Gdzie w podróż poślubną? Pomysły na niezapomniany miesiąc miodowy!

05 listopad 2018
Agata Kostka

Podróż poślubna, czyli chwila relaksu, która pozwoli odetchnąć po kilkunastomiesięcznym szaleństwie i oderwać się od błądzących wciąż po kwiatach i odpowiednich dekoracjach myśli. Taki odpoczynek to wisienka na torcie, która powinna zwieńczyć każdy ślubny czas.

Niestety często bywa tak, że wszystkie nasze najlepsze pomysły rezerwujemy na samo wesele, nie myśląc równie dużo o miesiącu miodowym, dlatego, jeśli ten znaczący wybór wciąż jest przed Wami, chciałabym podsunąć Wam kilka pomysłów na podrasowanie podróży poślubnej i zdradzić, w które zakątki świata warto zajrzeć :)

Podróż poślubna w wersji ekonomicznej

Wesele pochłonęło oszczędności niemal każdego członka rodziny. Co wtedy? Gdzie jechać? Weekend na Mazurach? Tydzień w Kołobrzegu? W żadnym wypadku! Proponuję coś odrobinę bardziej egzotycznego ;) Od pewnego czasu obserwujemy tanie noclegi oraz loty do Turcji, Egiptu czy Paryża. Wszyscy wiemy, co jest tego przyczyną i muszę przyznać, że to może być decyzja, na którą zdecydują się jedynie odważni. Sama mogę podpowiedzieć, że organizowanie wyjazdu z biurem podróży jest o wiele bezpieczniejsze, niżeli szukanie noclegów na własną rekę. W ten sposób jesteśmy w stanie wyjechać dosłownie za grosze do cieplejszych rejonów, które kuszą plażami, dostępem do morza, słońcem i opalenizną.

Turecka miejscowość Alanya świetnie sprawdzi się dla nocnych marków, którzy docenią klimat tamtejszych klubów. Egipskie kurorty Hurghada, Marsa Alam czy Szarm el-Szejk nie są objęte ostrzeżeniem MSZ, co za tym idzie - przez polskie ministerstwo są uznane za bezpieczne. Czego możecie się tam spodziewać? Eleganckie restauracje, mnóstwo sklepów oraz bazy nurkowe to idealne połączenie odrobiny luskusu i lenistwa ze sportowym szaleństwem. A to ostatnie cieszy mnie chyba najbardziej, bo sama zawsze marzyłam o zobaczeniu rafy koralowej. A Paryża przedstawiać raczej nie muszę - to miasto broni się samo. Uznawane za najbardziej romantyczne, idealne dla zakochanych, a w dodatku dostępne za małe pieniądze. Wersja idealna dla fanów historii, którzy ze zwiedzania będą czerpać ogromną radość. :)

Nowe kierunki 

Wiem, że są pewniaki, które zawsze dobrze sprawdzą się podczas wakacyjnego wypadu. Dlatego właśnie zrezygnowałam z takich miejsc jak Hiszpania, czy Grecja, ponieważ wielu z Was mogło już zwiedzić je wzdłuż i wszerz. Moim pomysłem na niezapomnianą podróż poślubną jest otworzenie się na nowe kierunki, które małymi krokami podbijają rynek.

Coraz popularniejsza staje się Skandynawia. I w ogóle mnie to nie dziwi! Pomyślcie o pięknych zorzach polarnych nad Waszymi głowami w gwieździstą noc albo o zapierających dech w piersiach fiordach. Norwegia ma wiele do zaoferowania, tak samo jak Islandia, dzięki której możemy zobaczyć gejzery na własne oczy. Powiedzcie szczerze, czy ktoś z Waszych znajomych przywiózł ze sobą takie wspomnienia z podróży poślubnej? ;) Dodatkowym atutem jest język angielski, który w tamtejszych rejonach jest na bardzo dobrym poziomie, więc nie musimy martwić się o problem z komunikacją, czego niestety nie można powiedzieć o krajach bałkańskich.

Zaraz po Skandynawii coraz chętniej sięga się po oferty proponujące wyjazd do Szkocji. I to może wydawać się banalne, ale spójrzcie na te malownicze krajobrazy. Całodniowe wyprawy i wspinanie się na pagórki to zarówno coś i dla ciała, i dla ducha. Można napawać się pięknem przyrody oraz urokiem ruin celtyckiej kultury.

Trzecim kierunkiem godnym polecenia jest coś cieplejszego i trochę bardziej tropikalnego, a mianowicie... Tajlandia. Tak naprawdę dopiero dwa lata temu ludzie zaczęli decydować się na podróż w tę stronę. Finansowo nie wygląda to zresztą najgorzej - bilety są drogie, to fakt, ale samo utrzymanie się w Tajlandii, czyli jedzenie oraz noclegi to kwestie groszowe. Lazurowa woda, palmy i okazja do poznania azjatyckiej kultury i kuchni... Czy to nie brzmi kusząco? ;)

Sentymentalna podróż poślubna

I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła czegoś całkowicie od siebie i od serca. Dlatego chcę Wam zaproponować powrót do przeszłości. Możecie wybrać miejsce swojego pierwszego wspólnego urlopu lub miejsce Waszych zaręczyn, gdzie wrócicie już jako małżeństwo. Możecie połączyć kilka Waszych urlopowych miejsc i stworzyć własną trasę obejmującą po kilka dni w jednym mieście, gdzie zajrzycie do zakamarków, które zostały w Waszych wspomnieniach.

Sama bardzo lubię wracać myślami do przyjemnych chwil spędzonych we dwoje i mam do nich ogromny sentyment, więc może dlatego ta opcja najbardziej do mnie przemawia. Możecie przezyć swój wyjazd poraz drugi, z tą drobną różnicą, że tym razem już jako mąż i żona. Czy będzie to leniwe leżenie plackiem na greckiej plaży, czy wymagające wysiłku wspinanie się po górach - nieważne. Ważne, że razem. Utrwalicie Wasze wspomnienia i stworzycie kolejne, dzięki czemu to miejsce będzie naprawdę Wasze. Wyobraźcie sobie rocznicę ślubu i kolejny taki powrót do przeszłości - robi się cieplej na sercu, prawda? :)

Nowy początek z pompą!

Kiedy znajdziecie odrobinę wolnego czasu, gdzieś pomiędzy wizytami u krawcowej a wyborem tortu, to siądźcie razem na kanapie i omówcie Waszą podróż poślubną. Nie zostawiajcie jej samej sobie, lub nie bierzcie "pierwszej lepszej" oferty z biura podróży. Sprawcie, żeby to był Wasz czas, nie tylko zasłużonego wypoczynku, ale także tworzenia nowych wspólnych doświadczeń, które będziecie już zawsze wspominać. I wejdźcie w małżeństwo z impetem! :)

 

Podobne tematy:

Podróż poślubna - Francja
Podróż poślubna - Włochy
Podróż poślubna za 500 zł
Podróż poślubna za 1000 zł
Podróż poślubna - Majorka
Podróż poślubna - najpopularniejsze kierunki

Średnia

0.0

Oceń mój artykuł

Zobacz także

26 grudzień 2018

Komentarze