Jak zaplanować ślub i wesele, gdy masz bardzo mało czasu?

03 styczeń 2018
Karolina Kosmala

Masz tylko kilka tygodni na zorganizowanie wesela i zamiast zabrać się do roboty gryziesz paznokcie z nerwów? Przestań! Wbrew pozorom zorganizowanie wesela (albo czegokolwiek), kiedy czasu jest mało, będzie o wiele łatwiejsze niż wtedy, kiedy masz go więcej.

Jak to? Chyba każdy zna paradoks sytuacji, że lepiej radzi sobie z planowanie, kiedy jest bardzo zapracowany niż wtedy, kiedy wydaje się, że terminy są dalekie i można sobie odrobinę odpuścić. Tak będzie również w tym przypadku. „Łatwość” polega między innymi na tym, że nie ma czasu na zastanawianie się i zbyt długie rozważanie różnych opcji. Znalazła się sala, w której jest wolny termin? Świetnie, bierzemy, niekoniecznie myśląc o tym, czy znajdzie się jakaś inna, fajniejsza albo tańsza. Druk spersonalizowanych zaproszeń trwa trzy tygodnie? Trudno, trzeba wybrać gotowe. Wiem, że w ten sposób nie wszystko będzie Twoje wymarzone, ale cóż, organizacja ślubu w kilka tygodni narzuca pewne ograniczenia.

Szybka organizacja wesela

.

 Tak naprawdę szybkie planowanie nie różni się niczym od planowania wesela rok na przód, tylko wszystko dzieje się szybciej i trzeba skupić się na konkretach.

 

W poprzednim artykule radziłam, aby zacząć od kupienia sobie plannera, który uprzyjemni cały proces. Jeśli masz tylko kilka tygodni nie zawracaj sobie głowy nowym plannerem, ale gdzieś cały plan trzeba spisać. Możesz użyć kalendarza, którego używasz na co dzień albo jakiegoś notesu. Tak, jak poprzednio, zaczynamy od wypisania rzeczy, które trzeba załatwić. Nie myśl na razie o ekstra ozdobach, serduszkach confetti ani dekoracji stołu.

Wypisz tylko to, bez czego ślub i wesele się nie odbędą. Naprawdę się nie odbędą.

Nie zaznaczaj tego w kalendarzu, tylko po prostu załatw, jak najszybciej. Jeśli chcesz koniecznie mieć to gdzieś wpisane, zaznacz z bieżącą datą i nie rozciągaj na dłużej niż dwa tygodnie. Nie musisz (i nie powinnaś) robić wszystkiego sama: narzeczony też potrafi dzwonić albo pisać maile. Wyznaczcie termin ślubu. Znajdźcie salę i zarezerwujcie. Zarezerwujcie termin w kościele lub urzędzie. Brawo, jesteś na dobrej drodze, by ślub się odbył. Teraz przejdź do realizacji kolejnych niezbędnych punktów: załatwiania formalności, zamówienia dja/zespołu, odbycia nauk przedmałżeńskich, rozesłania zaproszeń, kupna sukni, obrączek, wyboru menu, itp. Oczywiście w praktyce pewnie okaże się, że wszystkie rzeczy trwają, ale chodzi mniej więcej o to, żeby teraz znaleźć kurs nauk przedmałżeńskich i się na niego zapisać, nawet jeżeli faktycznie odbywa się na początku przyszłego miesiąca.

Twoja metryka chrztu jest w Szczecinie, a Ty przebywasz w Krakowie? Nie, nie jedź po nią dzisiaj, ale zadzwoń do parafii, żeby mieć pewność, że kancelaria będzie otwarta w wybranym przez Ciebie dniu, weź w pracy urlop i kup bilet na pociąg. Wpisz w kalendarz. Realizuj. Nie przesuwaj terminów. Nie myśl zbyt długo. Nie planuj na ostatnią chwilę tego, co może być załatwione wcześniej. Nie porównuj zbyt wielu ofert – trzy propozycje zupełnie wystarczą, aby podjąć rozsądną decyzję. Nie wahaj się brać wykonawców na litość. Kwiaciarnia ma już takie obłożenie, że nie chce przyjąć zamówienia na kolejny bukiet? Opowiedz o swojej trudnej i wyjątkowej sytuacji -  pomoże albo nie, ale zawsze warto próbować!

Szybka organizacja wesela

Uważasz, że po zaznaczeniu w kalendarzu rzeczy niezbędnych do zrobienia (i podzieleniu się nimi z narzeczonym i innymi osobami) zostały Ci jeszcze jakieś luzy? Możesz zrobić drugą listę, tego co CHCESZ zrobić. To tutaj wpisz zamówienie fotobudki, urządzenie kącika zabaw dla dzieci, własnoręczne przygotowanie karnetów na stoły i objeżdżanie cukierni w poszukiwaniu najlepszego tortu. Bądź ostrożna i nie przesadzaj, bo poza przygotowaniami do wesela musisz jeszcze spać, chodzić do pracy, jeść i trochę odpocząć. Jeśli uznasz, że jednak masz za dużo na głowie, bez żalu rezygnuj ze spraw na tej liście. Oczywiście, możesz spędzić kolejne dwa miesiące harując po kilkanaście godzin na dobę i efekt na pewno będzie świetny, ale czy naprawdę tego chcesz? To nie jest pytanie retoryczne, naprawdę powinnaś zadać sobie pytanie, czy ważniejsza jest dla Ciebie realizacja jakieś wizji (i to nie zawsze wymyślonej przez Ciebie) czy w miarę komfortowe przygotowania, które nie spowodują, że poranek w dniu ślubu będzie Cię cieszył tylko dlatego, że następnego dnia możesz się wyspać i nareszcie nie będzie nic do roboty. Żadne z tych rozwiązań nie jest lepsze ani gorsze, po prostu określ swoje priorytety.

Szybka organizacja wesela

Ograniczony czas, który masz do dyspozycji wymusza pewne ustępstwa. To jednak ciągle może być wspaniała uroczystość. Jeśli tylko dopełniłaś formalności wesele się odbędzie, nawet jeżeli nie znajdziesz idealnych butów i będziesz musiała zadowolić się nieidealnymi, nawet, jeśli ciocia Jadzia będzie obrażona, bo nie zdążyliście osobiście wręczyć jej zaproszenia i zostało wysłane pocztą, nawet jeżeli nie kupicie obrączek i naprędce coś trzeba będzie wymyślić. Serio! Pamiętacie scenę z filmu „Cztery wesela i pogrzeb”, gdzie Hugh Grant-drużba zapomniał obrączek i zastępcza biżuteria została „zorganizowana” od gości, jeden z pierścionków chyba był z trupią czaszką.

Podsumowując: zacznij od tego, co najważniejsze i niezbędne, a później ewentualnie zajmij się resztą. Nie panikuj ani nie odkładaj, tylko działaj, a zdziwisz się, ile można zrobić w kilka tygodni :)

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

14 wrzesień 2017

Komentarze