicie stworzyć poprzez poszukiwanie tych miejsc i chwil, które kojarzą się wam z bezpiecznym schronieniem i odpoczynkiem, dzięki któremu nabierzecie energii i życiowej odwagi.

Duńska poetka i pisarka - Tove Ditlevsen – ujęła to w ten sposób: „Hygge to stan istnienia, którego doświadczasz, kiedy w twoich relacjach z samym sobą oraz partnerem życiowym, a także organami podatkowymi i wewnętrznymi panuje harmonia”.


Wyznaczniki hygge:

  • Bliskość (spędzamy ze sobą maksymalnie dużo czasu, tzn. z osobami, które są nam bliskie, bo to nam sprawia dużo radości, potrafimy się tym cieszyć, spędzamy ten czas tylko po to, by być razem, a nie szukamy innych celów, np. biznesowych, czy wymuszonych narzuconymi konwenansami:
  • Bycie sobą (ośmielamy się być sobą wobec innych ludzi);
  • Szczerość i swoboda w tym, co robimy (nikt nie narzuca nam naszego stylu, ani dress code, ani maniery, opinia innych);
  • Codzienność w tworzeniu stylu hygge (to drobne zwykłe rytuały tworzą długotrwałe szczęście);
  • Przyjazny design mieszkania (wnętrza nieprzytłoczone nadmiarem sprzętów, każda rzecz ma cieszyć oko, ale przede wszystkim ma być funkcjonalna i wywołująca ciepłe uczucia, każde pomieszczenie w typowy dla siebie sposób powinno sprzyjać wspólnym dyskusjom i przebywaniu razem);

 

A oto typowe przykłady - jak to określają Duńczycy - „hyggowania” :

  • gdy masz gości, spróbuj wyczuć ich nastrój, zapytaj, z jakiego kubka chcą wypić kawę, jeśli są zmęczeni, może zaproś do położenia się na chwilę na kanapie;
  • jeśli nie masz czasu na wystawne przygotowanie przyjęcia, przygotowuj proste potrawy, abyś była zadowolona ze wspólnego spędzanego czasu, a nie zmęczona przygotowaniami, jeśli jesteś swobodna, taki sam nastrój udzieli się twoim gościom;
  • gdy odwiedzasz kogoś, podaruj mu drobny prezent od siebie (kawę, herbatę, ciasteczko) i wysłuchaj go cierpliwie, gdy ma ochotę mówić o swoich sprawach;
  • gotujcie razem i pozwalajcie dzieciom na pomoc w przygotowaniu posiłków. Nieważne, że zajmie to dużo czasu, ale pozwoli na bliskość, nauczy samodzielności i pewności siebie, a przy tym w przyszłości  będzie wprowadzać w swoim domu; 
  • spędzajcie przy wspólnym stole tyle czasu, ile się da, długie rozmowy na różne tematy sprzyjają lepszemu rozumieniu siebie.

 

Czy podoba Wam się taka postawa? Sprawdźcie, ile czasu spędzacie ze sobą w ten sposób? Może uda się coś poprawić, bo nigdy dość szczęścia i radości!

Na początek może warto kupić duży stół, przy którym narodzą się pierwsze pomysły na wspólne hyggowanie! :)

Średnia

3.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

Komentarze

Bardzo interesujący artykuł, ale dlaczego oceniając na telefonie chciałam dać 5, klikając piątą gwiazdkę, artykuł otrzymał ocenę 1??
~Teresa 08 styczeń 2020 22:32 odpowiedz