Jaką kwotę wypada włożyć do koperty, jeśli jesteś chrzestnym?

01 czerwiec 2020
Anna Żaczek

Odwieczny problem – ile do koperty na ślub? Temat powraca jak bumerang, bo zmieniają się obyczaje, wartość pieniądza i oczywiście wiek Narzeczonych. Jak by na to nie patrzeć, od chrzestnych oczekuje się większego prezentu niż od innych gości. Pod tym względem chrzestni plasują się na drugim miejscu, tuż po rodzicach. 

Życie pokazuje, że z zażyłością i opieką duchową pomiędzy chrzestnymi i chrześniakami bywa różnie. Czasami kontakty są jak najbardziej w porządku i chrzestni wywiązują się w pełni ze swoich obowiązków, ale bywa i tak, że relacje się urywają i dopiero po latach dorosły chrześniak wręcza nieznanej rodzinie zaproszenie na ślub.

Co wtedy? Czym się kierować? Zatem, ile wypada dać chrześniakowi w kopercie?

Dlaczego chrzestni muszą dać więcej do koperty?

Panuje powszechna opinia, że jednak musi to być prezent bardziej hojny. Chrzest dziecka to szczególna uroczystość w rodzinie, ale przede wszystkim - wydarzenie religijne. Osoby, które wybierane są na chrzestnych, muszą w kościele złożyć wyznanie wiary w imieniu chrzczonego, a zatem są to osoby nieprzypadkowe.

Przez podjęcie się tej prestiżowej roli, stają się odpowiedzialne za wychowanie dziecka w duchu religijnym i zgodnie z oczekiwaniami powinni czuwać nad tym w miarę możliwości przez całe życie.

Tym samym włączani są w kolejne ważne etapy życia religijnego „podopiecznego”, czyli podczas przyjmowania Sakramentu Pierwszej Komunii  Świętej, Bierzmowania oraz  Sakramentu Małżeństwa. Zarówno rola rodzica, jak i duchowego opiekuna (chrzestnego) jest mocno podkreślana w takich sytuacjach, stąd też może wywodzą się całkiem świeckie oczekiwania w tych szczególnych dniach na bardziej wartościowe prezenty.  

Standard w 2019 roku

Wiadomo, że nie ma katalogu, który podsunie nam tabelkę, a raczej należy indywidualnie rozważyć szereg różnych kryteriów. Standard w ubiegłych latach to 1000-2000 złotych do koperty od chrzestnego (należy doliczyć prezent od osoby towarzyszącej lub rodziny).

Dosyć popularna „miara” - koszt talerzyka oraz „trochę ponadto” - odnosi się do pozostałych gości weselnych, ale tu się nie sprawdza. Wszyscy wiemy, że koszt talerzyka, to tylko jedna ze składowych kosztów całego wesela, więc dodajemy na planowane atrakcje, oprawę muzyczną, hotel, długość trwania wesela.

Kto może dać więcej?

W tym przypadku najgłówniejsze kryterium to własna kondycja finansowa, ale to wcale nie jest takie oczywiste, że będzie to hojny prezent. Nie oczekujmy też, że jeśli ktoś, kto ma dużo więcej powyżej średniej krajowej, będzie skłonny do ofiarowania prezentu o wysokiej wartości.

Jeśli kwota 2000-4000 zł  nie robi wyrwy w Twoim budżecie i jest ofiarowana ze szczerego serca, to z pewnością taki prezent będzie mile widziany przez Nowożeńców.

Wyższe kwoty mogą stać się źródłem nie tylko radości, ale i rozterek Pary Młodej w rozliczaniu z Fiskusem. Czy wiecie, że niespokrewnieni chrzestni znajdują się w III grupie podatkowej i darowizna niepodlegająca opodatkowaniu od nich nie może przekroczyć 4902 złote?

Odsyłam do artykułu „Podatek od prezentów”.  

„Zastaw się, a postaw się”

Pokutuje jeszcze takie stanowisko, że „nie mogę dać mniej niż …” (tu się wymienia sumę) i choć mnie nie stać, biorę kredyt. Wcale też nie jest to rzadki przypadek, ale jest presja rodziny, a i własne uczucia podpowiadają, że tak należy się zachować, ponieważ ślub jest wydarzeniem wyjątkowym.

Dane statystyczne Biura Informacji Krajowej mówią, że na koniec czerwca 2018 roku odnotowano 15,36 mln osób aktywnych kredytowo. Co oznacza, że  prawie co drugi dorosły Polak (48,8 proc.) spłaca kredyt lub pożyczkę. Najliczniejsza grupa kredytobiorców to osoby jeszcze aktywne zawodowo w wieku 35-44 lat. Chrzestni na ogół stanowią grupę w tej górnej granicy i powyżej 44 lat.

Mogą mieć słabszą sytuację finansową z różnych powodów. Wśród przyczyn  można wymienić pomoc własnym dzieciom, spłacanie kredytu mieszkaniowego/budowlanego, kłopotów zdrowotnych, braku pracy. Nie dziwi mnie fakt, jeśli dodatkowo na prezent „pożyczą” z banku. W tym przypadku, jestem za standardem (1000zł) bez ściągania na siebie kolejnych finansowych kłopotów. Na ogół rodzina zna możliwości swoich krewnych, więc być może doceni szczere intencje i niższą zawartość koperty.

Jeśli to kolejny ślub i kolejny prezent…

W tym przypadku, nawet jeśli to kolejny ślub, a Nowożeńcy są już w starszym wieku, pomimo że  prezent kiedyś już chrześniak otrzymał - wypada dać upominek. Mogą to być również pieniądze – tych nigdy za wiele. Kwota może być bardziej symboliczna niż za pierwszym razem, ponieważ Nowożeńcy zapewne są już na innym poziomie zawodowym i materialnym, niż byli kiedyś, a i przyjęcie weselne najprawdopodobniej będzie miało charakter uroczystego przedłużonego obiadu, a nie hucznej imprezy. Zapewne sprawdzi się zasada „talerzyk plus tyle ile chcę/mogę”.

Ważne jest również to, czy chrzestni idą ze współmałżonkiem, wówczas należy dodać kwotę za drugą osobę. 

W niektórych sytuacjach, przy mniejszej kwocie, sprawdzi się dołączenie prezentu sentymentalnego, ważnego z punktu widzenia uczuciowego, ale musicie go poszukać we własnych domowych zasobach. Kiedy swoich chrześniaków nie widzieliście od chrztu, a Narzeczeni chcą Was widzieć na ceremonii zaslubin, ten stan rzeczy również nie zwalnia Was od wręczenia hojniejszego upominku.

Zgadzacie się ze mną czy macie odmienne zdanie na ten temat?

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

05 marzec 2019
08 lipiec 2020

Komentarze